<?xml version='1.0' encoding='UTF-8'?><?xml-stylesheet href="http://www.blogger.com/styles/atom.css" type="text/css"?><feed xmlns='http://www.w3.org/2005/Atom' xmlns:openSearch='http://a9.com/-/spec/opensearchrss/1.0/' xmlns:georss='http://www.georss.org/georss' xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'><id>tag:blogger.com,1999:blog-849143497125265187</id><updated>2012-01-08T16:08:16.848+01:00</updated><category term='apel'/><category term='głupie'/><category term='płyta'/><category term='wakacje pika-pika'/><category term='rower'/><category term='moje'/><category term='gwóźdź'/><category term='łódka'/><category term='strumień świadomości'/><category term='nic specjalnego'/><category term='piwo podwyżka poważka ważka'/><category term='wakacje pitu-pitu'/><category term='orędzie'/><category term='lizak'/><category term='los manos de Casillas'/><category term='żenada'/><category term='malarstwo'/><category term='żółć'/><category term='retro vintage classic'/><category term='odezwa'/><category term='gżegżółka'/><title type='text'>.:: wbreff nie w cięmię, bity ::.</title><subtitle type='html'>Raport ze smutnej walki z wszechobecnym chamstwem i ogłupiającą popkulturą. Czasami - podobno - odrobinę zabawny.</subtitle><link rel='http://schemas.google.com/g/2005#feed' type='application/atom+xml' href='http://breff.blogspot.com/feeds/posts/default'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/849143497125265187/posts/default?max-results=100'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://breff.blogspot.com/'/><link rel='hub' href='http://pubsubhubbub.appspot.com/'/><author><name>breff</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01263866683249766808</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><generator version='7.00' uri='http://www.blogger.com'>Blogger</generator><openSearch:totalResults>91</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>100</openSearch:itemsPerPage><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-849143497125265187.post-5007742510580974507</id><published>2011-04-07T23:50:00.002+02:00</published><updated>2011-04-07T23:51:58.066+02:00</updated><title type='text'>www.breff.pl</title><content type='html'>Na stronie &lt;a href="http://www.breff.pl/"&gt;http://www.breff.pl/&lt;/a&gt; znajdziecie najnowsze informacje o mojej "twórczości". Tam się przenoszę, a tę stronę proszę traktować w kategoriach wspominków.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/849143497125265187-5007742510580974507?l=breff.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://breff.blogspot.com/feeds/5007742510580974507/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=849143497125265187&amp;postID=5007742510580974507' title='Komentarze (16)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/849143497125265187/posts/default/5007742510580974507'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/849143497125265187/posts/default/5007742510580974507'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://breff.blogspot.com/2011/04/wwwbreffpl.html' title='www.breff.pl'/><author><name>breff</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01263866683249766808</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>16</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-849143497125265187.post-2098813371465567536</id><published>2011-02-24T20:39:00.002+01:00</published><updated>2011-02-24T20:42:12.712+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='moje'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='płyta'/><title type='text'>Nowa płyta!</title><content type='html'>Z przyjemnością informuję Was, że do ściągnięcia dostępna jest już moja nowa płyta pt. "More Than Meets The Eye". Link poniżej. Bon apetit.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.wadowiceonline.pl/Breff-More_Than_Meets_The_Eye_EP_%282011%29.zip"&gt;Breff - More Than Meets The Eye&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/849143497125265187-2098813371465567536?l=breff.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://breff.blogspot.com/feeds/2098813371465567536/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=849143497125265187&amp;postID=2098813371465567536' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/849143497125265187/posts/default/2098813371465567536'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/849143497125265187/posts/default/2098813371465567536'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://breff.blogspot.com/2011/02/nowa-pyta.html' title='Nowa płyta!'/><author><name>breff</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01263866683249766808</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-849143497125265187.post-3049981631485156682</id><published>2010-07-12T20:30:00.002+02:00</published><updated>2010-09-18T12:24:07.929+02:00</updated><title type='text'>Nie chcem, ale muszem</title><content type='html'>Znalazłem link do tego bloga w dziale blogów lokalnych na stronie www.wadowiceonline.pl, więc jestem niejako zobowiązany do: raz, napisania czegoś, żeby nie było, że polecają nieaktualne badziewie; dwa, do podziękowania, co niniejszym czynię - dziękuję.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jeśli trafiłeś tu właśnie z tego przekierowania, to nie czytaj tych bzdur, tylko czym prędzej wpadaj na www.myspace.com/breffunio, bo tam przynajmniej coś gra w tle.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jeśli wszedłeś na poleconą wyżej stronkę, to przepraszam, że takie te kawałki stare, kiepskie i niereprezentatywne dla mnie ad 2010. Mam już sporo materiału na nową płytę i z tego co słyszę, to płyta będzie chyba mniej kiepska. A już z pewnością nowsza i bardziej reprezentatywna.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jeśli chcesz dalej czytać te bzdury, to zacznij od rzeczy starszych, bo wtedy jeszcze miałem wenę i chęci wyżywać się literacko.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/849143497125265187-3049981631485156682?l=breff.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://breff.blogspot.com/feeds/3049981631485156682/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=849143497125265187&amp;postID=3049981631485156682' title='Komentarze (11)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/849143497125265187/posts/default/3049981631485156682'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/849143497125265187/posts/default/3049981631485156682'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://breff.blogspot.com/2010/07/nie-chcem-ale-muszem.html' title='Nie chcem, ale muszem'/><author><name>breff</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01263866683249766808</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>11</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-849143497125265187.post-6695334415423297322</id><published>2010-03-14T23:08:00.003+01:00</published><updated>2010-03-14T23:23:33.376+01:00</updated><title type='text'>Robocza aktualizacja</title><content type='html'>Korciło mnie w listopadzie, korciło w grudniu, korciło w styczniu i w lutym. Nie. W lutym mnie nie korciło. No, ale korciło mnie rano. Dość. Nie pisałem, bo nie miałem nic do powiedzenia. Teraz też nie mam, ale muszę aktualizować bloga, żeby mi go nie skasowali. No to piszę.&lt;br /&gt;  W ogóle sobie dzisiaj pomyślałem, że moja nieumiejętność mówienia czegokolwiek sensownego wynika z tego, że nadal siedzę w świadomości tzw. "szkolnej" albo nawet "studenckiej" choć to drugie to brzydkie słowo. No bo jak jesteś w szkole i umiesz na 3, to raczej siedzisz cicho w kącie i niespecjalnie wyrywasz się do odpowiedzi i pozostawiasz zgłaszanie się osobom, które umieją na 5. W dorosłym życiu jest odwrotnie: trójkowicze wyrywają się do odpowiedzi, nadają ton debacie, przewodzą strukturom partyjnym itd. a piątkowicze siedzą cicho i czują się jak konie w polskim filmie*. Żeby nie było nieścisłości: nie jestem piątkowiczem. A do odpowiedzi nie wyrywam się, nie piszę i nie komentuję dlatego, że jestem w pełni uświadomionym trójkowiczem. Piątkowicze dajcie głos!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;* zmęczone? Nie, zażenowane..&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/849143497125265187-6695334415423297322?l=breff.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://breff.blogspot.com/feeds/6695334415423297322/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=849143497125265187&amp;postID=6695334415423297322' title='Komentarze (7)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/849143497125265187/posts/default/6695334415423297322'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/849143497125265187/posts/default/6695334415423297322'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://breff.blogspot.com/2010/03/robocza-aktualizacja.html' title='Robocza aktualizacja'/><author><name>breff</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01263866683249766808</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-849143497125265187.post-5265071098182188366</id><published>2009-11-24T23:48:00.000+01:00</published><updated>2009-11-24T23:49:07.523+01:00</updated><title type='text'>Yo!</title><content type='html'>Chyba napiszę coś niedługo, bo mnie korci :)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/849143497125265187-5265071098182188366?l=breff.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://breff.blogspot.com/feeds/5265071098182188366/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=849143497125265187&amp;postID=5265071098182188366' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/849143497125265187/posts/default/5265071098182188366'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/849143497125265187/posts/default/5265071098182188366'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://breff.blogspot.com/2009/11/yo.html' title='Yo!'/><author><name>breff</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01263866683249766808</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-849143497125265187.post-6286971899883173011</id><published>2009-08-27T03:00:00.001+02:00</published><updated>2009-08-27T03:02:39.350+02:00</updated><title type='text'>Przerwa</title><content type='html'>Na jakiś czas zaprzestają pisarstwa blogowego. Robię to dla siebie, ale przede wszystkim dla Ciebie, dla Ciebie i dla Ciebie też. Weź się zajmij czymś poważnym.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/849143497125265187-6286971899883173011?l=breff.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://breff.blogspot.com/feeds/6286971899883173011/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=849143497125265187&amp;postID=6286971899883173011' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/849143497125265187/posts/default/6286971899883173011'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/849143497125265187/posts/default/6286971899883173011'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://breff.blogspot.com/2009/08/przerwa.html' title='Przerwa'/><author><name>breff</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01263866683249766808</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-849143497125265187.post-5477350595313162275</id><published>2009-08-12T21:34:00.002+02:00</published><updated>2009-08-12T21:50:17.530+02:00</updated><title type='text'>Kawałek</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: left;"&gt;Nagrałem dzisiaj kawałek. Dość ciężki i klimatyczny, ale chyba czas się pogodzić z faktem, iż nie będę drugim Guralem. Najprościej mówiąc utwór jest rapowanym bluesem, cóż, nie tylko Whitey Ford Sings the Blues, Breffunio does it too. W kawałku jest dużo o oczach, sporzeniach i takich tam; następny będzie z pewnością o dupie i cyckach. Wzro-ko-wcy, wzro-ko-wcy!&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://odsiebie.com/pokaz/4774549---8d70.html"&gt;Breff - Stworzyła Mnie Spojrzeniem Kocich Oczu&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;A specjalnie dla czytelników/fanów gratka, której nikt inny nie dostąpi: tekst utworu. Od razu zastrzegam, że jest to piosenka do rapowania, nie wiersz, nie opowiadanie. Żebyście nie mieli tak łatwo, daję w pdf-ie. Ściągnij se!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://odsiebie.com/pokaz/4776007---2bf7.html"&gt;tekst.pdf&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/849143497125265187-5477350595313162275?l=breff.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://breff.blogspot.com/feeds/5477350595313162275/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=849143497125265187&amp;postID=5477350595313162275' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/849143497125265187/posts/default/5477350595313162275'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/849143497125265187/posts/default/5477350595313162275'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://breff.blogspot.com/2009/08/kawaek.html' title='Kawałek'/><author><name>breff</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01263866683249766808</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-849143497125265187.post-3572645353460391413</id><published>2009-08-09T12:49:00.003+02:00</published><updated>2009-08-11T19:33:41.163+02:00</updated><title type='text'>Sierpień</title><content type='html'>Sporo chodzę, sporo jeżdżę, mało śpię nocą, sporo śpię rano. Powoli zaczynam myśleć, że wakacje powinny się już skończyć, bo chciałbym trochę odpocząć. Byłem w Tatrach w zeszłym tygodniu, w Beskidzie Małym w tym, jeżdżę na rowerze, kondycja się poprawia, jestem opalony, a seksowny zawsze byłem, no nie? Wczoraj też zdałem sobie sprawę, że ten blog jest zupełnie pozbawiony treści. Kiedyś to jeszcze mi się chciało wymyślać jakieś śmiesznostki, więc przynajmniej był ciekawy z tej perspektywy. Obecnie, to masakrowanie Was słowami: lepię kulki z materii języka naszego ojczystego i rzucam w Waszym kierunku. Faktycznie powinienem pojechać na jakąś Jawę, zostać wolontariuszem na Madagaskarze, poławiaczem pereł na Pacyfiku, jakimś górnikiem w Sierra Leone czy coś. Coś przeżyć się znaczy.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/849143497125265187-3572645353460391413?l=breff.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://breff.blogspot.com/feeds/3572645353460391413/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=849143497125265187&amp;postID=3572645353460391413' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/849143497125265187/posts/default/3572645353460391413'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/849143497125265187/posts/default/3572645353460391413'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://breff.blogspot.com/2009/08/sierpien.html' title='Sierpień'/><author><name>breff</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01263866683249766808</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-849143497125265187.post-5735245189836177092</id><published>2009-08-02T17:25:00.005+02:00</published><updated>2009-08-02T18:07:39.891+02:00</updated><title type='text'>Zdania dwa</title><content type='html'>Mieliście kiedyś tak, że tańczyliście wśród tłumu osób, o których myśleliście ciepło i przychylnie, wśród tłumku dobrych znajomych, o których myśleliście, że chcielibyście z nimi spędzać każdą sobotę, z osobą, o której myśleliście, że może i chcielibyście spędzać z nią nie tylko każdą sobotę, w miejscu, które znaliście i gdzie czuliście się dobrze, a potem nagle tak - pstryk! - i mieliście poczucie, że stoicie zupełnie sami, nad wami gwiazdy odległe i niewyraźne, zdjęcie umarłych galaktyk; że jesteście jak antena SETI, górująca samotnie ponad zielenią Arecibo, cierpliwie prowadząc nasłuch tej przestrzeni tańczących ciał i emocji, wiedząc, że Proxima Centauri jest 4 lata świetlne od was, że nikt nie mówi waszym językiem, nie usłyszycie, że jest tam życie, nie usłyszy nikt, że jest tu życie? A potem zrobiliście łyk piwa, oblizaliście wargi i zamknęliście zmęczone oczy w mieszkaniu naprzeciw.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/849143497125265187-5735245189836177092?l=breff.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://breff.blogspot.com/feeds/5735245189836177092/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=849143497125265187&amp;postID=5735245189836177092' title='Komentarze (8)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/849143497125265187/posts/default/5735245189836177092'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/849143497125265187/posts/default/5735245189836177092'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://breff.blogspot.com/2009/08/jest-jest-jest-imprezka-tak-to-idzie.html' title='Zdania dwa'/><author><name>breff</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01263866683249766808</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>8</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-849143497125265187.post-1384285898102645744</id><published>2009-07-22T13:06:00.003+02:00</published><updated>2009-07-22T13:17:22.766+02:00</updated><title type='text'>Co za życie</title><content type='html'>Siedzę i robię wszystko, żeby nie robić nic (ciekawe!). Miałem nawet nie pisać, ale pisanie jest lepsze niż malowanie. Farby kupiłem dwa dni temu, pędzle wziąłem dzisiaj, więc chyba na ten tydzień dość roboty. Ogólnie mieszkanie samemu ma i nawet swoje plusy, ważne, żeby te plusy nie przesłoniły wam minusów. A tak na poważnie, to w sumie spokojnie, kablówkę mam i oglądam Miami Ink trzy razy dziennie. A nocą amerykańskiego choppera, choć to w sumie głupie. A w dzień jeżdżę na rowerze i marzę o karierze, bo nagrałem nowy kawałek i jest zły. (To zdanie z pewnością uda mi się zacząć inaczej niż od "a") Spore zaskoczenie (uff!), bo ilekroć nagrałem hip hopowy kawałek i puszczałem sobie np. jakiegoś Łonę czy Mesa dla porównania, to dalej mi się podobało. A teraz nagram jakieś rege, puszczam Buju Bantona (a nawet mojego nowego zioma ze Szwecji, Mbanginiego) i czerwienię się ze wstydu. Chyba się poddam, tym bardziej, że dostałem wczoraj dobry hip hopowy bit z kopem i napisałem do niego zwrotkę. Waham się też czy śpiewać w tę sobotę w Office Pubie w Wado, bo miałbym być supportem dla DSL. Nie chcę ich zniszczyć. Tak czy inaczej - zapraszam na 19.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/849143497125265187-1384285898102645744?l=breff.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://breff.blogspot.com/feeds/1384285898102645744/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=849143497125265187&amp;postID=1384285898102645744' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/849143497125265187/posts/default/1384285898102645744'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/849143497125265187/posts/default/1384285898102645744'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://breff.blogspot.com/2009/07/co-za-zycie.html' title='Co za życie'/><author><name>breff</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01263866683249766808</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-849143497125265187.post-1637082762282923009</id><published>2009-07-10T12:41:00.006+02:00</published><updated>2009-07-10T13:29:29.180+02:00</updated><title type='text'>O szacunku do osoby</title><content type='html'>„Szacunek, man” – rzekł jeden ziomal do drugiego ziomala. „Miłość i szacunek!” – krzyknął znany wokalista reggae do publiczności. „Szacunek do Boga i człowieka jest podstawą naszej wiary” – wygłosił z ambony duszpasterz. Ze wszystkich stron padają zapewnienia o „wzajemnym szacunku”, „poszanowaniu odmienności” itp. Czy rzeczywiście jesteśmy pełni szacunku? Do czego? Jak to okazujemy? Bardzo często zdarza się, że szanujemy kogoś za coś co w danej chwili zrobił. I słusznie, postawa człowieka realizuje się w pełni w jego czynach. Można pitolić o tym jakim się jest odważnym, ale dopiero w sytuacji zagrożenia dochodzi do weryfikacji tych słów. Taki szacunek przychodzi nam łatwo. Jest - może nawet bardziej trafnie - podziwem. Dużo trudniej przychodzi nam jednak szacunek do ludzkich postaw i pasji. Bo nie jest on automatyczny, nie jest spektakularny. Wymaga dozy refleksji: oddzielenia bodźca i skutku (jak w przypadku szacunku do czynu), głębszego osadzenia w jakimś systemie aksjologicznym, wreszcie – porównania z tym, co człowiek sam uważa za słuszne i godne szacunku.* Twierdzę, że o ile pierwszy typ szacunku jest dzisiaj powszechny, to ten drugi mocno podupadł. Rzadko słyszę w swoim towarzystwie zdania: „cenię go, bo poświęcił większość swojego życia na naukę i jest mądrym człowiekiem”, „cenię go, bo jest osobą dotrzymującą słowa”, "szanuję ją, bo jest dobrą matką", czy może (tu osobisty wtręt) dlatego, że „od wielu lat stara się realizować swoją pasję, to słychać i robi to na poziomie”. Co krok można natomiast spotkać się z uwielbieniem, bo ktoś coś kupił, bo kogoś zbił, bo coś ma, bo kogoś "wyhaczył". Podobnie jest nie tylko w relacjach z obcymi, ale i w rodzinach i związkach. Generalnie nadal tak jest, że dzieci szanują rodziców za to, że są dobrymi rodzicami, ale niestety zdarza się i tak, że mama i tata są o tyle fajni, o ile kupili mi nową zabawkę czy zabrali mnie w fajne miejsce. Jeśli nie, są głupi. O ile jednak w przypadku dzieci można to usprawiedliwić, tak w przypadku dorosłych jest to trudniejsze do zaakceptowania. Na przykład dziewczyna ceniąca swojego chłopaka tylko za to, że mówi jej komplementy, obdarowuje prezentami i zabiera do drogich knajp, nie zachowuje się, moim zdaniem w porządku. Ok, kiedy ją obdarowuje, niech będzie szczęśliwa i wdzięczna, ale niech pamięta, że szanować powinna go za co innego: jaki jest, w co wierzy, co sprawia mu przyjemność, co go zasmuca, jakie ma cele i plany. Powtarzam: nie twierdzę, że ten pierwszy rodzaj szacunku jest mało wartościowy, bo tak nie jest. Cenię bardzo np. osoby, które podjęły się trudu organizacji festiwalu, który dzisiaj się odbędzie. Nic o nich nie wiem, oprócz tego, że poświęcą swój czas i energię dla fajnego wydarzenia, a dzieciaki odniosą jeszcze (a może przede wszystkim) korzyść. Pytanie jest następujące: tylko czy ktoś szanuje mnie za te 10 lat nagrywania, kilka płyt, kilkadziesiąt koncertów w całej Polsce i nie tylko, za to, że uwielbiam przekazywać swoje emocje na płytach i na koncertach, i najważniejsze: że robię to dobrze?**&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;* W ogóle to jest głębszy problem dzisiejszych czasów, który znajduje odzwierciedlenie w języku. Np. slogan „I’m lovin’ it” kampanii McDonalda można traktować w kategoriach żartu i błędu językowego. Można też spojrzeć jako na upowszechnianie się form „tu i teraz” w odniesieniu do uczuć, które do tej pory były czymś stałym. „I love you” oznaczałoby, że „kocham cię na dobre i złe, kochałem wczoraj, kocham dzisiaj i zakładam, że nadal będę cię kochał”. „I’m loving you” natomiast: „kocham cię w tym momencie, spotkaliśmy się dzisiejszego wieczora, jest fajnie, potańczymy, potem będziemy się kochać, a potem pewnie każdy z nas pójdzie w swoją stronę”. Podobnie można by skonstruować formę „I respect you”, czyli to, co powyżej opisuję jako szacunek do osoby, do postawy, do pasji, natomiast błędnie brzmiące gramatycznie „I’m respecting you” oznaczałoby szacunek „tu i teraz”, szacunek do jakiegoś czynu, reakcji, stroju itp.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;** Cały ten przydługi wywód, zupełnie bez sensu, bez należytej formy i treści, która powinna towarzyszyć tak poważnemu zagadnieniu jest tylko przykrywką do ostatniego zdania. Tak, jest to osobista niechęć. W końcu to blog – pisanie o osobistych sprawach, tak czy nie?!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/849143497125265187-1637082762282923009?l=breff.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://breff.blogspot.com/feeds/1637082762282923009/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=849143497125265187&amp;postID=1637082762282923009' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/849143497125265187/posts/default/1637082762282923009'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/849143497125265187/posts/default/1637082762282923009'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://breff.blogspot.com/2009/07/o-szacunku-do-osoby.html' title='O szacunku do osoby'/><author><name>breff</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01263866683249766808</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-849143497125265187.post-3809641115489073634</id><published>2009-07-07T11:12:00.004+02:00</published><updated>2009-07-07T11:29:43.275+02:00</updated><title type='text'>La amaro vita, la dolce vita</title><content type='html'>Przestałem pracować na pewien czas w ogóle. Zakończyłem jedną z prac w szczególe. Pewnie uderzy mnie to po kieszeni co nieco, ale coś za coś. No, ale droga czytelniczko, nic to, bo i tak:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_LRmygNEB1zw/SlMTOtLiE0I/AAAAAAAAAJk/CSCSy0d8dUs/s1600-h/rucham.jpeg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 371px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_LRmygNEB1zw/SlMTOtLiE0I/AAAAAAAAAJk/CSCSy0d8dUs/s400/rucham.jpeg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5355645525240714050" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Rememba. Dzisiaj musiałem się też pożegnać z wszystkimi kasetami magnetofonowymi i winylami, jakie udało mi się zgromadzić podczas mojego raperskiego okresu. Smutne, ale i tak nie miałbym tego na czym odtwarzać, a trzymać tak tylko, żeby trzymać, to trochę bez sensu. Haha, a na starych kasetach do kamery odnalazłem jakieś koncerty sprzed 5 lat czy więcej, gdzie K. jest hardkorowcem i jedzie Liścia, albo jak kręcimy klip do antynarkotykowego (!) kawałka na dachach garaży na Skarpie i mam kręcone długie włosy i wąs. Ajajajajajaj Puerto Ricoo. Albo "dokument" o hip hopie w Wadowicach, gdzie chodzimy z Alpim po mieście, po wsi i siedzimy w piwnicy i gadające głowy, że "było ciężko" i że "jesteśmy pionierami". Na pewno nie fryzur. Żenua.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/849143497125265187-3809641115489073634?l=breff.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://breff.blogspot.com/feeds/3809641115489073634/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=849143497125265187&amp;postID=3809641115489073634' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/849143497125265187/posts/default/3809641115489073634'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/849143497125265187/posts/default/3809641115489073634'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://breff.blogspot.com/2009/07/la-amaro-vita-la-dolce-vita.html' title='La amaro vita, la dolce vita'/><author><name>breff</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01263866683249766808</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_LRmygNEB1zw/SlMTOtLiE0I/AAAAAAAAAJk/CSCSy0d8dUs/s72-c/rucham.jpeg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-849143497125265187.post-3918412391613040147</id><published>2009-06-15T15:17:00.004+02:00</published><updated>2009-06-15T15:31:43.134+02:00</updated><title type='text'>Znam ten stan</title><content type='html'>Mój perfekcyjny plan spalił na panewce. No dobra, nie taki perfekcyjny, bo nie sprawdziłem na Pudlu czy czasem nie ma kogoś, czy Wieczorkowski się nie reaktywował, jakiś Wojewódzki czy inny stary zbok nie dymi czy coś. Poza tym wszystko było na cacy. Koncert. Ja przystojny. Ona piękna i naturalna. Wesele miało się odbyć we wrześniu (dalej ma) w wiosce pod Żywcem, w jej rodzinnych stronach, rzut kamieniem od Twardorzeczki. Rodzinę by odwiedziła, zrelaksowała się po trudach życia w Warszawce. Ja wreszcie trafiłbym do Gali i Vivy. Może nawet wygralibyśmy plebiscyt "Viva najpiękniejsi". Perspektywy to my mieliśmy, ho ho... Wyszło jak zawsze. Tłum dzieci - część moich - otoczył ją i uniemożliwił nam rozmowę. No, ale co miałem powiedzieć dzieciom: "dzieci, przepuśćcie pana, bo pan będzie pytał Brodkę czy nie poszłaby z nim na wesele?"&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/849143497125265187-3918412391613040147?l=breff.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://breff.blogspot.com/feeds/3918412391613040147/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=849143497125265187&amp;postID=3918412391613040147' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/849143497125265187/posts/default/3918412391613040147'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/849143497125265187/posts/default/3918412391613040147'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://breff.blogspot.com/2009/06/znam-ten-stan.html' title='Znam ten stan'/><author><name>breff</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01263866683249766808</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-849143497125265187.post-4373453141400223127</id><published>2009-06-08T23:54:00.002+02:00</published><updated>2009-06-09T20:12:27.677+02:00</updated><title type='text'>Whisky moja żono</title><content type='html'>Dzisiaj na zajęciach miałem coś o Szkocji. Były m.in. takie słówka jak: whisky, haggis, kilt i bagpipes. O kilcie była taka notatka, że go noszono, ponieważ był wygodny, ciepły i można było go użyć również jako koca. No, a na dole jakieś definicje, które trzeba było spasować do tych słówek. I jedno sformułowanie takie: "gave freedom of movement". Co odpowiedzieli sprytni gimnazjaliści? "Whisky!". Też &lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=Noq_oR1a0gs"&gt;chodzą na nocną&lt;/a&gt;?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;edit: tak mi przyszło do głowy, że w sumie bardziej do mnie pasuje nawet "gave freedom of speech". I na tę okazję konkurs. Pytanie brzmi: co zapewnia i daje nam wolność wypowiedzi? a) konstytucja b) wódka c) żona. Żonatych proszę o niegłosowanie.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/849143497125265187-4373453141400223127?l=breff.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://breff.blogspot.com/feeds/4373453141400223127/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=849143497125265187&amp;postID=4373453141400223127' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/849143497125265187/posts/default/4373453141400223127'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/849143497125265187/posts/default/4373453141400223127'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://breff.blogspot.com/2009/06/whisky.html' title='Whisky moja żono'/><author><name>breff</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01263866683249766808</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-849143497125265187.post-7307597105499537884</id><published>2009-06-04T18:12:00.001+02:00</published><updated>2009-06-04T18:15:07.014+02:00</updated><title type='text'>4 czerwca 2009</title><content type='html'>"Kiedy czytamy komunikaty z kolejnych szczytów Unii Europejskiej, zawsze na początku pisze się tam o gospodarce, rolnictwie i finansach, a na końcu jak jakiś ozdobnik mowa jest o kulturze, sprawach duchowych, czy prawach człowieka. Moim zdaniem, powinno być akurat odwrotnie. Europa nie może traktować bazy duchowej jak jakiś breloczek" - powiedział Vaclav Havel wczoraj na międzynarodowej konferencji "Solidarność i upadek komunizmu".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Amen.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/849143497125265187-7307597105499537884?l=breff.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://breff.blogspot.com/feeds/7307597105499537884/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=849143497125265187&amp;postID=7307597105499537884' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/849143497125265187/posts/default/7307597105499537884'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/849143497125265187/posts/default/7307597105499537884'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://breff.blogspot.com/2009/06/4-czerwca-2009.html' title='4 czerwca 2009'/><author><name>breff</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01263866683249766808</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-849143497125265187.post-4766844499316317961</id><published>2009-06-01T00:33:00.003+02:00</published><updated>2009-06-01T01:22:00.921+02:00</updated><title type='text'>Rozmowy przy wycinaniu piruetów</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Tydzień bardzo przyjemny, dziękuję. Trochę już się - głównie mentalnie - przeprowadziłem. I myśl ta była mi błogą. Tylko czym ja teraz zapełnię moje m3? Jakim zapachem, smakiem, muzyką? Gwarem czy ciszą? Twoim głosem? Tylko moim?&lt;br /&gt;Trochę hamletyzuję, co nie licuje zbytnio z profilem tego luźnego blogaska, no, ale chwila szczerości, niech stracę. Ogólnie, to od zawsze boję się tylko jednej rzeczy: samotności. A ona łazi ze mną jak zrośnięty duszą syjamski bliźniak. Słucham dużo muzyki i dużo mówię, bo jak jest cicho, to słyszę jak dyszy mi do ucha, telefoniczny zboczeniec. Może spróbuję się z nią zaprzyjaźnić? Jedno wiem na pewno: choćby śpiewem się zaniosły słowiki, choćby zapachniały wszystkie jaśminy, choćby zapłakały wszystkie dziewczyny, to ja tej wiosny już nie. Raczej.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/849143497125265187-4766844499316317961?l=breff.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://breff.blogspot.com/feeds/4766844499316317961/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=849143497125265187&amp;postID=4766844499316317961' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/849143497125265187/posts/default/4766844499316317961'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/849143497125265187/posts/default/4766844499316317961'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://breff.blogspot.com/2009/06/rozmowy-przy-wycinaniu-piruetow.html' title='Rozmowy przy wycinaniu piruetów'/><author><name>breff</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01263866683249766808</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-849143497125265187.post-8741658824945039761</id><published>2009-05-26T00:00:00.005+02:00</published><updated>2009-05-26T00:16:53.102+02:00</updated><title type='text'>W malinowym czereśniaku</title><content type='html'>Dodaję parę fotek przyrody, bo nawiązałem z nią kontakt. Wreszcie. Zostają kosmici i dziewczyny. Zabawnym pozostaje fakt, że sfotografowane miejsce nazywa się tak jak dziewczyna z którą ostatnio rozmawiałem, i nie tylko, o literaturze iberoamerysrańskiej, płomienny kochanek. A propos płomieni, wyszło mi na facebooku, że &lt;a href="http://apps.facebook.com/milionymonet/quiz/questions#"&gt;świecę jak miliony monet i spłonę nim Mrozu odpali lont&lt;/a&gt;. Dobry kwiz. Z dobrych motywów jeszcze jest taki, że byłem w najprawdziwszej remizie strażackiej na najprawdziwszej dysce, gdzie grali najprawdziwsze dysko polo. Geg, nie porobiłem zdjęć, bo się bałem, że mi coś zrobią. Pokontempluj se przyrodę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_LRmygNEB1zw/ShsYLjFyQMI/AAAAAAAAAJM/EcaQLAI8lkY/s1600-h/panorama+z+kuwika.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 66px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_LRmygNEB1zw/ShsYLjFyQMI/AAAAAAAAAJM/EcaQLAI8lkY/s400/panorama+z+kuwika.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5339888369854988482" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_LRmygNEB1zw/ShsYZPR3V2I/AAAAAAAAAJU/5DpxCN6ILk8/s1600-h/dab.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 300px; height: 400px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_LRmygNEB1zw/ShsYZPR3V2I/AAAAAAAAAJU/5DpxCN6ILk8/s400/dab.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5339888605055113058" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_LRmygNEB1zw/ShsYnsg09_I/AAAAAAAAAJc/WJmyV0Utg24/s1600-h/las.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 300px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_LRmygNEB1zw/ShsYnsg09_I/AAAAAAAAAJc/WJmyV0Utg24/s400/las.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5339888853420668914" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/849143497125265187-8741658824945039761?l=breff.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://breff.blogspot.com/feeds/8741658824945039761/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=849143497125265187&amp;postID=8741658824945039761' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/849143497125265187/posts/default/8741658824945039761'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/849143497125265187/posts/default/8741658824945039761'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://breff.blogspot.com/2009/05/w-malinowym-czeresniaku.html' title='W malinowym czereśniaku'/><author><name>breff</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01263866683249766808</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_LRmygNEB1zw/ShsYLjFyQMI/AAAAAAAAAJM/EcaQLAI8lkY/s72-c/panorama+z+kuwika.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-849143497125265187.post-5321718561521639403</id><published>2009-05-22T00:07:00.003+02:00</published><updated>2009-05-22T00:14:41.124+02:00</updated><title type='text'>Notatka</title><content type='html'>Plany na przyszłość: nie być neurotyczny, kpić z Freuda, mało czytać, mało pisać, nie mieć problemów seksualnych, nie być żydem wychowanym na Brooklynie, nie chodzić na filmy Allena.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/849143497125265187-5321718561521639403?l=breff.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://breff.blogspot.com/feeds/5321718561521639403/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=849143497125265187&amp;postID=5321718561521639403' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/849143497125265187/posts/default/5321718561521639403'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/849143497125265187/posts/default/5321718561521639403'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://breff.blogspot.com/2009/05/notatka.html' title='Notatka'/><author><name>breff</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01263866683249766808</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-849143497125265187.post-1323330378148809771</id><published>2009-05-16T12:19:00.004+02:00</published><updated>2009-05-16T15:53:30.776+02:00</updated><title type='text'>W mieście sławnym lecz malutkim, zjawiły się prostytutki</title><content type='html'>Uwaga: śmieszne. W Krakowie wczoraj noc muzeów, a w Wadowicach noc prostytutek. Jako pedagog, powinienem zdecydowanie przeciwstawić się zjawisku. Jako socjolog, powinienem zachować umiarkowany obiektywizm. Jako arty*#a, powinienem sytuację natychmiast wykorzystać. Jako człowiek na wskroś moralny, zdecydowałem jednak, że pozostanę obserwatorem. Jako punkt obserwacyjny wybrałem lokal z ogródkiem piwnym. To co się działo przechodzi pojęcie kogoś, kto czterokrotnie uczestniczył w pieszej pielgrzymce do Częstochowy. Otóż, na placu - no dobra, niech to imię padnie, choć wstyd - Jana Pawła II, kręciły się dwie kuso ubrane osoby z logo pewnego lokalu na "R", które bez żenady wskakiwały do Jeepów, bez żenady wchodziły w ciemne zaułki, bez żenady wreszcie powracały, by znów powtórzyć swoje żenujące czynności. Cóż, wreszcie coś się dzieje, szkoda tylko, że niekoniecznie jest to rozwój o który mi chodziło. Ech, kosmopolito i erotomanie, bez żenady przyjeżdżaj do nas!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/849143497125265187-1323330378148809771?l=breff.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://breff.blogspot.com/feeds/1323330378148809771/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=849143497125265187&amp;postID=1323330378148809771' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/849143497125265187/posts/default/1323330378148809771'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/849143497125265187/posts/default/1323330378148809771'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://breff.blogspot.com/2009/05/w-miescie-sawnym-lecz-malutkim-zjawiy.html' title='W mieście sławnym lecz malutkim, zjawiły się prostytutki'/><author><name>breff</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01263866683249766808</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-849143497125265187.post-830974003410951582</id><published>2009-05-10T17:02:00.003+02:00</published><updated>2009-05-10T17:11:07.245+02:00</updated><title type='text'>Seksownie</title><content type='html'>Byłem wczoraj na juwenaliach, co by sprawdzić czy nie jestem za stary. Nie jestem. Jestem za trzeźwy. A na trzeźwo widzę Joannę Senyszyn siedzącą przy czarnym stoliczku na wadowickim rynku. Do wczoraj myślałem, że najbardziej wystudzić emocje o zabarwieniu, powiedzmy sobie, 'namiętnym' może wyobrażanie Staszka Soyki pod prysznicem. Myliłem się. Od dziś jest to czarny stolik. Dobra, słońce wyszło, idę na rower. Miłej niedzieli.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/849143497125265187-830974003410951582?l=breff.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://breff.blogspot.com/feeds/830974003410951582/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=849143497125265187&amp;postID=830974003410951582' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/849143497125265187/posts/default/830974003410951582'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/849143497125265187/posts/default/830974003410951582'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://breff.blogspot.com/2009/05/seksownie.html' title='Seksownie'/><author><name>breff</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01263866683249766808</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-849143497125265187.post-7578788941063573809</id><published>2009-05-07T17:57:00.003+02:00</published><updated>2009-05-22T00:16:06.452+02:00</updated><title type='text'>Długi weekend</title><content type='html'>Jako, że jestem znany z bardzo dużej aktywności podróżniczej, wybrałem się w długi weekend na Krym. Mentalnie. Oto zapiski z podróży zatytułowane przewrotnie "Stypy akermańskie".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;Wypłynąłem na złotego przestwór oceanu,&lt;br /&gt;Myśl nurza się w przejrzystości i jak łódka kiwa;&lt;br /&gt;Śród przekleństw powodzi, łyk chłodnego piwa,&lt;br /&gt;Tam rozkosz wlewana rękami barmanów.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Już mrok zapada, czuję mego serca bicie,&lt;br /&gt;Szukam na sali gwiazd, przewodniczek łodzi;&lt;br /&gt;Tam z dala błyszczy klejnot? ma jutrzenka wchodzi?&lt;br /&gt;Błysnął flesz, to weszła gwiazda miasta Wadowice.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Stójmy! – jak cicho! – słyszę strzępy rozmowy,&lt;br /&gt;Której by nie uchwyciło ucho najdzielniejsze;&lt;br /&gt;Słyszę, kędy alkohol rozpala nam głowy,&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kędy wąż smukłą kibić prezentuje wdzięcznie.&lt;br /&gt;W takiej ciszy! – gdzie nastrój zapadł grobowy,&lt;br /&gt;Słyszę głos jej – Nie, kolego, nic z tego nie będzie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/849143497125265187-7578788941063573809?l=breff.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://breff.blogspot.com/feeds/7578788941063573809/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=849143497125265187&amp;postID=7578788941063573809' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/849143497125265187/posts/default/7578788941063573809'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/849143497125265187/posts/default/7578788941063573809'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://breff.blogspot.com/2009/05/dugi-weekend.html' title='Długi weekend'/><author><name>breff</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01263866683249766808</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-849143497125265187.post-8495043677448779293</id><published>2009-04-30T12:13:00.006+02:00</published><updated>2009-04-30T16:17:40.802+02:00</updated><title type='text'>Spełniamy marzenia młodzieży</title><content type='html'>&lt;div align="left"&gt;Napisał do mnie pewien wrażliwy młody artysta. No, może nie taki młody i nie artysta(!), ale napisał. Prosił mnie, bym choć na złe pory mgliste, nie tyle został z nim (no homo!), co zamieścił na moim poczytnym blogu próbkę jego liryki. Co niniejszym czynię:&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;(Bez tytułu)&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;br /&gt;Nasz lód ma dwadzieścia kilka stopni&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;to wystarczy by zamrozić&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;cząstki&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;cząstkę mnie, cząstkę ciebie&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;trochę gęsiej skórki&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;br /&gt;Nasza cisza ma kilkadziesiąt decybeli&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;stukot rozmów, szum fiskalnej kasy&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;może odwrotnie&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;może minutę, może porę roku&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;może mamy tylko słaby zasięg&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;br /&gt;Nasza wspólność to dwie osobności&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;dwie szpilki wbite w jeden koc&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;nie ma mnie&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;po mojej stronie ciebie&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;po twojej stronie mnie&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;jestem tylko ja&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;PS. Młody człowieku, popracuj nad interpunkcją!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/849143497125265187-8495043677448779293?l=breff.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://breff.blogspot.com/feeds/8495043677448779293/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=849143497125265187&amp;postID=8495043677448779293' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/849143497125265187/posts/default/8495043677448779293'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/849143497125265187/posts/default/8495043677448779293'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://breff.blogspot.com/2009/04/moja-fundacja-spenia-marzenia.html' title='Spełniamy marzenia młodzieży'/><author><name>breff</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01263866683249766808</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-849143497125265187.post-1331322792361993004</id><published>2009-04-25T18:09:00.002+02:00</published><updated>2009-04-26T01:38:52.736+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='strumień świadomości'/><title type='text'>Deliryka</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;Mało piszę pamiętnika, za to dużo piszę w pamiętnikach, bo mi dzieci dają; śmieszna sprawa, pan magister, niech cię… No, ale nie chcę odwalać chały, więc każdemu dziecku wpisuję unikatowy, specjalnie napisany wierszyk, już to jakie dziecko niby mądre i fajne, już to jaki super pan, w sumie wszystko się zgadza.&lt;br /&gt;U człowieka-żenuy wszystko po staremu, dzisiaj chodziłem po przypadkowych zakładach mięsnych, sklepach wielobranżowych i konfekcyjnych, tudzież zakładach fryzjerskich w poszukiwaniu sponsoringu na szczytny cel. Dostałem krawat, dezodorant, skarpetki i stringi z koniakowa, 3 kilo mielonki wieprzowej i karnet na strzyżenie. Żart. W sumie śmiesznie, ale nie mam spinki na pozowanie na bycie poważnym nauczy*#%lem ani art*#tą. A można usłyszeć dobre teksty, że np. co ja tu przyłażę, jak jest kryzys i żebym szedł do wielkich kapitalistów. Plus rozdać młodym ekspedientkom swój numer i liczyć, że zadzwonią i jeszcze zaproponują sponsoring. Plus, plus jest taki, że wiosna i chodzę cienistą stroną ulicy, a Ty słoneczną, a Ty słoneczną, płyniesz w obłoczku zwiewnej spódnicy stopą taneczną, stopą taneczną i idącemu mi cieniem jest jaśniej na Ciebie patrząc iść w stronę masarni, stronę masarni, ej chłopie weź się ogarnij.&lt;br /&gt;Ach, idę napisać wiersz do ogrodu zanim trawy zmęczą się rosą. Albo stłuc kogoś na osiedle. Bądź tu wrażliwym ziomalem…&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/849143497125265187-1331322792361993004?l=breff.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://breff.blogspot.com/feeds/1331322792361993004/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=849143497125265187&amp;postID=1331322792361993004' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/849143497125265187/posts/default/1331322792361993004'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/849143497125265187/posts/default/1331322792361993004'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://breff.blogspot.com/2009/04/deliryka.html' title='Deliryka'/><author><name>breff</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01263866683249766808</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-849143497125265187.post-7714046373178714466</id><published>2009-04-19T23:14:00.002+02:00</published><updated>2009-04-19T23:19:14.092+02:00</updated><title type='text'>edukacyjnie</title><content type='html'>&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;M. 22:51:03&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;wiem, ale właśnie jestem w trakcie poprawiania matury na jutro:)&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;M. 22:51:18&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;po liczbach rzymskich daje się kropkę?&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Ja 22:51:30&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;no raczej&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Ja 22:51:37&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;siostry matura?&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;M. 22:51:58&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;od tych wypracować to ja niedługo zacznę rzeka przez ż pisać:(&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;M. 22:52:02&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;koleżanki brata&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Ja 22:52:21&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;to co, jakiś ciućmok, że Ty mu musisz poprawiać?&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;M. 22:52:46&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;napisała jej jakaś polonistka z A. za ciężką kasę i jej polonistka powiedziała, że ta praca się do niczego nie nadaje:)&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;M. 22:53:08&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;no i rzeczywiście, połowa z neta przepisana z jakichś wypracowanek gimnazjalistów:)&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;M. 22:53:20&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;ło Boże, co za ludzie&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Ja 22:54:26&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;kurwa, jak ja boleję nad tym upadkiem edukacji&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Ja 22:54:38&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;nie wiem dlaczego, ale teraz każdy musi mieć maturę&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Ja 22:55:03&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;jak ktoś nie potrafi napisać wypracowania i nie zna 5 książek na krzyż, to powinien obierać ogórki&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Ja 22:55:11&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;a nie na studia się wybierać&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;br /&gt;Ja 22:55:17&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;co za czasy, co za czasy...&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;M. 22:57:03&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;masakra B. po prostu&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;M. 22:57:13&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Ci ludzie sie do zawodówek nie nadają&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;M. 22:57:29&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;praca tej laski to po prostu żenada!!!&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;M. 22:57:33&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;brak słów&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;M. 22:57:45&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;co za idiota to wymyślił w ogóle:(&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Ja 22:57:47&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;żal&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Ja 22:58:12&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;podobno mają zlikwidować 2/3 szkół wyższych w Polsce&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Ja 22:58:18&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;i bardzo, kur..., dobrze&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;M. 22:59:27&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;i Ci ludzie oczywiscie na studia się wybieraja, ale jak jej dzis powiedziałam, że nie widzę tej pracy (dotyczącej wsi polskiej w pozytywizmie) bez nowelistyki, to się laska załamała, że już bibliografię oddała i że nie bardzo przeczyta te książki&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;M. 22:59:45&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;to jej kurwa mówię, że Antek ma chyba z 10 kurwa stron&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;M. 22:59:57&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;ja pierdole, świat schodzi na psy&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Ja 23:01:08&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;kolejna żenada to czytanie jakichś Antków&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Ja 23:01:21&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;jakieś kominy się walą&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Ja 23:01:42&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;a np. taki Wyspiański to w ogóle potraktowany jak leszcz&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Ja 23:01:48&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;bo Eliza Orzeszkowa&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Ja 23:02:00&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Orzeszkowa, to może orzeszki łupać&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Ja 23:02:16&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;ech, dobra&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;M. 23:03:20&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;:) e tam, ja mam szacuneczek do Wyspiańskiego, 200 str mgr mu poświęciłąm:)&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;M. 23:03:34&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;ale masz rację, szkoda gadać, wszystko to o dupę rozbić&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/849143497125265187-7714046373178714466?l=breff.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://breff.blogspot.com/feeds/7714046373178714466/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=849143497125265187&amp;postID=7714046373178714466' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/849143497125265187/posts/default/7714046373178714466'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/849143497125265187/posts/default/7714046373178714466'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://breff.blogspot.com/2009/04/edukacyjnie.html' title='edukacyjnie'/><author><name>breff</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01263866683249766808</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-849143497125265187.post-8613228205877771392</id><published>2009-04-18T23:45:00.006+02:00</published><updated>2009-04-18T23:51:49.078+02:00</updated><title type='text'>Już wiem po co jest telefon w aparacie</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_LRmygNEB1zw/SepKVkkug2I/AAAAAAAAAJE/aUj4kb-2hGE/s1600-h/panorama1.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 72px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_LRmygNEB1zw/SepKVkkug2I/AAAAAAAAAJE/aUj4kb-2hGE/s400/panorama1.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5326151243774460770" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Mój zadom. Foto nieedytowane. Kliknij, by zobaczyć większe, ziomalu.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/849143497125265187-8613228205877771392?l=breff.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://breff.blogspot.com/feeds/8613228205877771392/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=849143497125265187&amp;postID=8613228205877771392' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/849143497125265187/posts/default/8613228205877771392'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/849143497125265187/posts/default/8613228205877771392'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://breff.blogspot.com/2009/04/panorama.html' title='Już wiem po co jest telefon w aparacie'/><author><name>breff</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01263866683249766808</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_LRmygNEB1zw/SepKVkkug2I/AAAAAAAAAJE/aUj4kb-2hGE/s72-c/panorama1.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-849143497125265187.post-9088833631416839543</id><published>2009-04-13T16:43:00.002+02:00</published><updated>2009-04-13T16:47:58.755+02:00</updated><title type='text'>Wiosna</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: center;"&gt;Usiadła wiosna ptakiem&lt;br /&gt;Na parapecie zmysłów&lt;br /&gt;Traw nieśmiałym zapachem&lt;br /&gt;Upalnym latem z mych snów&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Cichej zimy wspomnieniem&lt;br /&gt;Upstrzonej teraz mleczem&lt;br /&gt;Złotym słońca spojrzeniem&lt;br /&gt;Poprzetykanym kwieciem&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Już wiatr wygładza myśli&lt;br /&gt;Przynosi nowe wieści&lt;br /&gt;Szepczą nam pąki wiśni&lt;br /&gt;Bzy snują opowieści&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mówią o słonych falach&lt;br /&gt;Italii winnych zboczach&lt;br /&gt;O marmurowych salach&lt;br /&gt;Mówią o twoich oczach&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;               A ja z nimi te dzieła&lt;br /&gt;               Wychwalać chcę bez końca&lt;br /&gt;               Nim szkarłatny ocean&lt;br /&gt;               Zatopi resztkę słońca&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/849143497125265187-9088833631416839543?l=breff.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://breff.blogspot.com/feeds/9088833631416839543/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=849143497125265187&amp;postID=9088833631416839543' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/849143497125265187/posts/default/9088833631416839543'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/849143497125265187/posts/default/9088833631416839543'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://breff.blogspot.com/2009/04/wiosna.html' title='Wiosna'/><author><name>breff</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01263866683249766808</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-849143497125265187.post-8764622430066805664</id><published>2009-04-02T15:09:00.002+02:00</published><updated>2009-04-02T15:24:48.986+02:00</updated><title type='text'>Raport z oblężonego miasta</title><content type='html'>Panie Zbigniewie, w kraju po staremu - żenada. Dzisiaj zapadła decyzja, że do mojej &lt;span style="font-style: italic;"&gt;alma mater&lt;/span&gt; wkroczy kontrola, która sprawdzi czy przypadkiem ktoś tam nie napisał ziarna prawdy. Bardzo słusznie: siły ciemności wszak czyhają wciąż i sprawdzają czy "jako mąż i nie mąż nie był sprawcą wielu ciąż" (sorry, ale tak mi się akurat przypomniało). W sumie niewiele mnie takie intymne szczegóły obchodzą, ale tak mi przyszło do głowy, że jednak brytyjczycy nie piszą biografii w których Churchill jest spokojnym, wysokim, szczupłym blondynem, na dodatek abstynentem a smak cygar może sobie tylko wyobrazić. Ciekawie wygląda też zestawienie sposobu argumentacji, inteligencji, taktu i kultury osobistej dziennikarzy, a to z prezesem Kurtyką (vide Hanna Lis wczoraj), a to profesorami Musiołem i Nowakiem (vide konferencje dzisiaj). Ach, smutno mi Boże!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/849143497125265187-8764622430066805664?l=breff.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://breff.blogspot.com/feeds/8764622430066805664/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=849143497125265187&amp;postID=8764622430066805664' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/849143497125265187/posts/default/8764622430066805664'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/849143497125265187/posts/default/8764622430066805664'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://breff.blogspot.com/2009/04/raport-z-oblezonego-miasta.html' title='Raport z oblężonego miasta'/><author><name>breff</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01263866683249766808</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-849143497125265187.post-5964955261908717709</id><published>2009-03-27T23:23:00.003+01:00</published><updated>2009-03-27T23:29:35.984+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='głupie'/><title type='text'>Andergdota</title><content type='html'>Podszedł dzisiaj do mnie Karol Strasburger i rzekł: "Breff, podeszły dzisiaj do mnie na przerwie dzieci i rzekły: 'robimy Panu B. konkurencję - zakładamy zespół Domestos'. Mają niezłe poczucie humoru. Nie boisz się, że wyskoczą z blogiem?". Karol, chłopie, szacun za &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Noce i Dnie&lt;/span&gt;, ale nie wywołuj Wilka z Hemp Gru...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/849143497125265187-5964955261908717709?l=breff.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://breff.blogspot.com/feeds/5964955261908717709/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=849143497125265187&amp;postID=5964955261908717709' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/849143497125265187/posts/default/5964955261908717709'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/849143497125265187/posts/default/5964955261908717709'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://breff.blogspot.com/2009/03/andergdota.html' title='Andergdota'/><author><name>breff</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01263866683249766808</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-849143497125265187.post-6094340689422746347</id><published>2009-03-19T18:45:00.004+01:00</published><updated>2009-03-19T19:03:47.899+01:00</updated><title type='text'>Wielki Brat nie tylko słucha, on daje nam słuchać</title><content type='html'>Dzisiaj w pełni zdałem sobie sprawę z ogromu manipulacji. Stało się to w jednej z prac. Stoję sobie, kseruję cośtam. Nagle dociera do mnie, że nucę coś pod nosem. Z głośnika maleńkiego radia dobiega kiepski wokal Grzegorza S. (znanego także jako G. Skawiński) okraszony jeszcze gorszymi akompaniamentem zespołu K. (nowa, cudowna i zupełnie oryginalna nazwa starego Kombi*). Mija minuta, dalej nucę. Druga, trzecia, fajna piosenka, wchodzi mi. Mało tego. Okazuje się,  że znam cały tekst na pamięć. A przecież nie słucham w ogóle radia, a w telewizji oglądam tylko programy informacyjne! (no dobra, i Dzień Dobry TVN do porannej kawy) Co jest?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A na powyższe pytanie odpowiada Mes:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="425" height="344"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/SKOGm0dYRqE&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1"&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/SKOGm0dYRqE&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="344"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Fajną sprawą jest na przykład profilowane radio w gg. Czasem słucham polskiego hip hopu i polskiego reggae. A skoro ja, to pewnie i część użytkowników. No, a jest ich przecież sporo. Tak więc jest nadzieja, bracia i siostry. Ona podobno umiera ostatnia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;*wszystko jest zaszyfrowane i na pewno nigdy się nie domyślicie co leciało&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/849143497125265187-6094340689422746347?l=breff.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://breff.blogspot.com/feeds/6094340689422746347/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=849143497125265187&amp;postID=6094340689422746347' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/849143497125265187/posts/default/6094340689422746347'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/849143497125265187/posts/default/6094340689422746347'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://breff.blogspot.com/2009/03/wielki-brat-nie-tylko-sucha-on-daje-nam.html' title='Wielki Brat nie tylko słucha, on daje nam słuchać'/><author><name>breff</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01263866683249766808</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-849143497125265187.post-1525449325550136285</id><published>2009-03-11T16:21:00.003+01:00</published><updated>2009-03-11T16:52:13.898+01:00</updated><title type='text'>Jest to dramat</title><content type='html'>Tuż po odpadnięciu Realu Madryt z Ligi Mistrzów. Krótka piłka: obecnie Królewscy są drużyną, która sukcesy święcić by mogła jedynie w pucharze UEFA bądź Intertoto. Abstrahując od faku, że Premiership wysforowała się bardzo jeśli chodzi o poziom piłkarski, widowiskowość, marketing i finanse, muszę przyznać, że zarówno obecne działania włodarzy klubu z Concha Espina jak i fubol grany przez Les Merengues są żenujące. Nie wolno, powtarzam, nie wolno pisać, że "Robben jest jak Messi". Niech to nawet nikomu nie przejdzie przez usta. Nie wolno pisać, że "Real dysponuje 'najlepszą obroną na świecie'", bo Ferdinand i Vidic umrą ze śmiechu. Nie wolno pisać, że Huntelaar jest lepszym zakupem niż Villa i Benzema. Nie wolno pisać, że Lassana Diarra bez powodu siedział na ławie w Arsenalu i Chelsea. To jest dobry przykład. Gracz miesiąca według portalu realmadryt.pl, peany na jego cześć słychać wszędzie, już typuje się go na najlepszego defensywnego pomocnika świata w niedalekiej przyszłości. Jak to się stało, że z zawodnika przeciętnego Portsmouth, byłego wiecznego rezerwowego dwóch z "wielkiej czwórki" ligi angielskiej stał się podstawowym zawodnikiem największego i najbardziej dochodowego klubu świata? Cud? Raczej nie. Otóż obecnie dysproporcja pomiędzy Primera Division a Premiership jest ogromna. Anglicy zawsze grali fizycznie, nie można było odmówić im walki, teraz za sprawą trenerów pokroju Mourinho, Wengera czy Beniteza są jeszcze świetnie poukładani taktycznie, grają wszechstronnie, z pasją i miłością do piłki. Stanowią mieszankę najlepszych cech. Naprawdę, to nie przypadek, że nie poradzili, bądź nie radzą sobie tam, Szewczenko, Modric czy wspomniany Diarra. Zwyczajnie nie ten poziom. Rafał Murawski jest świetnym pomocnikiem. Ilekroć oglądam Lecha, podoba mi się jego gra. Czy podobałaby mi się równie, gdyby grał np. z Milanem naprzeciwko Kaki, Ronaldinho, Seedorfa i Pirlo? Szczerze wątpię. Podobna sytuacja jest w Realu. Mają równą, dobrą kadrę. Będą błyszczeć przeciwko Almerii, rozniosą Mallorcę, wymęczą zwycięstwo z Deportivo u siebie. Ale jest to absolutnie wszystko. Jedyna szansa dla graczy z Półwyspu Iberyjskiego, to ściąganie "cracków", zawodników, którzy potrafią sami przesądzić o wyniku meczu. Barcelona ma Messiego, Valencia Villę. My musimy mieć kogoś pokroju C.Ronaldo, Benzemy lub Ribery'ego. Tylko czy tacy zawodnicy będą chcieli iść do klubu, który z Liverpoolem odpada 5:0?&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/849143497125265187-1525449325550136285?l=breff.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://breff.blogspot.com/feeds/1525449325550136285/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=849143497125265187&amp;postID=1525449325550136285' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/849143497125265187/posts/default/1525449325550136285'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/849143497125265187/posts/default/1525449325550136285'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://breff.blogspot.com/2009/03/jest-to-dramat.html' title='Jest to dramat'/><author><name>breff</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01263866683249766808</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-849143497125265187.post-1081536282380635127</id><published>2009-02-26T02:53:00.005+01:00</published><updated>2009-02-26T03:11:09.544+01:00</updated><title type='text'>Bartek Śpiewa - Debiut</title><content type='html'>No dobra, z transylwańskim akcentem (ej, dlaczego się trudniej śpiewa niż mówi?), ale za to z dość ładnym tekstem: nawiązania do "Boskiej Komedii" i takie tam różne cuda na kiju, znacie mnie. Przydałyby się jeszcze chórki, więc ogłaszam casting na wokalistkę. Ze zdjęciem oczywiście. Najlepiej w toplesie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dzieło:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://www.sendspace.pl/file/MC734ms6/"&gt;Overstand (I Love Jah riddim)&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/849143497125265187-1081536282380635127?l=breff.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://breff.blogspot.com/feeds/1081536282380635127/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=849143497125265187&amp;postID=1081536282380635127' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/849143497125265187/posts/default/1081536282380635127'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/849143497125265187/posts/default/1081536282380635127'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://breff.blogspot.com/2009/02/bartek-spiewa-debiut.html' title='Bartek Śpiewa - Debiut'/><author><name>breff</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01263866683249766808</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-849143497125265187.post-5213326964710871686</id><published>2009-02-23T18:14:00.002+01:00</published><updated>2009-02-23T18:42:32.997+01:00</updated><title type='text'>Pre-nie, nie post-nie</title><content type='html'>Ostatnio mam dość zabawowy okres (nie myl z zabawnym), więc &lt;a href="http://www.hip-hop.pl/reportaze/index2.php?id=1234863288"&gt;korzystam z młodości&lt;/a&gt; (jasne!) i jeżdżę (chodzę, bo rozbiłem auto...) na różne młodzieżowe (jaasne!) spędy. (Dość tych nawiasów, nawiasem mówiąc). Nawet miałem przyjemność dwa razy cośtam pośpiewać z pewną reggae-supergrupą-w-wymiarze-na-razie-lokalnym, miałem - serio - przyjemność tańczyć i miałem też trochę innych przyjemności. A że wszystkie te moje przyjemności wiązały się z nieprzyjemnościami innych, którzy musieli tego słuchać/oglądać/doświadczać, to już efekt uboczny, za który oczywiście przepraszam. Coż, teraz trzeba wracać do białej rzeczywistości.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Z mniej przyjemnych rzeczy, to znów zaczynam się frustrować lokalną polityką, bo widzę, że źle się dzieje "tu na prowincji, gdzie wskazówki wciąż głuche / a supermarkety kapliczek dorabiają klucze / do nieba bram..." (cytat z klasyki, ha!) i przechodzą &lt;a href="http://wadowice24.pl/polityka/miasto/312-radni-o-bdi-koniecznie-na-polnocy"&gt;takie numery&lt;/a&gt;, że opadają ręce. A podane to jest tak, że opadają stringi (chciałbyś!). Nie wierzę w ogóle w demokrację przedstawicielską, nie wierzę w mass media, nie wierzę, że Oscara dostał znów Penn, nie wierzę, że jakbym kupił dolary w wakacje, to byłbym bogaty, nie wierzę w darmowy Internet, w nic nie wierzę, szczerze, leżę i kwiczę jak jeże... ("eże", "eże", "eże" odpowiada echo, przedstawiciele wpływowych środowisk rozdzierają banderę Polski, orzeł krwawi, a w kantorze bezimienna ręka zabiera starszej pani 10 zł i wydaje 1 euro, Wielopole, Wielopole, kolejny &lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=O6XE1XRiLeY"&gt;teledysk Backstreet Boys&lt;/a&gt;)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/849143497125265187-5213326964710871686?l=breff.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://breff.blogspot.com/feeds/5213326964710871686/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=849143497125265187&amp;postID=5213326964710871686' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/849143497125265187/posts/default/5213326964710871686'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/849143497125265187/posts/default/5213326964710871686'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://breff.blogspot.com/2009/02/pre-nie-nie-post-nie.html' title='Pre-nie, nie post-nie'/><author><name>breff</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01263866683249766808</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-849143497125265187.post-4616924700592924788</id><published>2009-02-21T12:44:00.003+01:00</published><updated>2009-02-21T13:21:35.669+01:00</updated><title type='text'>Myślę</title><content type='html'>Myślę, że nie dzieje się nic, więc ciężko o tym pisać. No bo co niby? Że poziom śniegu podniósł się znowu o 20 cm i pokrywa ma już 2 metry? Bzdura. Każdy widzi, że nie mieszkamy w Kalifornii. Pewnie szkoda. Kupiłem sobie całą 6-tomową serię "Diuny" w łoryginale i szpanuję po domu od tygodnia. Fajnym oldskulowym językiem jest napisana, ale niestety pewnie nie wykorzystam, bo co, powiem dziecku 8 letniemu np. "May this not bother you, Young Master" czy coś? Na pewno skuma żart. W ogóle, a propos tego całego nieszczęsnego języka, który próbuję opanować od 15 lat, ucząc się na kursach i w szkole, a wszystko jak krew w piach, to muszę powiedzieć, że jak na złość odkryłem jeszcze, iż dysponuję transylwańskim akcentem. Wyszło przy nagraniu kawałka reggae w tymże bardzo obcym języku. Tak więc źle śpiewam + źle wymawiam. Pora wracać do rapowania, Noble Born?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;PS. Wpadajcie dzisiaj wieczorem do "Kuby" w Andrychowie. Będziemy śpiewać, grać, tańczyć, pić i palić.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/849143497125265187-4616924700592924788?l=breff.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://breff.blogspot.com/feeds/4616924700592924788/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=849143497125265187&amp;postID=4616924700592924788' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/849143497125265187/posts/default/4616924700592924788'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/849143497125265187/posts/default/4616924700592924788'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://breff.blogspot.com/2009/02/mysle.html' title='Myślę'/><author><name>breff</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01263866683249766808</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-849143497125265187.post-6039688509069819283</id><published>2009-02-12T23:17:00.004+01:00</published><updated>2009-02-12T23:47:33.394+01:00</updated><title type='text'>Pech!</title><content type='html'>Jest najgorzej. Wjeżdżam samochodem w kamienne mury. Uszkadzam trwale Bogu ducha winnych ludzi. Uczę w podstawówce. I od dwóch miesięcy to ja powinienem mieć ksywę &lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=-BSMNNdAQao"&gt;Smarki Smark&lt;/a&gt;. A za pół godziny piątek 13-go. Wysadzę się w powietrze?&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/849143497125265187-6039688509069819283?l=breff.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://breff.blogspot.com/feeds/6039688509069819283/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=849143497125265187&amp;postID=6039688509069819283' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/849143497125265187/posts/default/6039688509069819283'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/849143497125265187/posts/default/6039688509069819283'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://breff.blogspot.com/2009/02/pech.html' title='Pech!'/><author><name>breff</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01263866683249766808</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-849143497125265187.post-873615584258799682</id><published>2009-02-03T22:37:00.003+01:00</published><updated>2009-02-03T22:41:24.590+01:00</updated><title type='text'>Uwaga!</title><content type='html'>Dzisiaj, pochwalę się, wpisałem jednemu chłopaczkowi uwagę: "przeszkadza na lekcji, krzycząc: 'trawka' i 'marihuana'". W ogóle często-gęsto (tzn. rzadko, ale prawie zawsze jak muszę) piszę takie głupoty, że jakby ktoś to czytał, to pomyśli z pewnością "debil". No, ale jestem przecież art*#tą a nie nauczycielem.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/849143497125265187-873615584258799682?l=breff.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://breff.blogspot.com/feeds/873615584258799682/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=849143497125265187&amp;postID=873615584258799682' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/849143497125265187/posts/default/873615584258799682'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/849143497125265187/posts/default/873615584258799682'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://breff.blogspot.com/2009/02/uwaga.html' title='Uwaga!'/><author><name>breff</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01263866683249766808</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-849143497125265187.post-6798494892615077002</id><published>2009-02-01T19:07:00.003+01:00</published><updated>2009-02-01T20:15:53.341+01:00</updated><title type='text'>Bury me smilin'</title><content type='html'>Dzisiaj mam melancholijno-rozkminkowy nastrój, słucham Tupaca, homie. Czy ty też pamiętasz te posiadówy na osiedlu, zdzierane podeszwy, odciski od obręczy,  czasy, gdy piło się oranżadę, nie piwsko, gdy szkoła była tylko niepotrzebnym przerywnikiem meczu, a każdy, dziś Ci obcy, poszedłby za tobą w ogień?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;To my niggas from old blocks&lt;br /&gt;from old crews&lt;br /&gt;niggas that guided me through&lt;br /&gt;back in tha old school&lt;br /&gt;pour out some liquor&lt;br /&gt;have a toast for tha homies&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;"Trzeci oficer" to jest jakaś okrutna pomyłka. Nawet nie mam pretensji do scenarzysty, że po sukcesie dwóch pierwszych sezonów zainwestował w kokainę. Też bym tak pewnie zrobił, gdybym tylko miał możliwość. Niestety, nie znam astronautów, prezydentów Polski (no chyba, że na uchodźstwie, bo akurat miałem zaszczyt poznać pana Ryszarda Kaczorowskiego z małżonką), szambonurków ani dilerów. Ale przynajmniej nie kręcę takich klipów:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="425" height="344"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/sJcEeHLmWLc&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/sJcEeHLmWLc&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="344"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/849143497125265187-6798494892615077002?l=breff.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://breff.blogspot.com/feeds/6798494892615077002/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=849143497125265187&amp;postID=6798494892615077002' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/849143497125265187/posts/default/6798494892615077002'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/849143497125265187/posts/default/6798494892615077002'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://breff.blogspot.com/2009/02/bury-me-smilin.html' title='Bury me smilin&apos;'/><author><name>breff</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01263866683249766808</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-849143497125265187.post-7306369623139166100</id><published>2009-01-29T22:25:00.004+01:00</published><updated>2009-01-29T22:42:38.303+01:00</updated><title type='text'>Ja mam to</title><content type='html'>Mam telefon z aparatem 5 mpx., choć nie jestem fotografem. Mam zwolnienie lekarskie, choć nie czuję się wolny. Mam wrażenie, choć nie jestem wrażliwy, że tracę czas (choć przecież nie należy do mnie). Mam nadzieję, choć nie mam wykałaczki ani dzidy, że nie wybudują mi za płotem &lt;a href="http://www.tomice.pl/foto/bdi09a00d.jpg"&gt;autostrady&lt;/a&gt;, a naturalne siedlisko &lt;span style="font-family: georgia,palatino;"&gt;bączka, ślepowrona (wtf? Jaruzel tutaj?) i rybitwy białowąsej zostanie zachowane.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A czy Ty masz to?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino;"&gt;&lt;object width="425" height="344"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/fk90Xh9nIsg&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/fk90Xh9nIsg&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="344"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/849143497125265187-7306369623139166100?l=breff.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://breff.blogspot.com/feeds/7306369623139166100/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=849143497125265187&amp;postID=7306369623139166100' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/849143497125265187/posts/default/7306369623139166100'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/849143497125265187/posts/default/7306369623139166100'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://breff.blogspot.com/2009/01/ja-mam-to.html' title='Ja mam to'/><author><name>breff</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01263866683249766808</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-849143497125265187.post-4829620590890454065</id><published>2009-01-17T22:46:00.012+01:00</published><updated>2009-01-18T01:55:09.638+01:00</updated><title type='text'>Kultura osobista i skromność</title><content type='html'>Dzisiaj na poważnie. Otóż, w zeszłym tygodniu dane mi było być na koncercie Grzegorza Turnaua. Było bardzo kameralnie, nastrojowo. Czarny fortepian, choinka i artysta. Wyjątkowe piosenki i interpretacje. Nie o tym jednak chciałem pisać. To, że są wykonawcy potrafiący emocje przekazać, a nie tylko wzbudzić swoimi rozbieranymi fotkami, powszechnie wiadomo. Pan Grzegorz ma natomiast jeszcze jedną, bardzo dzisiaj cenną i poszukiwaną cechę - skromność.  Parafrazując Sienkiewicza, można napisać, że było to widać, słychać i czuć. Wydaje się, że po 20 z górą latach nadal ma do siebie ogromny dystans. Po prostu śpiewa piosenki, daje wybrzmieć pięknym słowom i dźwiękom. Bez gwiazdorstwa, póz i umizgów w stronę publiczności. Moment, który najbardziej utkwił mi w pamięci, to ten, kiedy mówił coś o Piwnicy Pod Baranami i zdanie zaczął od: „dane mi było być częścią…”. W tym momencie większość dokończyłaby zdanie mówiąc „dane mi było być częścią historii”, co brzmi naturalnie, no bo w końcu tak się mówi, a i sam Turnau to nie byle kto. Pan Grzegorz jednak, gdy wypowiedział słowo „częścią”, zastanowił się sekundę i dokończył „dane mi było być częścią… tamtych wydarzeń”. Niby niewielka różnica, ale kulturę osobistą widać właśnie poprzez takie niuanse. Klasa człowiek. A potem drogi czytelniku wchodzisz na Onet i czytasz wypowiedź Dody, cytuję: „nikt nie zaprzeczy, że stałam się ikoną”. Żal.&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;Z innych nieciekawostek: powodowany nagłym impulsem* zgłosiłem tę stronę do konkursu na blog roku 2008. Z dostępnych kategorii zdecydowałem się na „absurdalne i offowe”, choć raczej żaden ze mnie Bareja, a z offowcem, też raczej nikt mnie nie pomyli. Sweter noszę tylko do pracy, nie lubię &lt;a href="http://www.zshare.net/download/12018135a4f9a8ff/"&gt;Sartra&lt;/a&gt; ani &lt;a href="http://www.zshare.net/download/17348309e7fdb385/"&gt;Chomsky’ego&lt;/a&gt;, &lt;a href="http://pl.youtube.com/watch?v=B3R2qCEFnUU"&gt;nowoczesnej&lt;/a&gt; czy tam &lt;a href="http://pl.youtube.com/watch?v=WAPxg4GyGdo"&gt;ponowoczesnej sztuki&lt;/a&gt;, performansów z fekaliami, &lt;a href="http://www.bodyworlds.com/en.html"&gt;bezczeszczenia zwłok&lt;/a&gt;, nie słucham muzyki wykonywanej na pokrywach od śmietników, wnętrznościach zwierząt, nie wiem… Nie mam na imię Dobromir, Gniewomir ani inny „mir”. Nawet nie Miłosz czy Patryk. Z tych i innych względów nie będę się zapewne liczył w stawce, ale nie piszę tego po to, żeby się pożalić. Czynię to po to, żeby wyrazić moje zdziwienie i dezaprobatę dla znacznej części blogów, które zdarzyło mi się przejrzeć. Większość z nich jest po prostu skandaliczna. Język – poniżej wszelkiej krytyki. Zawartość – na zmianę – bądź obrzydliwa, bądź obrzydliwie nudna. Przeglądając te, pożal się Boże, pamiętniki skupiłem się głównie na tych z mojej kategorii. W domyśle powinny być one śmieszne, ale nie znalazłem nic, dosłownie NIC, śmiesznego. Bo czy śmiesznymi można nazwać wyrażenia w stylu: „głupia popierdolona dziwka, haha ha ha”. Czy fajne jest, że jakaśtam nauczycielka jest laską, która daje na prawo i lewo? Chłopakom i dziewczynom? Czy w dzisiejszych czasach nic już nie znaczy łacińska sentencja "Non omne licitum honestum est"? A Dante: "fatti non foste a viver come bruti, ma per seguir virtute e canoscenza"? Czy to już naprawdę nic nie znaczy?** (darcie szat, wycie, "aczy, aczy, aczy" odpowiada echo rezonujące w odrapanej postindustrialnej hali, wypowiadający te słowa klęczy, a deszcz siecze gołą klatę niczym na &lt;a href="http://pl.youtube.com/watch?v=ZcifndLkEyM"&gt;teledysku&lt;/a&gt; Backstreet Boys)***&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;* czy impuls może być nienagły?&lt;br /&gt;** dużo pytań, jeszcze więcej snobowanka i pozowanka na intelektualistę, co zrobić.&lt;br /&gt;*** podpowiedź dla reżysera; jakby kto chciał wystawiać tę scenę na deskach teatralnych, to bardzo proszę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;PS. Ciekawostka: jak na facebooku się wpisze w wyszukiwarce orientację polityczną, to wpisując "conservative" znajduje nam praktycznie samych facetów, a jak "liberal", to wyskakują tylko babki. Ech, chyba to opublikuję w jakimś genderowym pisemku.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/849143497125265187-4829620590890454065?l=breff.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://breff.blogspot.com/feeds/4829620590890454065/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=849143497125265187&amp;postID=4829620590890454065' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/849143497125265187/posts/default/4829620590890454065'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/849143497125265187/posts/default/4829620590890454065'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://breff.blogspot.com/2009/01/kultura-osobista-i-skromno.html' title='Kultura osobista i skromność'/><author><name>breff</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01263866683249766808</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-849143497125265187.post-5944356464602525767</id><published>2009-01-06T00:39:00.008+01:00</published><updated>2009-01-06T01:35:39.269+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='retro vintage classic'/><title type='text'>Znów ciężki żart</title><content type='html'>Znalazłem w szufladzie prawdziwą gratkę dla miłośników wczesnego Ich Troje (z czasów "Wstań, powiedz nie jestem sam"; a moich mocno nastoletnich - wybacz jakość). Arpeggio na gitarę i fortepian. Łakocie i witaminy. Hymn do tylko nam - mi i kumplowi (no homo!) - znanej muzy wielkiej instrumentalistyki z prośbą o umiejętność gry na instrumentach w utworze wykorzystanych (no homo!). No, w ogóle jakichkolwiek instrumentach. Spora śmiechawa była, bo np. nie wiedzieliśmy jak w ogóle podpiąć bas, a co dopiero, żeby na nim grać. Zajawunia na uboczu hip hopowania. Gdyby tylko ziomale słyszeli. Och, Teokrycie, młodość mija jak sen...&lt;br /&gt;Myślę, że kawałek zrobiłby furorę jako dzwonek, tyle że takiej polifonii (polirytmii/Polihymnii/polifoski) nie wytrzyma żaden, nawet najnowocześniejszy sprzęt. Oto dzieło spopod mych palców z kumplem (no homo!):&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://www.sendspace.pl/file/dxQ0b00G/"&gt;Wersja akustyczna&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;+&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.sendspace.pl/file/itxYuWSA/"&gt;Wersja studzienno-megaakustyczna&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;Enjoy!&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/849143497125265187-5944356464602525767?l=breff.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://breff.blogspot.com/feeds/5944356464602525767/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=849143497125265187&amp;postID=5944356464602525767' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/849143497125265187/posts/default/5944356464602525767'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/849143497125265187/posts/default/5944356464602525767'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://breff.blogspot.com/2009/01/znw-ciki-art.html' title='Znów ciężki żart'/><author><name>breff</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01263866683249766808</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-849143497125265187.post-9207068011477467265</id><published>2009-01-02T01:30:00.006+01:00</published><updated>2009-01-02T01:44:45.043+01:00</updated><title type='text'>Ciężki żart,</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-family:georgia;"&gt;Oj, ciężki. Trzeba go opatrzyć komentarzem, nie ma rady. Opatrzam: jak napisałem gdzieś wcześniej "relatywizm kulturowy jest gupi".&lt;/span&gt; Tyle.&lt;br /&gt;Uwaga od siebie: jeśli nie znasz angielskiego, to ciesz się ładną i znaną melodią.&lt;br /&gt;Dobra rada: nie puszczaj tego jednak u siebie w klubie, Dj-u z "Le Madame". A Ty, Robercie Biedroniu, nie dodawaj tego do playlisty. Nie sprawdzi się też zapewne podczas Love Parade. O darkroomie nie wspomnę...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="width: 300px; text-align: left;"&gt;&lt;object width="300" height="110"&gt;&lt;param name="movie" value="http://media.imeem.com/m/8uqWnuLrVd/aus=false/"&gt;&lt;param name="wmode" value="transparent"&gt;&lt;embed src="http://media.imeem.com/m/8uqWnuLrVd/aus=false/" type="application/x-shockwave-flash" wmode="transparent" width="300" height="110"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;div style="padding: 1px; background-color: rgb(230, 230, 230);"&gt;&lt;div style="padding: 4px 4px 0pt 0pt; float: left;"&gt;&lt;a href="http://www.imeem.com/"&gt;&lt;img src="http://www.imeem.com/embedsearch/E6E6E6/" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;form method="post" action="http://www.imeem.com/embedsearch/" style="margin: 0pt; padding: 0pt;"&gt;&lt;input name="EmbedSearchBox" type="text"&gt;&lt;input value="Search" style="font-size: 12px;" type="submit"&gt;&lt;div style="padding-top: 3px;"&gt;&lt;a href="http://ads.imeem.com/ads/banneradclick.ashx?ep=0&amp;amp;ek=8uqWnuLrVd"&gt;&lt;img src="http://ads.imeem.com/ads/bannerad/152/10/" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://ads.imeem.com/ads/banneradclick.ashx?ep=1&amp;amp;ek=8uqWnuLrVd"&gt;&lt;img src="http://ads.imeem.com/ads/bannerad/153/10/" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://ads.imeem.com/ads/banneradclick.ashx?ep=2&amp;amp;ek=8uqWnuLrVd"&gt;&lt;img src="http://ads.imeem.com/ads/bannerad/154/10/" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://ads.imeem.com/ads/banneradclick.ashx?ep=3&amp;amp;ek=8uqWnuLrVd"&gt;&lt;img src="http://ads.imeem.com/ads/bannerad/155/10/8uqWnuLrVd/" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;/form&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.imeem.com/invasionfamily/music/k0XtNfx0/terrible_gunshot_fi_batty_bwoy_08_apologize_riddim_new/"&gt;Gunshot Fi Batty Bwoy (08) (Apologize Riddim) New! - Terrible&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/849143497125265187-9207068011477467265?l=breff.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://breff.blogspot.com/feeds/9207068011477467265/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=849143497125265187&amp;postID=9207068011477467265' title='Komentarze (7)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/849143497125265187/posts/default/9207068011477467265'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/849143497125265187/posts/default/9207068011477467265'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://breff.blogspot.com/2009/01/ciki-art.html' title='Ciężki żart,'/><author><name>breff</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01263866683249766808</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-849143497125265187.post-6189359448928778311</id><published>2008-12-29T01:23:00.007+01:00</published><updated>2008-12-29T11:10:28.480+01:00</updated><title type='text'>Sylwestrowa piosenka w rytmie tanga</title><content type='html'>Kto sprawił to, że ma ona i on&lt;br /&gt;Ten sam blask, co by toń zapalił&lt;br /&gt;Połączył ich błysk, co ogniem znad rżysk&lt;br /&gt;Ten co łuną im wykwitł w oddali&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Lecz zanim wzrok wniknie w słabnący mrok&lt;br /&gt;Tu w tę noc w tej strzelistej sali&lt;br /&gt;Ona i on, miękka dłoń, wargi drżą&lt;br /&gt;Tak się w ciszy spojrzeniem spotkali,&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;wtem&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Ton poddał ktoś, wdzięczny rozległ się głos&lt;br /&gt;Piękne pary już suną falami&lt;br /&gt;Toń albo płyń, zrywaj się albo giń!&lt;br /&gt;Tańcz w tę noc i umieraj z gwiazdami…&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Rankiem, gdy świt zetrze je, obłok mgły&lt;br /&gt;Przykryje twarz jej - mleczny pergamin&lt;br /&gt;Zapachem bzu, gdy się zbudzą ze snu&lt;br /&gt;Powita dzień i zaleją się łzami.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/849143497125265187-6189359448928778311?l=breff.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://breff.blogspot.com/feeds/6189359448928778311/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=849143497125265187&amp;postID=6189359448928778311' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/849143497125265187/posts/default/6189359448928778311'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/849143497125265187/posts/default/6189359448928778311'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://breff.blogspot.com/2008/12/sylwestrowa-piosenka-w-rytmie-walca.html' title='Sylwestrowa piosenka w rytmie tanga'/><author><name>breff</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01263866683249766808</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-849143497125265187.post-2898852239585519596</id><published>2008-12-28T21:13:00.001+01:00</published><updated>2008-12-28T21:18:38.049+01:00</updated><title type='text'>Miło w czasach zarazy</title><content type='html'>Wczoraj było mi miło przez moment wieczorem, więc powiedziałem komuś: "dziękuję, miło mi". Na co ta druga osoba odpowiedziała: "nie dziękuj, po prostu rób to dalej".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zabrzmiało jak kwestia z pornosa, co nie, delikatny i subtelny czytelniku, smakujący wolno ciągnące się jak krówki frazy Marqueza i Manna? Nic z tych rzeczy. Po prostu ktoś mi tak powiedział o mojej "twórczości" liryczno-muzycznej. I to obcy, napotkany w barze. Street credit, że ho ho.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie wiem czy zauważyłeś, ale ostatnio skończyła nam się jesień. Zachód już w niuansach czerwieni zgasł nam zimnej, a ja ze wzrokiem na zakręcie, przez łagodny łuk zwiedziony, ze śliskiej nawierzchni nie zdający sobie sprawy, byłbym wypadł i potłukł się. Metaforycznie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;PS. Jest konkurs na bloga roku i poważnie rozważam wzięcie w nim udziału. W kategorii "teen". Tola, wybierz mnie, wybierz mnie!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;PPS. Fajna jest płyta Andrzeja Jagodzińskiego grającego Chopina pt. (a to ci niespodzianka!) "Chopin". "Polonez As-dur" buja, bejbe! Stare ale jare.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/849143497125265187-2898852239585519596?l=breff.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://breff.blogspot.com/feeds/2898852239585519596/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=849143497125265187&amp;postID=2898852239585519596' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/849143497125265187/posts/default/2898852239585519596'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/849143497125265187/posts/default/2898852239585519596'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://breff.blogspot.com/2008/12/mio-w-czasach-zarazy.html' title='Miło w czasach zarazy'/><author><name>breff</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01263866683249766808</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-849143497125265187.post-2957900017323417441</id><published>2008-12-26T15:17:00.000+01:00</published><updated>2008-12-26T15:18:43.286+01:00</updated><title type='text'>Kupa reniferów</title><content type='html'>Nie uwierzysz, ale Święta skłoniły mnie do refleksji. Nad czym? Nad istotą świąt, oczywiście. Nie chcę tu oczywiście się rozwodzić, sarkać i narzekać, że się skomercjalizowały, że zsekularyzowały, że stechnicyzowały itd. Tak się stało i już. Jest mniej kartek, więcej smsów. Jest mniej smsów niż przed rokiem, są za to wiadomości na „naszej klasie”. Chyba każda sposób jest dobry (kwestia dyskusyjna czy każdy z nich jest równie „dobry”) by pokazać, że o kimś myślimy, że chcemy się z nim dzielić radością, życzyć wszystkiego najlepszego. Do głębszego zastanowienia skłoniła mnie natomiast zawartość tych smsów i wiadomości, czyli to, co sobie chcielibyśmy życzyć. Oprócz tradycyjnych życzeń zdrowia, pomyślności w życiu osobistym, pieniędzy i sukcesów, pisze się też rymowanki. Czy jest to fajne, pozostawiam osądowi każdego z Was. Jak dla mnie, niektóre bywają śmieszne, czasami lekko zabawne, są „takie se”, bywają też niesmaczne (w tym roku było coś o rzyganiu w jednym, nie wiem, może się spotkaliście). Zawartość zawartością, ale zastanawia mnie sens pisania takich wierszyków. Pal licho, jeśli są to wymyślane przez nas śmiesznostki, które wysyłamy dla śmiechu kumplom, a oprócz tego staramy się spłodzić jeszcze coś „normalnego”. Coś co pokazuje, że Święta mają głębszy wymiar: religijny, duchowy, wspólnotowy, rodzinny. Jeśli tak, ok. Radujmy się i cieszmy. Sobą nawzajem, atmosferą, wolnym, śniegiem. Pomyślmy jednak przez moment dlaczego od dwóch tysięcy lat ludzkość świętuje to święto. Czy dla rzygających reniferów?&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/849143497125265187-2957900017323417441?l=breff.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://breff.blogspot.com/feeds/2957900017323417441/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=849143497125265187&amp;postID=2957900017323417441' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/849143497125265187/posts/default/2957900017323417441'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/849143497125265187/posts/default/2957900017323417441'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://breff.blogspot.com/2008/12/kupa-reniferw.html' title='Kupa reniferów'/><author><name>breff</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01263866683249766808</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-849143497125265187.post-4656344454508534352</id><published>2008-12-24T14:15:00.003+01:00</published><updated>2008-12-29T01:55:09.064+01:00</updated><title type='text'>Bożonarodzeniowo</title><content type='html'>&lt;meta equiv="Content-Type" content="text/html; charset=utf-8"&gt;&lt;meta name="ProgId" content="Word.Document"&gt;&lt;meta name="Generator" content="Microsoft Word 11"&gt;&lt;meta name="Originator" content="Microsoft Word 11"&gt;&lt;link rel="File-List" href="file:///C:%5CDOCUME%7E1%5CBartek%5CUSTAWI%7E1%5CTemp%5Cmsohtml1%5C01%5Cclip_filelist.xml"&gt;&lt;!--[if gte mso 9]&gt;&lt;xml&gt;  &lt;w:worddocument&gt;   &lt;w:view&gt;Normal&lt;/w:View&gt;   &lt;w:zoom&gt;0&lt;/w:Zoom&gt;   &lt;w:hyphenationzone&gt;21&lt;/w:HyphenationZone&gt;   &lt;w:punctuationkerning/&gt;   &lt;w:validateagainstschemas/&gt;   &lt;w:saveifxmlinvalid&gt;false&lt;/w:SaveIfXMLInvalid&gt;   &lt;w:ignoremixedcontent&gt;false&lt;/w:IgnoreMixedContent&gt;   &lt;w:alwaysshowplaceholdertext&gt;false&lt;/w:AlwaysShowPlaceholderText&gt;   &lt;w:compatibility&gt;    &lt;w:breakwrappedtables/&gt;    &lt;w:snaptogridincell/&gt;    &lt;w:wraptextwithpunct/&gt;    &lt;w:useasianbreakrules/&gt;    &lt;w:dontgrowautofit/&gt;   &lt;/w:Compatibility&gt;   &lt;w:browserlevel&gt;MicrosoftInternetExplorer4&lt;/w:BrowserLevel&gt;  &lt;/w:WordDocument&gt; &lt;/xml&gt;&lt;![endif]--&gt;&lt;!--[if gte mso 9]&gt;&lt;xml&gt;  &lt;w:latentstyles deflockedstate="false" latentstylecount="156"&gt;  &lt;/w:LatentStyles&gt; &lt;/xml&gt;&lt;![endif]--&gt;&lt;style&gt; &lt;!--  /* Style Definitions */  p.MsoNormal, li.MsoNormal, div.MsoNormal 	{mso-style-parent:""; 	margin:0cm; 	margin-bottom:.0001pt; 	mso-pagination:widow-orphan; 	font-size:12.0pt; 	font-family:"Times New Roman"; 	mso-fareast-font-family:"Times New Roman";} @page Section1 	{size:612.0pt 792.0pt; 	margin:70.85pt 70.85pt 70.85pt 70.85pt; 	mso-header-margin:35.4pt; 	mso-footer-margin:35.4pt; 	mso-paper-source:0;} div.Section1 	{page:Section1;} --&gt; &lt;/style&gt;&lt;!--[if gte mso 10]&gt; &lt;style&gt;  /* Style Definitions */  table.MsoNormalTable 	{mso-style-name:Standardowy; 	mso-tstyle-rowband-size:0; 	mso-tstyle-colband-size:0; 	mso-style-noshow:yes; 	mso-style-parent:""; 	mso-padding-alt:0cm 5.4pt 0cm 5.4pt; 	mso-para-margin:0cm; 	mso-para-margin-bottom:.0001pt; 	mso-pagination:widow-orphan; 	font-size:10.0pt; 	font-family:"Times New Roman"; 	mso-ansi-language:#0400; 	mso-fareast-language:#0400; 	mso-bidi-language:#0400;} &lt;/style&gt; &lt;![endif]--&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="font-family: verdana;"&gt;Z okazji zbliżających się Świąt, życzymy Ci, aby cudowny dar Jezusa napełnił twój dom wiarą, serce nadzieją, a życie przepełnił miłością,&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;span style=";font-family:&amp;quot;;font-size:12;"  &gt;&lt;span style="font-family: verdana;font-size:85%;" &gt;Breff i Wilku HG&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="425" height="344"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/ZiHAzN2wosM&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1"&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/ZiHAzN2wosM&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="344"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/849143497125265187-4656344454508534352?l=breff.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://breff.blogspot.com/feeds/4656344454508534352/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=849143497125265187&amp;postID=4656344454508534352' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/849143497125265187/posts/default/4656344454508534352'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/849143497125265187/posts/default/4656344454508534352'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://breff.blogspot.com/2008/12/boonarodzeniowo.html' title='Bożonarodzeniowo'/><author><name>breff</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01263866683249766808</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-849143497125265187.post-4907430147826145817</id><published>2008-12-22T19:25:00.008+01:00</published><updated>2008-12-30T03:01:38.492+01:00</updated><title type='text'>Co robić,</title><content type='html'>Pochorowałem się i od czterech dni siedzę w domu. Ej, co się robi, jak się nic nie robi? Nie mam pojęcia, nie byłem jeszcze w życiu na L4. No dobra, teraz też nie jestem, bo się dowiedziałem, że płacą tylko 80%, a w ciężkich czasach kryzysu finansowego każdy kapitalista (również ten sprzedający dobra intelektualne) powinien zaciskać pasa. No, ale siedzę w chacie i udaję, że sprzątam. A tak naprawdę, to oglądnąłem ze 2 sezony "Everybody Hates Chris", skończyłem pierwszy sezon "Dextera", ściągnąłem mnóstwo złych płyt z Internetu (za co przynajmniej Czyściec mnie nie ominie), dostałem jedną dobrą, napisałem english tekst pełen nadziei, próbuję: przełknąć ostatnie upokorzenia, czytać 3 książki na raz, wymyślić gdzie zawieźć swoje nielubiące ludzi i dobrej zabawy ciało w sylwestrowy wieczór, wymyślić także o czym napisać pracę z bioetyki i w ogóle po co, skoro i tak jej nikt nie przeczyta.&lt;br /&gt;Jaśko, najszla mnie też taka refleksja po przeczytaniu &lt;a href="http://wiadomosci.onet.pl/1522828,2678,1,rzez_albinosow,kioskart.html"&gt;tego artykułu&lt;/a&gt;, że ci wszyscy nawiedzeni ekolodzy, feministki i faszyści wszelkiego rodzaju, to powinni się zajmować przede wszystkim takimi problemami, bo nie może być tak, że gdzieś tam można ciąć małe dzieci maczetami, a w Anglii jak sobie ktoś zapali w barze, to popełnia przestępstwo. Nie może tak być, że w imię błędnej tezy o relatywizmie kulturowym, pozwala się na zbrodnie, a potem sprawdza się czy baca ma licencję na wypas własnych owiec na własnej hali i mówi, że to jest problem. Gówno a nie problem, wielcy panowie i panie. Ogólnie cała cywilizacja białego człowieka jest miękka, nieszczera, nie potrafi określić dokąd zmierza i nie ma zupełnie jaj. Kobieta?&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/849143497125265187-4907430147826145817?l=breff.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://breff.blogspot.com/feeds/4907430147826145817/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=849143497125265187&amp;postID=4907430147826145817' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/849143497125265187/posts/default/4907430147826145817'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/849143497125265187/posts/default/4907430147826145817'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://breff.blogspot.com/2008/12/co-robi.html' title='Co robić,'/><author><name>breff</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01263866683249766808</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-849143497125265187.post-6343599474967245814</id><published>2008-12-14T15:11:00.004+01:00</published><updated>2008-12-22T20:14:22.134+01:00</updated><title type='text'>Matołek</title><content type='html'>W tym tygodniu dalszy ciąg żenady (&lt;a href="http://www.flickr.com/photos/breffunio/sets/72157607054867046/"&gt;foto&lt;/a&gt;), ale jak kto pyta, to robię to społecznie, bo lubię dzieci i chcę im dać odrobinę radości. Jak nie pyta, to powiem szeptem, że to ostatni raz w życiu i że mam jednak zbyt mało dystansu (serio!) do siebie, żeby tak się wygłupiać. Potem idę do knajpy, a tam siedzi facet przy barze i ja wiem, że on wie i czuję się z tym tak sobie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kręciliśmy też teledysk w ten weekend. Wszystko na blue box'ie, więc nie mam pojęcia jaki będzie finalny efekt. Ogólnie 8 godzin śmiechawy, troszkę pracy. Jeździłem na rowerze po planie, potem jako pasażer w samochodzie z krzeseł. Na koniec (o 5 rano) chodziliśmy po ruchomej bieżni. Okazało się, że niespecjalnie byłem już w stanie. Teledysk byłe kręcony do kawałka "&lt;a href="http://pl.youtube.com/watch?v=G5BBK2sLLcU"&gt;Okno na świat&lt;/a&gt;", w którym nie śpiewam, ale się koledzy zlitowali i dali mi się pokazać (choć oczywiście zrobili to z wyrachowania, bo jestem strasznie przystojny i jest to wzięcie na target grupy młodych dziewczyn, co nie, młoda czytelniczko?) Pozostaje czekać na montaż i animacje. Pewnie dopiero w przyszłym roku.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W Wadowicach &lt;a href="http://www.wck.wadowice.pl/Artykul.180.0.html?&amp;amp;tx_ttnews%5Btt_news%5D=701&amp;amp;tx_ttnews%5BbackPid%5D=184&amp;amp;cHash=a47b975a14"&gt;grają jazz&lt;/a&gt;. Kosmopolito, przyjeżdżaj do nas. Idzie nowe. Choć dalej twierdzę, że tutejszym clubbingiem powinien zaineresować się PFRON.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Notatka do siebie: dlaczego Breff tracisz na głębszym poznaniu? Na jednych studiach też dostałeś indeks na środku i jako jedyny potrafiłeś zaśpiewać "gaudeamus igitur", a potem miałeś taką średnią, że zapomnij. Weź popracuj nad drugim, trzecim i n-tym wrażeniem. Albo spróbuj się w handlu... Akwizycja?&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/849143497125265187-6343599474967245814?l=breff.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://breff.blogspot.com/feeds/6343599474967245814/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=849143497125265187&amp;postID=6343599474967245814' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/849143497125265187/posts/default/6343599474967245814'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/849143497125265187/posts/default/6343599474967245814'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://breff.blogspot.com/2008/12/matoek.html' title='Matołek'/><author><name>breff</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01263866683249766808</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-849143497125265187.post-5387434167036532819</id><published>2008-12-04T23:56:00.003+01:00</published><updated>2008-12-04T23:58:17.639+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='żenada'/><title type='text'>Mikołajkowy prezent; bez komentarza</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_LRmygNEB1zw/SThgSaNzuSI/AAAAAAAAAFw/UdpccPpx0K4/s1600-h/Zdj%C4%99cie048.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 400px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_LRmygNEB1zw/SThgSaNzuSI/AAAAAAAAAFw/UdpccPpx0K4/s400/Zdj%C4%99cie048.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5276072832855685410" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_LRmygNEB1zw/SThga0iuWoI/AAAAAAAAAF4/ofloMIOwyws/s1600-h/Zdj%C4%99cie050.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 400px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_LRmygNEB1zw/SThga0iuWoI/AAAAAAAAAF4/ofloMIOwyws/s400/Zdj%C4%99cie050.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5276072977361689218" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/849143497125265187-5387434167036532819?l=breff.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://breff.blogspot.com/feeds/5387434167036532819/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=849143497125265187&amp;postID=5387434167036532819' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/849143497125265187/posts/default/5387434167036532819'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/849143497125265187/posts/default/5387434167036532819'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://breff.blogspot.com/2008/12/mikoajkowy-prezent-bez-komentarza.html' title='Mikołajkowy prezent; bez komentarza'/><author><name>breff</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01263866683249766808</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_LRmygNEB1zw/SThgSaNzuSI/AAAAAAAAAFw/UdpccPpx0K4/s72-c/Zdj%C4%99cie048.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-849143497125265187.post-5734155277861819640</id><published>2008-11-26T15:41:00.002+01:00</published><updated>2008-11-26T15:52:46.157+01:00</updated><title type='text'>Interneto</title><content type='html'>Muszę się ogarnąć, bo właśnie sobie zdałem sprawę, że jestem nadaktywny w wirtualu: mam bloga, majspejsa, flckr'a, naszą-klasę, facebooka i ... Na szczęście tyle. Jakbym kiedyś się logował do jakichś blipów i innych gówien, to proszę o siarczystego kopniaka w d. (a jeśli znaleźlibyście mnie na jakimś randkowym serwisie, to możecie mi spokojnie jeszcze sprzedać liścia). No, ale koniec, koniec z tą "młodzieżowością". A tak się śmiałem z zapryszczonych nastolatków i dzieci neo, tak ironizowałem z czatujących, tak polewałem z forumowiczów. Ostatnio przekroczyłem Rubikon i zacząłem się wygłupiać na jakimś wadowickim portalu, ale na szczęście wsiadłem z powrotem do łódki i jestem tam gdzie byłem, czyli tu. Bloga se od czasu do czasu będę pisał. Nuż się ktoś nad tym uśmiechnie.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/849143497125265187-5734155277861819640?l=breff.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://breff.blogspot.com/feeds/5734155277861819640/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=849143497125265187&amp;postID=5734155277861819640' title='Komentarze (7)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/849143497125265187/posts/default/5734155277861819640'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/849143497125265187/posts/default/5734155277861819640'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://breff.blogspot.com/2008/11/interneto.html' title='Interneto'/><author><name>breff</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01263866683249766808</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-849143497125265187.post-5416833916597726461</id><published>2008-11-19T19:27:00.001+01:00</published><updated>2008-11-19T20:18:14.360+01:00</updated><title type='text'>Wadowice w Internecie: nawiązanie, czyli „najlepszy z możliwych światów”.</title><content type='html'>Zacznę nietypowo: w swojej obszernej „Teodycei” niemiecki filozof Gotfryd Wilhelm Leibniz wyraził opinię jakoby nasz świat stanowił „najlepszy z możliwych światów”. Zdanie to - przyznacie, że dość kontrowersyjne - było później, wielokrotnie komentowane i krytykowane. Działo się tak zwłaszcza w wieku XX., który jak żaden inny wcześniej pokazał, że irracjonalne zło, zło totalne, zło wynikłe ze złego i do złego poprzez zło dążące, może wywierać trwały wpływ na masy ludzkie. Faktycznie, taka kontra, może zamknąć usta osobie wypowiadającej to na wskroś optymistyczne zdanie. Nie wdając się zupełnie w kwestie ontologiczne, które podejmował Leibniz – bo nie o to tutaj chodzi - chciałbym na potrzeby tego artykułu odkurzyć tę sentencję i stworzyć z niej ramę dla mojej polemiki z tekstem Thora, który w swoim artykule &lt;a href="http://www.wadowice24.pl/wasze-artykuy/Wadowice-w-Internecie---czyli-syf-kiA-a-i-mogiA-a.html"&gt;„Wadowice w Internecie – czyli syf, kiła i mogiła”&lt;/a&gt; w dość ostrych („emocjonalnych”, jak zapewne nazwałby je autor) słowach odniósł się do tutejszej sytuacji.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;  Co czyni nasz świat „najlepszym”? Ano m.in. dwie rzeczy: istnienie dobra i zła w pewnych proporcjach oraz wolność. Pierwsza cecha implikuje powstanie drugiej, innymi słowy: przy istnieniu tylko dobra (bądź tylko zła), nie możemy mówić o wolności. Również wyboru. Nie może być więc idealnie. Jak więc ustalić „najlepszość”? Jakakolwiek wartość naturalna, która będzie wyrażać ilość dobra, w stosunku do nieskończoności będzie „wyglądać blado” i zawsze będzie mogła zostać nastąpiona przez większą ilość, która przy nieskończoności będzie wyglądać dokładnie tak jak ta wcześniejsza, mniejsza. Jałowe staną się więc dyskusje, a „najlepszość” ustalona będzie mogła być tylko poprzez odniesienie do jakiegoś wyższego bytu bądź porzucona w diabli. Leibniz dalej drąży temat, ja z kolei, powoli będę przenosił tę analogię na nasz lokalny grunt, więc wyższe byty mogą odetchnąć z ulgą. Nie pobrudzą się w tym błotku.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt; &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Całość możecie znaleźć na (a co mi tam, zareklamuję ich) &lt;a href="http://www.wadowice24.pl/wasze-artykuy/wasze-artykuly/Wadowice-w-Internecie-nawiA-zanie-czyli-a-najlepszy-z-moA-liwych-A-wiatA-wa-..html"&gt;www.wadowice24.pl &lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/849143497125265187-5416833916597726461?l=breff.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://breff.blogspot.com/feeds/5416833916597726461/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=849143497125265187&amp;postID=5416833916597726461' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/849143497125265187/posts/default/5416833916597726461'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/849143497125265187/posts/default/5416833916597726461'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://breff.blogspot.com/2008/11/wadowice-w-internecie-nawizanie-czyli.html' title='Wadowice w Internecie: nawiązanie, czyli „najlepszy z możliwych światów”.'/><author><name>breff</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01263866683249766808</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-849143497125265187.post-4497212273673490616</id><published>2008-11-17T20:13:00.007+01:00</published><updated>2008-11-17T23:55:15.622+01:00</updated><title type='text'>Życzę sobie wszystkiego najlepszego</title><content type='html'>Drogi pamiętniku, mam na imię Bartek i mam 25 lat. Od wczoraj. W wieku 24 lat, kiedy byłem jeszcze niemądry, dałem sobie wyprostować włosy i polazłem na dysko, a że jestem czarny i lubię czarną muzykę, wszedłem do lokalu, gdzie było dużo ludzi poubieranych na czarno (tzw. jazz rock, czy cuś). Nie uwierzysz, ale nie puszczali tam w ogóle czarnej muzyki. Po północy nie robiłem już głupstw. A po powrocie tak strasznie zmądrzałem, że przy niedzielnym obiedzie zrobiłem wszystkim wykład o tym, co się w życiu najbardziej liczy (bo wcale nie kłótnie Tuska z Kaczyńskim i nie błazenada Sarko w sprawie tarczy). Proste, że "m jak masło" czy tam "m jak małość". Co tam jeszcze... Aha, nowe ćwierćwiecze zaczęło mi się tak, że prrroszę cię... I wish I was born now not then, shit, play that funky music white bwoy, brawa. Ciepły wiatr ze wschodu w moje potargane żagle...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;P.S. Na urodziny dostałem odkurzacz. Czyżby ktoś chciał, żebym się wreszcie wyprowadził?&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/849143497125265187-4497212273673490616?l=breff.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://breff.blogspot.com/feeds/4497212273673490616/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=849143497125265187&amp;postID=4497212273673490616' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/849143497125265187/posts/default/4497212273673490616'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/849143497125265187/posts/default/4497212273673490616'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://breff.blogspot.com/2008/11/ycz-sobie-wszystkiego-najlepszego.html' title='Życzę sobie wszystkiego najlepszego'/><author><name>breff</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01263866683249766808</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-849143497125265187.post-7481719313299929602</id><published>2008-10-26T12:01:00.006+01:00</published><updated>2008-10-26T23:52:53.289+01:00</updated><title type='text'>Zajęcie to moje zajęcie</title><content type='html'>Mało piszę ostatnio, bo mało się dzieje. Schemat jest dość typowy i monotonny czyli praca-sen-praca-jedzenie-sen-praca itd. Mało miejsca na rozrywki czy tam zainteresowania, no i chyba tak będzie w najbliższym czasie. Mam co chciałem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Refleksja ogólna: życie na prowincji to przenikanie sacrum i profanum. Np. po spotkaniu z Kołakowskim wraca się do pijanych, przeklinających kumpli, no i samemu się pije i klnie. A potem się idzie do pracy, której się nie lubi.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Refleksja ogólna bis: ludzie mojego pokroju nie są szanowani jako konsumenci, co mnie wkurza, ale trudno odmówić takiemu traktowaniu racjonalności. Żeby to uszczegółowić napiszę dwa konkretne przypadki. Otóż w Wadowicach znajdują się dwa miejsca, gdzie ja i podobni do mnie nie mają wstępu: jedno to klubo-kawiarnio-restauracja w rynku, a drugie to nowo otwarty lokal kręgielno-bilardowy. Wkurzam się, bo nie czuję się wcale gorszy od wyżelowanych typków w skórach, a bramkarze nie wpuścili mnie do tych miejsc już to z powodu kaptura w bluzie (jesienią), już to z powodu krótkich spodenek (latem). Jest to upokarzające, dlatego nie zbliżam się do tych miejsc, ale tak jak już napisałem, jest to zamierzone i w pełni uzasadnione postępowanie właścicieli tych lokali. Wymówką jest bezpieczeństwo: że niby klient w długich spodniach latem i bez kaptura jesienią jest mniej awanturujący się, natomiast oczywiste jest, że chodzi o rachunek ekonomiczny. Ja np. (ew. moi znajomi) kupiłbym tam jedno piwo za 6 zł i siedziałbym z półtorej godziny, natomiast młody szewc ze Stanisławia w tym samym czasie zagra w kręgle za 60 zł/h i kupi drinków za 80 zł. Wszystko po to, żeby pokazaź młodemu meblarzowi z Barwałdu (partia kręgli, bilard i drinki za 40 zł), że jest od niego bogatszy i bardziej męski. Ja nie podjąłbym takiej rywalizacji. No, a skoro ja bym tam siedział, to zająłbym potencjalnie miejsce młodemu szewcowi lub meblarzowi. Proste jak drut. Jak otworzę se lokal, to sam się też nie będę do niego wpuszczał.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Refleksja szczegółowa: słucham płyty Jamala "Urban Discoteque" i jest ona nowoczesnym popem z niegłupimi tekstami. Innymi słowy - polecam!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/849143497125265187-7481719313299929602?l=breff.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://breff.blogspot.com/feeds/7481719313299929602/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=849143497125265187&amp;postID=7481719313299929602' title='Komentarze (10)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/849143497125265187/posts/default/7481719313299929602'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/849143497125265187/posts/default/7481719313299929602'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://breff.blogspot.com/2008/10/zajcie-to-moje-zajcie.html' title='Zajęcie to moje zajęcie'/><author><name>breff</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01263866683249766808</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>10</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-849143497125265187.post-3655087979517849670</id><published>2008-10-14T15:19:00.001+02:00</published><updated>2008-10-14T15:20:26.640+02:00</updated><title type='text'>Międzynarodowy</title><content type='html'>Dzień Nieroba, czyli dzisiaj. Byłem w weekend w Pradze na wycieczce. Sporo zdjęć na &lt;a href="http://www.flickr.com/photos/breffunio/sets/72157607054867046/"&gt;moim flickerze.&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/849143497125265187-3655087979517849670?l=breff.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://breff.blogspot.com/feeds/3655087979517849670/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=849143497125265187&amp;postID=3655087979517849670' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/849143497125265187/posts/default/3655087979517849670'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/849143497125265187/posts/default/3655087979517849670'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://breff.blogspot.com/2008/10/midzynarodowy.html' title='Międzynarodowy'/><author><name>breff</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01263866683249766808</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-849143497125265187.post-3018543061936160267</id><published>2008-10-09T15:36:00.002+02:00</published><updated>2008-10-09T15:39:13.254+02:00</updated><title type='text'>Tak się to robi na południu</title><content type='html'>Całe te Busty Rhymesy, Twisty i Trzecie wymiary niech się uczą. Miszcz!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="425" height="344"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/5oOj1EKSS6M&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/5oOj1EKSS6M&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1" type="application/x-shockwave-flash" allowfullscreen="true" width="425" height="344"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/849143497125265187-3018543061936160267?l=breff.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://breff.blogspot.com/feeds/3018543061936160267/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=849143497125265187&amp;postID=3018543061936160267' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/849143497125265187/posts/default/3018543061936160267'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/849143497125265187/posts/default/3018543061936160267'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://breff.blogspot.com/2008/10/tak-si-to-robi-na-poudniu.html' title='Tak się to robi na południu'/><author><name>breff</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01263866683249766808</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-849143497125265187.post-4692443079034181591</id><published>2008-10-02T18:44:00.003+02:00</published><updated>2008-10-02T18:49:50.507+02:00</updated><title type='text'>Wycieczka</title><content type='html'>Dobry żart dzisiaj w Częstochowie po zjeździe szkół im. Jana Pawła II zapodałem. Wróciliśmy i babka mówi: "Policz dzieci". To się pytam: "A ile ich ma być?". "47. Dobra, to ja idę z przodu, a ty policz od tyłu". "Ok" - mówię - "47, 46, 45, 44". Śmiech z puszki i brawa.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/849143497125265187-4692443079034181591?l=breff.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://breff.blogspot.com/feeds/4692443079034181591/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=849143497125265187&amp;postID=4692443079034181591' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/849143497125265187/posts/default/4692443079034181591'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/849143497125265187/posts/default/4692443079034181591'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://breff.blogspot.com/2008/10/wycieczkaw.html' title='Wycieczka'/><author><name>breff</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01263866683249766808</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-849143497125265187.post-4703525644265742434</id><published>2008-09-30T00:37:00.004+02:00</published><updated>2008-09-30T00:45:18.527+02:00</updated><title type='text'>Tyle</title><content type='html'>&lt;span style="color: rgb(51, 102, 255);"&gt;słońca w całym mieście, nie widziałeś tego jeszcze; popatrz, Breff.&lt;/span&gt;&lt;span style="color: rgb(51, 102, 255);"&gt; Looks so blue. Feel so blue.&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/849143497125265187-4703525644265742434?l=breff.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://breff.blogspot.com/feeds/4703525644265742434/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=849143497125265187&amp;postID=4703525644265742434' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/849143497125265187/posts/default/4703525644265742434'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/849143497125265187/posts/default/4703525644265742434'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://breff.blogspot.com/2008/09/tyle.html' title='Tyle'/><author><name>breff</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01263866683249766808</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-849143497125265187.post-3684494452305298994</id><published>2008-09-24T15:29:00.003+02:00</published><updated>2008-09-24T15:49:05.056+02:00</updated><title type='text'>Coś mi się stało</title><content type='html'>w plecy i źle mi się schyla i kuca, a dzisiaj np. z dziećmi jakieś zabawy musiałem robić, że klaszczą w ręce, siadają na ziemi, podskakują, no i ja oczywiście z nimi, dusząc w sobie krzyk bólu (fizycznego, metafizyczny duszę od pewnego czasu) i nie okazując po sobie, że coś mnie boli, żeby nikogo nie wystraszyć (znasz to, nastolatku?). Takie życie, drogi pamiętniku. Poniedziałki i wtorki mam takie, że kończę pracę o 19:05, a we środę na ósmą se wstawaj. Ech, a niektórzy siedzą na podratowaniu zdrowia i może nie plują, ale śmieją mi się w twarz. Wczoraj czytałem ciekawe "&lt;a href="http://www.zosia.piasta.pl/rozne/nadwrazliwi.htm"&gt;przesłanie do nadwrażliwych"&lt;/a&gt; i naprawdę pomyślałem, że fajnie by było być wrażliwcem, bo jest to zaszczytne i dumne znoszenie świata, na który się łaskawie spogląda z góry. Z wyższością ale i melancholijną samotnością. Hehe, brzmi jakby nie miał kto pisać do pułkownika, co nie, wrażliwy czytelniku literatury iberoamerysrańskiej? No, ale nie jestem, świat jest wysoko nade mną, a wszyscy pułkownicy kończyli studia w Moskwie a nie Hawanie. Bądź pozdrowiony.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_LRmygNEB1zw/SNpEoEkCTRI/AAAAAAAAAFo/JB0eouCdCCE/s1600-h/P9240001.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://3.bp.blogspot.com/_LRmygNEB1zw/SNpEoEkCTRI/AAAAAAAAAFo/JB0eouCdCCE/s400/P9240001.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5249583770864078098" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/849143497125265187-3684494452305298994?l=breff.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://breff.blogspot.com/feeds/3684494452305298994/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=849143497125265187&amp;postID=3684494452305298994' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/849143497125265187/posts/default/3684494452305298994'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/849143497125265187/posts/default/3684494452305298994'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://breff.blogspot.com/2008/09/co-mi-si-stao.html' title='Coś mi się stało'/><author><name>breff</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01263866683249766808</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_LRmygNEB1zw/SNpEoEkCTRI/AAAAAAAAAFo/JB0eouCdCCE/s72-c/P9240001.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-849143497125265187.post-5873337509885069447</id><published>2008-09-21T14:23:00.005+02:00</published><updated>2008-11-24T22:57:38.870+01:00</updated><title type='text'>Ciągle pada,</title><content type='html'>A ja, jak przystało na arystokratę, słucham sobie Debussy'ego i czytam literaturę światową popijając kawę. I co z tego, że pada, jak w sercu ciągle maj (choć starsi panowie, starsi panowie, starsi panowie dwaj mi nie przyszli) do tego stopnia, że chcę iść do ogródka się opalać, korzystając z kalendarzowego lata. Najwyżej sobie założę pelerynę. W ogóle nie wierzę w pory roku, to jest tylko sen stwórcy. Liniowość czasu też jest bzdurą, a teksty i wierszydła, które napisałem pół roku temu były o wczoraj. Awaria w Martixie? Berkeley by mnie pochwalił za taką konstatację. I tak, filozoficznie, zakończę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pozdrawiam korzystających z lata.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/849143497125265187-5873337509885069447?l=breff.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://breff.blogspot.com/feeds/5873337509885069447/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=849143497125265187&amp;postID=5873337509885069447' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/849143497125265187/posts/default/5873337509885069447'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/849143497125265187/posts/default/5873337509885069447'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://breff.blogspot.com/2008/09/cigle-pada.html' title='Ciągle pada,'/><author><name>breff</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01263866683249766808</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-849143497125265187.post-7170262258311995951</id><published>2008-09-13T16:02:00.011+02:00</published><updated>2008-09-15T02:00:28.584+02:00</updated><title type='text'>Foto i filmo</title><content type='html'>A to raczej a'propos:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_LRmygNEB1zw/SMvKZJnc86I/AAAAAAAAAFY/3Xgr4rmTt2Y/s1600-h/front1.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://2.bp.blogspot.com/_LRmygNEB1zw/SMvKZJnc86I/AAAAAAAAAFY/3Xgr4rmTt2Y/s400/front1.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5245508724430009250" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt; A dzisiaj, tzn. w niedzielę, wesoła eskapada i śpiewanie na rynku pewnego małego miasta w południowej Polsce w ramach przedsięwzięcia pt. &lt;a href="http://www.flickr.com/photos/breffunio/sets/72157607054867046/"&gt;Schizofrenia - Otwórzmy Drzwi&lt;/a&gt;. Szkoda tylko, że praktycznie bez ludzi...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;object width="320" height="266" class="BLOG_video_class" id="BLOG_video-fd5f6aef057e94f9" classid="clsid:D27CDB6E-AE6D-11cf-96B8-444553540000" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/get_player"&gt;&lt;param name="bgcolor" value="#FFFFFF"&gt;&lt;param name="allowfullscreen" value="true"&gt;&lt;param name="flashvars" value="flvurl=http://v11.nonxt2.googlevideo.com/videoplayback?id%3Dfd5f6aef057e94f9%26itag%3D5%26app%3Dblogger%26ip%3D0.0.0.0%26ipbits%3D0%26expire%3D1330036881%26sparams%3Did,itag,ip,ipbits,expire%26signature%3D112F265F1777D26273EEF1E5C8F2B808E7528.372AF3B5C92F18F8586DAB4FE494C53EC6F2B%26key%3Dck1&amp;amp;iurl=http://video.google.com/ThumbnailServer2?app%3Dblogger%26contentid%3Dfd5f6aef057e94f9%26offsetms%3D5000%26itag%3Dw160%26sigh%3DCj994gLetz415BoZGbPvh2Zyjhc&amp;amp;autoplay=0&amp;amp;ps=blogger"&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/get_player" type="application/x-shockwave-flash"width="320" height="266" bgcolor="#FFFFFF"flashvars="flvurl=http://v11.nonxt2.googlevideo.com/videoplayback?id%3Dfd5f6aef057e94f9%26itag%3D5%26app%3Dblogger%26ip%3D0.0.0.0%26ipbits%3D0%26expire%3D1330036881%26sparams%3Did,itag,ip,ipbits,expire%26signature%3D112F265F1777D26273EEF1E5C8F2B808E7528.372AF3B5C92F18F8586DAB4FE494C53EC6F2B%26key%3Dck1&amp;iurl=http://video.google.com/ThumbnailServer2?app%3Dblogger%26contentid%3Dfd5f6aef057e94f9%26offsetms%3D5000%26itag%3Dw160%26sigh%3DCj994gLetz415BoZGbPvh2Zyjhc&amp;autoplay=0&amp;ps=blogger"allowFullScreen="true" /&gt;&lt;/object&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/849143497125265187-7170262258311995951?l=breff.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='enclosure' type='video/mp4' href='http://www.blogger.com/video-play.mp4?contentId=fd5f6aef057e94f9&amp;type=video%2Fmp4' length='0'/><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://breff.blogspot.com/feeds/7170262258311995951/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=849143497125265187&amp;postID=7170262258311995951' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/849143497125265187/posts/default/7170262258311995951'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/849143497125265187/posts/default/7170262258311995951'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://breff.blogspot.com/2008/09/foto-i-filmo.html' title='Foto i filmo'/><author><name>breff</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01263866683249766808</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_LRmygNEB1zw/SMvKZJnc86I/AAAAAAAAAFY/3Xgr4rmTt2Y/s72-c/front1.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-849143497125265187.post-4572028518783497558</id><published>2008-09-12T19:00:00.002+02:00</published><updated>2008-09-12T19:05:50.685+02:00</updated><title type='text'>Uwaga: piraci!</title><content type='html'>Być może wcale nie a'propos &lt;a href="http://www.wmoichoczach.com.pl/shop2/product_info.php?products_id=1124"&gt;nowej płyty DSL'a&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_LRmygNEB1zw/SMqgtVXG82I/AAAAAAAAAFA/vbkU3Sp2QYM/s1600-h/albert016.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://4.bp.blogspot.com/_LRmygNEB1zw/SMqgtVXG82I/AAAAAAAAAFA/vbkU3Sp2QYM/s400/albert016.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5245181416714990434" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/849143497125265187-4572028518783497558?l=breff.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://breff.blogspot.com/feeds/4572028518783497558/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=849143497125265187&amp;postID=4572028518783497558' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/849143497125265187/posts/default/4572028518783497558'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/849143497125265187/posts/default/4572028518783497558'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://breff.blogspot.com/2008/09/uwaga-piraci.html' title='Uwaga: piraci!'/><author><name>breff</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01263866683249766808</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_LRmygNEB1zw/SMqgtVXG82I/AAAAAAAAAFA/vbkU3Sp2QYM/s72-c/albert016.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-849143497125265187.post-9138992595833115632</id><published>2008-09-10T18:51:00.002+02:00</published><updated>2008-09-10T19:09:44.132+02:00</updated><title type='text'>Pan nieszczęście iz bak</title><content type='html'>W pracy spoko, dziękuję. Dostałem klasy 1-4 i nawet, nawet. W sumie miłe i nawet dość ułożone dzieci, choć wiadomo, że to nie to kiedy ja i Ty i ty i ty byliśmy młodzi i baliśmy się krzyczeć, przerywać pani, wychodzić z ławki itd. Dzisiaj dzieci nie są strachliwe. A może wychowane? Ciężko stwierdzić.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dzisiaj dobry motyw, najlepszy przypał od czerwca, kiedy zgubiłem empetrójkę siostry zostawiając ją podpiętą do kompa w zakładzie pracy na ostatniej lekcji. Było tak, że miałem dwa spotkania organizacyjne z rodzicami w moim drugim zakładzie: jedno o 16 a drugie o 17. Na pierwsze leciałem jak dziki, a i tak się spóźniłem 5 min. Wchodzę zdyszany, rodzice już tupią, tłumaczonko itd. No, ale po 15 minutach ich załatwiłem i miałem całe 40 min wolnego. Poszedłem więc kupić papier do drukarki, potem poplątałem się po ryn... pardon: placu JPII, usiadłem na chwilę zostawiając plecak obok ławki. Akurat spotkałem kumpla-rapera (z lat wczesnej młodości rapowej), więc podszedłem i cośtam żeśmy pogadali. No, a że musiałem lecieć, to się pożegnałem i pognałem na drugie spotkanie. Wróciłem, pogadałem z sekretarką i na 3 minuty przed 17 się zorientowałem, że nie mam plecaka. Szukam w sekretariacie - nic, w pokoju ciała pedagog%$#*^@o (to brzydki wyraz) - nie ma, w sali gdzie miałem spotkanie - pusto. Aha, został w ry... na placu JPII. Krzyknąłem sekretarce "weź ich czymś zajmij przez parę minut" i poleciałem spowrotem. Szukam, pytam i nic. Nie ma też na rrrr, Placu. Się zdenerwowałem nieziemsko bo wszystko tam miałem: papiery ze szkoły, dowód, prawko, karty itd. No, ale trzeba wracać i miło rozmawiać z rodzicami. Znów jogging musiałem uskutecznić, ale co zrobić. Tę grupę rodziców zbyłem w 10 min. Trochę się dziwnie patrzyli na mnie, bo pot leciał ze mnie strumieniami, ale w sumie spoko. Pożegnałem ich i już myślę co powiem policji (spory obciach: "nie, proszę pana, nie okradli mnie - zostawiłem to sam", "nie, proszę pana, nie tylko portfel - cały plecak", "nie, proszę pana, nie biorę żadnych lekarstw"), a tu patrzę, a na korytarzu mój plecak. W tym miejscu nastolatek napisałby "lol". Dupa tam.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;P.S. Wyszła płyta Drugiej Strony Lustra pt. "Maxim Jammin" na której można gościnnie mnie usłyszeć. Zapraszam na torrenty. Żart - zapraszam do sieci salonów Empik. Żart - to nie jest sponsorowany blog. Idźcie i kupcie gdziekolwiek :)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/849143497125265187-9138992595833115632?l=breff.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://breff.blogspot.com/feeds/9138992595833115632/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=849143497125265187&amp;postID=9138992595833115632' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/849143497125265187/posts/default/9138992595833115632'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/849143497125265187/posts/default/9138992595833115632'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://breff.blogspot.com/2008/09/pan-nieszczcie-iz-bak.html' title='Pan nieszczęście iz bak'/><author><name>breff</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01263866683249766808</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-849143497125265187.post-4872639270817177308</id><published>2008-09-04T14:18:00.001+02:00</published><updated>2008-09-04T14:20:58.930+02:00</updated><title type='text'>Wilk na mikrofonie, w głowie się nie mieści...</title><content type='html'>Dobre :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="425" height="344"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/-MGbD_yoTZw&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1"&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/-MGbD_yoTZw&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1" type="application/x-shockwave-flash" allowfullscreen="true" width="425" height="344"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/849143497125265187-4872639270817177308?l=breff.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://breff.blogspot.com/feeds/4872639270817177308/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=849143497125265187&amp;postID=4872639270817177308' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/849143497125265187/posts/default/4872639270817177308'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/849143497125265187/posts/default/4872639270817177308'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://breff.blogspot.com/2008/09/wilku-nawija-w-gowie-si-nie-mieci.html' title='Wilk na mikrofonie, w głowie się nie mieści...'/><author><name>breff</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01263866683249766808</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-849143497125265187.post-1421803270877039289</id><published>2008-09-02T14:05:00.002+02:00</published><updated>2008-09-02T14:09:44.033+02:00</updated><title type='text'>Koncertowo</title><content type='html'>W ciągu tygodnia zagrałem trzy koncerty, w tym dwa fajne. Ciekawostką jest fakt, iż impreza organizowana przez jednego chłopaka, za skromne środki i przy zerowym zaangażowaniu instytucji państwowych, może być dużo szerzej zakrojonym wydarzeniem niż ten cały Reggae Most. Spory policzek dla WCK i powód do przemyśleń. Gdyby oczywiście nie mieli tego w dupie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.flickr.com/photos/29778966@N06/sets/72157607054867046/"&gt;Parę fotek z imprezy w Choczni (kliknij)&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/849143497125265187-1421803270877039289?l=breff.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://breff.blogspot.com/feeds/1421803270877039289/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=849143497125265187&amp;postID=1421803270877039289' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/849143497125265187/posts/default/1421803270877039289'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/849143497125265187/posts/default/1421803270877039289'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://breff.blogspot.com/2008/09/koncertowo.html' title='Koncertowo'/><author><name>breff</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01263866683249766808</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-849143497125265187.post-9197550428170169071</id><published>2008-08-30T19:46:00.000+02:00</published><updated>2008-08-30T19:47:40.966+02:00</updated><title type='text'>To są górskie okolice, to jest moje miasto…</title><content type='html'>Kilka uwag na temat &lt;a href="http://www.flickr.com/photos/29778966@N06/sets/72157607022668361/"&gt;tegorocznego Reggae Mostu&lt;/a&gt;. Po pierwsze, bardzo się cieszę, że miałem okazję wystąpić na głównej scenie na Wenecji. Było świetnie. Fajna atmosfera, nie padało (przynajmniej podczas naszego występu), godzina też odpowiednia, super przyjęcie. Po drugie, dobre warsztatowo zespoły, niezłe nagłośnienie. Po trzecie, niestety, słaba organizacja: wszystko trwało za długo, nie było nikogo, kto trzymałby to wszystko w kupie. Z tego powodu, after, który miałem ogarniać (i zarobić coś przy tej okazji) nie odbył się. Tzn. mógłby, ale wszyscy wymęczeni skakaniem w deszczu do pierwszej w nocy poszli do domów. Nie dziwię im się. Szkoda, bo nastawiałem się na fajną imprezę. Tak czy inaczej, dzięki wszystkim, którzy byli na Wenecji i dopingowali nas.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jutro, tj. w niedzielę 31 sierpnia zapraszam do Choczni na nasz koncert. Mam nadzieję, że będzie równie fajnie jak wczoraj.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/849143497125265187-9197550428170169071?l=breff.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://breff.blogspot.com/feeds/9197550428170169071/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=849143497125265187&amp;postID=9197550428170169071' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/849143497125265187/posts/default/9197550428170169071'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/849143497125265187/posts/default/9197550428170169071'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://breff.blogspot.com/2008/08/to-s-grskie-okolice-to-jest-moje-miasto.html' title='To są górskie okolice, to jest moje miasto…'/><author><name>breff</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01263866683249766808</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-849143497125265187.post-1814294674101264900</id><published>2008-08-27T17:32:00.003+02:00</published><updated>2008-08-27T17:53:12.500+02:00</updated><title type='text'>Reggae Most 2008</title><content type='html'>Zapraszam serdecznie do Wadowic w piątek 29 sierpnia na Reggae Most. Koncert odbędzie się na Wenecji. Zagrają: Bakshish, Lion Vibrations, Druga Strona Lustra. Całość darmowa. Po koncercie (gdzieś ok. 23:00) afterparty w Centrum Kultury (Wiochy raczej) poprowadzi szalone duo: Breffunio i Maximus I.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W związku z tym, że się dowiedziałem wczoraj, że będę tzw. "selektorem", czyli dysk dżokejem jamajskim, muszę nauczyć się miksować i płynnie przechodzić między kawałkami. Mam na to 2 dni. Muszę też poszukać "Jah jest prezydentem", żeby mieć co puszczać w razie "zmuły".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kup płytę Lady Mariki bez zbędnego ociągania, chłopaku i dziewczyno.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/849143497125265187-1814294674101264900?l=breff.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://breff.blogspot.com/feeds/1814294674101264900/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=849143497125265187&amp;postID=1814294674101264900' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/849143497125265187/posts/default/1814294674101264900'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/849143497125265187/posts/default/1814294674101264900'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://breff.blogspot.com/2008/08/reggae-most-2008.html' title='Reggae Most 2008'/><author><name>breff</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01263866683249766808</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-849143497125265187.post-55991442183493328</id><published>2008-08-24T18:07:00.003+02:00</published><updated>2008-08-24T18:37:28.243+02:00</updated><title type='text'>Andegrand</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Mój najserdeczniejszy przyjaciel przeżywa ostatnimi czasy miłość w "undergroundzie", czego mu absolutnie nie zazdroszczę i jest mi niezmiernie przykro z tego powodu, ale ja ostatnio przeżywam w undergroundzie absolutnie wszystko. Temat miłości już pozostawiam, bo co może taki cynik-prześmiewca o tym wiedzieć, no, a poza tym, słyszałem gdzieś kiedyś mądre stwierdzenie, że pisać o miłości, to jak tańczyć o architekturze (wgoogluj se, Internauto, kto to powiedział) i ja się z tym w pełni zgadzam. Miast tego, napiszę o mojej podziemnej działalności artystycznej, bo to jest spory cios jak dla kogoś z 10-letnim stażem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wczoraj grałem - umówmy się -  "koncert" w pobliskim mieście (sorry za cudzysłowy, ale parę ich się jeszcze pojawi). Byłem z kumplem i zanim zacząłem grać powiedział coś takiego: "ej, no to przypomina te podziemne imprezy sprzed paru lat". Faktycznie przypominało. Będzie nieźle, myślę. W trakcie mojego "występu" na sali było ze 30 osób. Ja tam nie narzekam - to więcej niż na moich dzisiejszych imieninach, więc w sumie hucznie, ale najgorsze jest to, że była to sala z krzesełkami (coś a'la kinowa) i "publika" zgromadziła się na samym tyle, światło zgaszone, młodzież, no to się zajmują swoimi sprawami, a nie jakimśtam Breffem, który śpiewa o abstrakcyjnych w sumie sprawach (przynajmniej z punktu widzenia bieżących potrzeb młodzieży szkolnej). Najżałośniejszym pozostaje wcale nie fakt, że po 3 kawałku była przerwa w dostawie prądu, ale że podczas tej przerwy dużo osób wróciło na salę po uprzednim jej opuszczeniu (w trakcie tych 3 kawałków), bo wreszcie można było pogadać w spokoju. No, ale dokończyłem ładnie mój performens, opowiedziałem parę śmiesznych rzeczy między piosenkami, żeby się samemu poczuć raźniej (bo dj poszedł gdzieś i sam sobie na tej scenie stałem i puszczałem muzykę z jego komputera), przełknąłem wstyd i ostatnie łyki piwa i zszedłem w ciszy. Dobranoc Kalwario.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W tym tygodniu Reggae Most w Wadowicach i chciałbym powiedzieć, że tam zagram, ale coś się obawiam, że mnie wykolegują. Wtedy zejdę najprawdopodobniej już do totalnego undergroundu. Pożycz saperki...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;P.S. Imprezę uratował Kal. Mistrzowski wolny. Zajawka. Szacun.&lt;br /&gt;P.P.S. W tym roku obchodzę 10-lecie działalności artystycznej. Przyjmuję wieńce, kondolencje, wyzwiska i propozycje słabych koncertów.&lt;br /&gt;Polska Partia Socjalistyczna cz. 3. Tomo, bez urazy. Szacun za wszystko i dzięki za zaproszenie. Kto mógł wiedzieć, że tak wyjdzie. God only knows.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/849143497125265187-55991442183493328?l=breff.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://breff.blogspot.com/feeds/55991442183493328/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=849143497125265187&amp;postID=55991442183493328' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/849143497125265187/posts/default/55991442183493328'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/849143497125265187/posts/default/55991442183493328'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://breff.blogspot.com/2008/08/andegrand.html' title='Andegrand'/><author><name>breff</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01263866683249766808</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-849143497125265187.post-1521253759218387701</id><published>2008-08-21T13:41:00.004+02:00</published><updated>2008-08-21T17:38:31.513+02:00</updated><title type='text'>Koniec lata</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: left;"&gt;Wracam do siebie po dwóch dniach spacerów wśród niezaprzeczalnego piękna.&lt;br /&gt;Wracam do tego zamku Drakuli, gdzie rozbrzmiewa gotycka nuta organów ze Świętej Lipki.&lt;br /&gt;Wracam do "Pana Cogito", przy którym się wzruszam do łez, zachęcony do tego powrotu przez &lt;a href="http://www.permedium.pl/zbigniew-herbert/ha-ba-domowa.html"&gt;wywiad Trznadla z Herbertem&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;Wracam do absurdalnej Barcelony Eduardo Mendozy, gdzie spędziłem parę chwil parę lat temu.&lt;br /&gt;Wracam, oglądając zdjęcia z podróży do alternatywnej rzeczywistości...&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/849143497125265187-1521253759218387701?l=breff.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://breff.blogspot.com/feeds/1521253759218387701/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=849143497125265187&amp;postID=1521253759218387701' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/849143497125265187/posts/default/1521253759218387701'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/849143497125265187/posts/default/1521253759218387701'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://breff.blogspot.com/2008/08/koniec-lata.html' title='Koniec lata'/><author><name>breff</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01263866683249766808</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-849143497125265187.post-8482909585700822499</id><published>2008-08-13T20:53:00.007+02:00</published><updated>2008-08-13T21:04:45.873+02:00</updated><title type='text'>"Miejskie bagno - niespełnione marzenia / Miejskie bagno - kara za przewinienia"</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_LRmygNEB1zw/SKMuA0e3i0I/AAAAAAAAADA/hIXRocDtSl8/s1600-h/%C5%82ab%C4%99dzie.JPG"&gt;&lt;img style="cursor: pointer;" src="http://4.bp.blogspot.com/_LRmygNEB1zw/SKMuA0e3i0I/AAAAAAAAADA/hIXRocDtSl8/s400/%C5%82ab%C4%99dzie.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5234077783557638978" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;łabędzie&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_LRmygNEB1zw/SKMuMQzsuXI/AAAAAAAAADI/_tuUQE-Rncc/s1600-h/wa%C5%BCka.JPG"&gt;&lt;img style="cursor: pointer;" src="http://3.bp.blogspot.com/_LRmygNEB1zw/SKMuMQzsuXI/AAAAAAAAADI/_tuUQE-Rncc/s400/wa%C5%BCka.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5234077980139764082" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;ważka&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_LRmygNEB1zw/SKMuZ-M_pGI/AAAAAAAAADQ/Iok2Nj6VrS4/s1600-h/kwiatek.JPG"&gt;&lt;img style="cursor: pointer;" src="http://4.bp.blogspot.com/_LRmygNEB1zw/SKMuZ-M_pGI/AAAAAAAAADQ/Iok2Nj6VrS4/s400/kwiatek.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5234078215663756386" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;kwiatek&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_LRmygNEB1zw/SKMujjysOnI/AAAAAAAAADY/msXJSgu6MKg/s1600-h/kaczka.JPG"&gt;&lt;img style="cursor: pointer;" src="http://4.bp.blogspot.com/_LRmygNEB1zw/SKMujjysOnI/AAAAAAAAADY/msXJSgu6MKg/s400/kaczka.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5234078380372802162" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;kaczka&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_LRmygNEB1zw/SKMu77dkYbI/AAAAAAAAADg/RVJxdBOaNg0/s1600-h/ko%C5%84.JPG"&gt;&lt;img style="cursor: pointer;" src="http://1.bp.blogspot.com/_LRmygNEB1zw/SKMu77dkYbI/AAAAAAAAADg/RVJxdBOaNg0/s400/ko%C5%84.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5234078799043518898" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;koń&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_LRmygNEB1zw/SKMvICHgIcI/AAAAAAAAADo/bB51Z9WwbhY/s1600-h/kwiatki.JPG"&gt;&lt;img style="cursor: pointer;" src="http://2.bp.blogspot.com/_LRmygNEB1zw/SKMvICHgIcI/AAAAAAAAADo/bB51Z9WwbhY/s400/kwiatki.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5234079006988444098" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;kwiatki&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_LRmygNEB1zw/SKMvmJoj63I/AAAAAAAAADw/cF6i1O3vOjA/s1600-h/ludzie.JPG"&gt;&lt;img style="cursor: pointer;" src="http://1.bp.blogspot.com/_LRmygNEB1zw/SKMvmJoj63I/AAAAAAAAADw/cF6i1O3vOjA/s400/ludzie.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5234079524402228082" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;ludzie&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_LRmygNEB1zw/SKMv5Be9oYI/AAAAAAAAAD4/ghSwy4LZS90/s1600-h/bocian.JPG"&gt;&lt;img style="cursor: pointer;" src="http://3.bp.blogspot.com/_LRmygNEB1zw/SKMv5Be9oYI/AAAAAAAAAD4/ghSwy4LZS90/s400/bocian.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5234079848632000898" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;bocian&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_LRmygNEB1zw/SKMwD4gi0kI/AAAAAAAAAEA/SKt3yIkJYSw/s1600-h/ryby.JPG"&gt;&lt;img style="cursor: pointer;" src="http://3.bp.blogspot.com/_LRmygNEB1zw/SKMwD4gi0kI/AAAAAAAAAEA/SKt3yIkJYSw/s400/ryby.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5234080035201274434" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;ryby&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/849143497125265187-8482909585700822499?l=breff.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://breff.blogspot.com/feeds/8482909585700822499/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=849143497125265187&amp;postID=8482909585700822499' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/849143497125265187/posts/default/8482909585700822499'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/849143497125265187/posts/default/8482909585700822499'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://breff.blogspot.com/2008/08/miejskie-bagno-niespenione-marzenia.html' title='&quot;Miejskie bagno - niespełnione marzenia / Miejskie bagno - kara za przewinienia&quot;'/><author><name>breff</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01263866683249766808</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_LRmygNEB1zw/SKMuA0e3i0I/AAAAAAAAADA/hIXRocDtSl8/s72-c/%C5%82ab%C4%99dzie.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-849143497125265187.post-6208398396079947128</id><published>2008-08-11T23:51:00.005+02:00</published><updated>2008-08-12T00:33:01.617+02:00</updated><title type='text'>W Polsce, czyli nigdzie</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;No to jedziemy dalej. Dzisiaj podpadła mi z kolei wadowicka energetyka. Byłem w ich siedzibie zapłacić rachunek, bo - wyobraźcie sobie - mój dziadek do tej pory tego nie zrobił. Całkiem możliwe, iż stało się tak dlatego, że od 25 lat nie żyje. Prostowane to było milion razy, ale najwidoczniej do nich to nie dociera. Ciekaw jestem ile mają klientów powyżej stu lat. Z taką polityką, to pewnie większość. Szkoda, że nie przysłali jakichś kwiatków, gratulacji czy pieniędzy z okazji 100 urodzin dziadka parę lat temu. By się Orłoś w "Teleekspresie" uśmiał.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Druga żenada to sam rachunek. W poprzednim miesiącu dziadek zużył prądu za 39 groszy - co jak na nieboszczyka jest i tak przyzwoitym, moim zdaniem, wynikiem - natomiast cały rachunek wyniósł 14 zł bez paru groszy. WTF?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dzisiaj też futbolowo, bo na sztucznej murawie zespołu szkół nr ileśtam odbył się mecz emerytów. Graliśmy z jakimiś chłopaczkami, którzy potrafili robić z piłką takie rzeczy, że do tej (tamtej) pory widziałem je tylko na youtube. Przegraliśmy jeśli chodzi o widowiskowość, technikę, kondycję, zwinność, strzały i posiadanie piłki. No, praktycznie wszystkie typowo piłkarskie atrubuty były u nas na dość niskim poziomie. Wygraliśmy tylko w kwestii wykształcenia: z dwoma doktorami, trzema magistrami i jednym inżynierem (wstyd M. popraw się!), natomiast ja osobiście triumfowałem w kategoriach: największa ilość bezproduktywnie przebiegniętych kilometrów, największa ilość niesionego na plecach piasku, największa ilość piasku zebranego na plecy podczas pojedynczej wywrotki, najlepszy pokaz czerwonych bokserek w węże pokazanych przez dziurę w spodenkach, najlepsze roztarganie spodenek w kroku podczas wykonanego przypadkowo szpagatu na śliskiej nawierzchni. Aha, no i przystojność, przystojność. I seksapil i zwierzęcy magnetyzm. Te też wygrałem, zapomniałbym.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A wynik był 5:5, bo nam leszcze strzelili dwie bramy w ostatnich minutach. Lepiej im się grało, bo  im wyzbierałem z połówki na której atakowali dużo piasku na plecy. Mniej się ślizgali.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/849143497125265187-6208398396079947128?l=breff.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://breff.blogspot.com/feeds/6208398396079947128/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=849143497125265187&amp;postID=6208398396079947128' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/849143497125265187/posts/default/6208398396079947128'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/849143497125265187/posts/default/6208398396079947128'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://breff.blogspot.com/2008/08/w-polsce-czyli-nigdzie.html' title='W Polsce, czyli nigdzie'/><author><name>breff</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01263866683249766808</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-849143497125265187.post-9053454691580681415</id><published>2008-08-09T12:43:00.006+02:00</published><updated>2008-08-09T17:56:06.341+02:00</updated><title type='text'>Fire 'pon PKP</title><content type='html'>Nie no, muszę znów to zrobić, czyli cynicznie skrytykować coś. Tym razem padło na firmę PKP Intercity. Ja na serio nie jestem zgorzkniały, a nawet ośmieliłbym się powiedzieć, że jestem wesołym typkiem, który raczej nie zamula w towarzystwie, a tu znów będę się pastwił, ale cóż, zmusili mnie, dziadygi.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jechałem z Mazur trzema pociągami i dwa z nich, obsługiwane przez PKP Przewozy Regionalne, były na czas, czyste, nieprzepełnione i ogólnie myślałem, że się nasze koleje zmieniają na lepsze. W Białymstoku kupiłem bilet do Warszawy Centralnej. Dopiero jak do niego wsiadłem, uświadomiłem sobie, że ten pociąg po minięciu Warszawy jedzie do Krakowa. Miałem nawet dokupić bilet, ale się dowiedziałem, że będzie w Krakowie dopiero o 18, a ja zakładałem, że będę o 16, więc się rozmyśliłem. Wysiadłem na centralnym.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W Warszawie poszedłem do kasy i poprosiłem o bilet do Krakowa na 13:05 na co mi gość w kasie, zupełnie niekulturalnie, odburknął, że nie ma takiego (choć 20 cm od jego głowy wisi jak byk, że jest). Mówię więc, że najbliższy chciałem. Facet mówi, że 14:05, po czym drukuje mi bilet na 14:31. Myślę se, że wszystko jedno i i tak jadę o 14:05. Połaziłem po Złotych Tarasach - lans - i po godzinie przyszedłem na peron. Tam, co ciekawe, napisane jest (ołówkiem), że ten o 14:05 jest jednak na centralnym o 14:11. Nic to, myślę, z 5 minut postoję. Tymczasem czas mija. Zagraniczni podróżni co chwilę podchodzą i pytają czy to stąd na pewno do  Krakowa, facet o kuli się skarży, że nie ma nawet ławki (bo na peronach na centralnym nie ma ani jednej ławki), a w telewizji wyświetlają, że pociąg Intercity z Krakowa rozbił się i są ofiary śmiertelne. Szkliste oczy, dziewczyny tulą się do partnerów, pot i łzy. Thriller. Czekam na pojawienie się Jacksona.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mija godzina 14:31 (ta z biletu). Odzywa się głos z głośnika: "pociąg firmy PKP Intercity relacji Gdynia - Rzeszów przyjedzie z 10-minutowym opóźnieniem. Za komplikacje powstałe w wyniku opóźnienia przepraszamy". Pociąg pojawił się o 14:45. Był nabity do ostatniego miejsca, na korytarzu pijani żołnierze, w moim przedziale 7 osób (na 8 wąziutkich miejsc). Siadam połdupkiem między dwiema stukilowymi babkami; jedna opowiada o swojej rodzinie i życiu, druga rozdaje młodym mężczyznom z naprzeciwka artykuły o "szatańskiej muzyce techno" wziętej z najbardziej żenującej młodzieżowej gazety katolickiej "Miłujcie się" (jeśli czystość i miłość ma być promowana w taki sposób, to współczuję, naprawdę; a jest o co walczyć dzisiaj), nie mam odtwarzacza, miejsca żeby rozłożyć "Rzepę", dzwoni mi siora, że dojechała już do Katowic (a to ja miałem być z godzinę wcześniej). Bez sensu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Z opóźnieniami jest oczywiście tak, że raz opóźniony pociąg wchodzi w kolizje z następnymi pociągami i musi je przepuszczać, wobec czego jest jeszcze bardziej spóźniony. Przeczytałem więc ten artykuł o techno i posłuchałem z potakującym uśmiechem półgodzinnej perory o kotach drugiej pani. Ostatnią godzinę, wobec monstrualnego zaduchu, spędziłem najpierw wsród pijanych żołnierzy, a potem drzemałem w narkotycznym (pot!) śnie. No, ale trzeba się było pilnować, żeby nie  zaspać, bo pociąg jechał do Rzeszowa i bym jeszcze był wysiadł w Tarnowie, albo - nie daj Boże - gdzieś na końcu świata, a tam mógłby mi ktoś kosę wbić w serce, potem potknąłby się o mnie ranek, facet czy coś i po co mi to ;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wreszcie pociąg dojechał do Krakowa. Była godzina 18:00. Wiecie co jest najgorsze? Mogłem kupić za 30 zł bilet pod Białymstokiem, a nie za 90 i stać godzinę na dworcu, a potem męczyć się w przeludnionej dusznej klitce. Tak się cierpi za +60 zł.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jak było na Mazurach, napiszę kiedyśtam. Na razie to, bo się strasznie zdenerwowałem. Sorry.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/849143497125265187-9053454691580681415?l=breff.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://breff.blogspot.com/feeds/9053454691580681415/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=849143497125265187&amp;postID=9053454691580681415' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/849143497125265187/posts/default/9053454691580681415'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/849143497125265187/posts/default/9053454691580681415'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://breff.blogspot.com/2008/08/fire-pon-pkp.html' title='Fire &apos;pon PKP'/><author><name>breff</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01263866683249766808</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-849143497125265187.post-5827064043444699552</id><published>2008-08-01T13:36:00.002+02:00</published><updated>2008-08-01T16:20:11.474+02:00</updated><title type='text'>Mazyry cz. 1</title><content type='html'>Jadę się nudzić. Wracam w piątek.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;iframe marginheight="0" marginwidth="0" src="http://mapy.google.pl/maps?f=d&amp;amp;saddr=Janiny+Brzostowskiej+%4049.891370,+19.481040&amp;amp;daddr=%C5%BCegary&amp;amp;hl=pl&amp;amp;geocode=6150970857221228597,49.891370,19.481040&amp;amp;mra=ls&amp;amp;sll=49.891206,19.479446&amp;amp;sspn=0.028422,0.077248&amp;amp;ie=UTF8&amp;amp;s=AARTsJqjhcjmDoO_2G4tAm5jYSikiqperQ&amp;amp;ll=52.173932,20.478516&amp;amp;spn=4.717158,9.338379&amp;amp;z=6&amp;amp;output=embed" scrolling="no" width="425" frameborder="0" height="350"&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;small&gt;&lt;a href="http://mapy.google.pl/maps?f=d&amp;amp;saddr=Janiny+Brzostowskiej+%4049.891370,+19.481040&amp;amp;daddr=%C5%BCegary&amp;amp;hl=pl&amp;amp;geocode=6150970857221228597,49.891370,19.481040&amp;amp;mra=ls&amp;amp;sll=49.891206,19.479446&amp;amp;sspn=0.028422,0.077248&amp;amp;ie=UTF8&amp;amp;ll=52.173932,20.478516&amp;amp;spn=4.717158,9.338379&amp;amp;z=6&amp;amp;source=embed" style="color: rgb(0, 0, 255); text-align: left;"&gt;Wyświetl większą mapę&lt;/a&gt;&lt;/small&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;BTW. Jak to, ku&amp;amp;#a, możliwe, że tacy mega-utalentowani wokaliści jak Kuba Badach nie lecą w radiu ani telewizji? O żałosna karykaturo popkultury w kraju nad Wisłą.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/849143497125265187-5827064043444699552?l=breff.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://breff.blogspot.com/feeds/5827064043444699552/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=849143497125265187&amp;postID=5827064043444699552' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/849143497125265187/posts/default/5827064043444699552'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/849143497125265187/posts/default/5827064043444699552'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://breff.blogspot.com/2008/08/mazyry-cz-1.html' title='Mazyry cz. 1'/><author><name>breff</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01263866683249766808</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-849143497125265187.post-4598627888686614196</id><published>2008-07-30T17:30:00.012+02:00</published><updated>2008-07-31T01:03:04.047+02:00</updated><title type='text'>Florida real estate</title><content type='html'>Ever since nieruchomosci in the USA poszly down, a in Poland są one ridiculously wysokie, I've zastanawiam sie (no shit!) about zakupem single family home/condominium/townhome somewhere na Florida. Even teraz I'm browsing the Sieć in search for informacje concerning w miarę cheap nice domek z basenem. And you know co? Sie okazuje that a sordid, nędzne mieszkanie in New Huta is way more drogie than domek ze swimming pool tam, a to jest przeciez land of our marzen after all. To jest amazing! Therefore, moj dear czytelniku, don't buy nic here, to jest equally bez sense jak zrobienie tatoo z gola baba na your forearm.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dobra, I'm wracam back to szukanie and porownywanie ofert with Google Earth, so I can znalezc gdzie dokladnie those estates sa. Jak na razie, I know that Palm Beach jest pretty drogie, same as Orlando Bay, niestety. Apparently, no hurricane ich nie zniszczyl yet. Poczekam (very funny!)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Z ostatniej moment: Ja have just found super domek w mega-burzujskiej neighborhood: Pacific Palisades, CA, offered at 239.000 $! That's tylko 20% of its prawdziwa wartosc but obecny lokator has to offload it and przeprowadzic sie quickly. To jest so pity, ze I didn't wygralem w yesterday's kumulacja lotto. Juz bym to mial now... Damn, so blisko to Santa Monica (4 min. according to GoogleMaps). Do Malibu Beach 13 min. driving Pacific Coast Highway. To musi byc unforgetable, jak w Nat King Cole's song...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;iframe marginheight="0" marginwidth="0" src="http://mapy.google.pl/maps?f=d&amp;amp;saddr=34.037256,-118.537451&amp;amp;daddr=&amp;amp;hl=pl&amp;amp;geocode=&amp;amp;mra=mi&amp;amp;mrsp=0&amp;amp;sz=19&amp;amp;sll=34.036862,-118.536872&amp;amp;sspn=0.001142,0.002414&amp;amp;ie=UTF8&amp;amp;s=AARTsJr92rTfyrV-WoxL5kD7PJz6u01lJw&amp;amp;ll=34.032746,-118.532352&amp;amp;spn=0.049791,0.072956&amp;amp;z=13&amp;amp;output=embed" scrolling="no" width="425" frameborder="0" height="350"&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;small&gt;&lt;a href="http://mapy.google.pl/maps?f=d&amp;amp;saddr=34.037256,-118.537451&amp;amp;daddr=&amp;amp;hl=pl&amp;amp;geocode=&amp;amp;mra=mi&amp;amp;mrsp=0&amp;amp;sz=19&amp;amp;sll=34.036862,-118.536872&amp;amp;sspn=0.001142,0.002414&amp;amp;ie=UTF8&amp;amp;ll=34.032746,-118.532352&amp;amp;spn=0.049791,0.072956&amp;amp;z=13&amp;amp;source=embed" style="color: rgb(0, 0, 255); text-align: left;"&gt;Wyświetl większą mapę&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Here you macie some zdjecia:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/small&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://bp3.blogger.com/_LRmygNEB1zw/SJCsjIKd4jI/AAAAAAAAACY/9H6djf0-KnA/s1600-h/lokalizacja.jpg"&gt;&lt;img style="cursor: pointer;" src="http://bp3.blogger.com/_LRmygNEB1zw/SJCsjIKd4jI/AAAAAAAAACY/9H6djf0-KnA/s400/lokalizacja.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5228868886863929906" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;So close do plazy&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://bp1.blogger.com/_LRmygNEB1zw/SJCs_Yiir8I/AAAAAAAAACg/p9jQbx06mM8/s1600-h/sunrise+on+the+plaza+Pacific+Palisades,+Kalifornia,+looking+na+wschod,+with+Santa+Monica+w+tle.jpg"&gt;&lt;img style="cursor: pointer;" src="http://bp1.blogger.com/_LRmygNEB1zw/SJCs_Yiir8I/AAAAAAAAACg/p9jQbx06mM8/s400/sunrise+on+the+plaza+Pacific+Palisades,+Kalifornia,+looking+na+wschod,+with+Santa+Monica+w+tle.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5228869372296212418" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Sunrise on the plaza Pacific Palisades, Kalifornia, looking na wschod, with Santa Monica w tle&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://bp1.blogger.com/_LRmygNEB1zw/SJCtWZMmjnI/AAAAAAAAACo/_nbXSD4dsxM/s1600-h/running+trasa+on+will+rogers+plaza.jpg"&gt;&lt;img style="cursor: pointer;" src="http://bp1.blogger.com/_LRmygNEB1zw/SJCtWZMmjnI/AAAAAAAAACo/_nbXSD4dsxM/s400/running+trasa+on+will+rogers+plaza.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5228869767609618034" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Running trasa on Will Rogers plaza (ta just pod my windows)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://bp2.blogger.com/_LRmygNEB1zw/SJCt1vcydvI/AAAAAAAAACw/bu7V-pVE_Bo/s1600-h/sunset,+budka+inna+baywatch+style+w+tle.jpg"&gt;&lt;img style="cursor: pointer;" src="http://bp2.blogger.com/_LRmygNEB1zw/SJCt1vcydvI/AAAAAAAAACw/bu7V-pVE_Bo/s400/sunset,+budka+inna+baywatch+style+w+tle.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5228870306159032050" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Sunset, budka in the "Baywatch" style, Will Rogers plaza&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://bp2.blogger.com/_LRmygNEB1zw/SJCuMBcwpOI/AAAAAAAAAC4/_aVE-_avh0k/s1600-h/fall+w+poludniowej+Californi.jpg"&gt;&lt;img style="cursor: pointer;" src="http://bp2.blogger.com/_LRmygNEB1zw/SJCuMBcwpOI/AAAAAAAAAC4/_aVE-_avh0k/s400/fall+w+poludniowej+Californi.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5228870688947872994" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Fall w poludniowej Californi, widok practically z my window (jak nie wierzysz, check Google Earth)&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/849143497125265187-4598627888686614196?l=breff.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://breff.blogspot.com/feeds/4598627888686614196/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=849143497125265187&amp;postID=4598627888686614196' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/849143497125265187/posts/default/4598627888686614196'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/849143497125265187/posts/default/4598627888686614196'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://breff.blogspot.com/2008/07/florida-real-estate.html' title='Florida real estate'/><author><name>breff</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01263866683249766808</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://bp3.blogger.com/_LRmygNEB1zw/SJCsjIKd4jI/AAAAAAAAACY/9H6djf0-KnA/s72-c/lokalizacja.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-849143497125265187.post-6366595192092430003</id><published>2008-07-29T12:33:00.002+02:00</published><updated>2008-07-29T12:45:12.032+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wakacje pitu-pitu'/><title type='text'>Sierpień</title><content type='html'>Mój pech na szczęście nie spowodował wielkiego kataklizmu tu na południu, ale w góry to sobie nie poszedłem. Jak oni tak ze mną, to ja olewam i jadę na Mazury, zobaczymy co tam się wydarzy z kolei. Plan jest taki, żeby jechać tam w piątek, potem wrócić, następnie robić imprezy, bo chata wolna (nie, nie ta mała, odrapana klitka), potem się spakować i znów jechać na Mazury na festiwal w Ostródzie, potem wrócić i zagrać jeszcze trzy koncerty, w tym dwa jako stary dobry hip hopowiec Breff, a nie jakieś tam pitu-pitu reggae. No i oczywiście teatr, filharmonia, galerie, znacie mnie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;P.S. Bez 'peesa' się nie obędzie: starość daje mi w kość na każdym kroku. Poszedłem na disko w sobotę, spoko, bawię się tam z jakąś laską, wychodzimy, a ona mi mówi: "ja cię znam, ty jesteś bratem A.". Spory cios.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/849143497125265187-6366595192092430003?l=breff.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://breff.blogspot.com/feeds/6366595192092430003/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=849143497125265187&amp;postID=6366595192092430003' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/849143497125265187/posts/default/6366595192092430003'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/849143497125265187/posts/default/6366595192092430003'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://breff.blogspot.com/2008/07/sierpie.html' title='Sierpień'/><author><name>breff</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01263866683249766808</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-849143497125265187.post-400788014383210699</id><published>2008-07-26T11:57:00.005+02:00</published><updated>2008-07-26T17:09:31.322+02:00</updated><title type='text'>La Chevre</title><content type='html'>Nie mogę jeździć samochodami jako pasażer. Postanowione. To jest zbyt niebezpieczne. Z takim pechem, w ogóle nie powinienem wychodzić z domu, a nie, że sobie jestem uczestnikiem ruchu jak każdy inny.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A było to tak... Wczoraj jechałem z P. po raz drugi w życiu. Za pierwszym razem, gdy jechaliśmy na Wianki do Krakowa, zagotowała nam się woda w chłodnicy i zamiast Jamiroquai zobaczyłem tylko stację benzynową, toaletę w chińskiej knajpie i kłęby dymu spod maski. Wczoraj pojechaliśmy do Bielska na kręgle i los był jeszcze mniej łaskawy t.j. mieliśmy mały wypadek na jednym ze skrzyżowań. Szczęśliwie, drugi samochód uderzył nas na wysokości koła, a nie metr dalej, bo słowa te pisałbym ze szpitala (jeszcze lepiej, że nie był to autobus, bo "deszczowe piosenki" byłyby ostatnimi jakie można tu było usłyszeć). No, ale tak czy inaczej, sporo nerwów, lawety i zapieprzanie z buta na PKP. A potem browar, browar i parę browarów i śpiewanko piosenki przedwojennej &lt;a href="http://pl.youtube.com/watch?v=vQvOolQ_GXs"&gt;"i słoowików cały chóóór, będą tobie cudne bajki śpiwać aż do samych zóóórz, dobranoc, oczka zmruż"&lt;/a&gt; w pociągu (bo nie byłem w wojsku) i &lt;a href="http://pl.youtube.com/watch?v=2xlKRtF9FkE"&gt;inne takie&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przepraszam wszystkich górali-powodzian. Z moim pechem nie powinienem był też kupować roweru. Ale to wszystko wyschnie...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/849143497125265187-400788014383210699?l=breff.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://breff.blogspot.com/feeds/400788014383210699/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=849143497125265187&amp;postID=400788014383210699' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/849143497125265187/posts/default/400788014383210699'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/849143497125265187/posts/default/400788014383210699'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://breff.blogspot.com/2008/07/la-chevre.html' title='La Chevre'/><author><name>breff</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01263866683249766808</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-849143497125265187.post-4504800005149881886</id><published>2008-07-23T20:34:00.009+02:00</published><updated>2008-07-24T01:25:38.242+02:00</updated><title type='text'>Na dworze deszcz, ulewa...</title><content type='html'>... że nie wygoń psa. Pada i pada i nici z mych planów podbojów najwyższych szczytów. Nowo zakupiony rower stoi w garażu i stygnie mu, biedakowi, siodełko. Plus jest taki, że w ogóle go kupiłem, choć otoczenie mnie za to smaga biczem szyderstw ("wsiadaj na niego i jedź się zbadaj", "nie masz już 12 lat" + mój ulubiony szantaż damsko-męski pt. "gdzie Ty znajdziesz żonę, jak na rowerze będziesz jeździł?") ale mam to gdzieś. Chciałem se kupić, to se kupiłem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wypełniam też drugi punkt planu wakacyjnego t.j. robię coś na mieszkaniu. Dzisiaj na ten przykład narobiłem sporego bałaganu, ale jutro od rana sprzątam. Jakby mi ktoś chciał pomóc, to zapraszam. Nie jestem - dodam - abstynentem:)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Z punktem trzecim jest spory problem, bo jakoś się nie mogę za to nagrywanie zabrać porządnie, bo raz, że nie mam jak (Max, oddawaj kabel!), a dwa, że chciałem też coś wesołego napisać, a tu jak nie leje na jawie, tak we śnie. Mam więc np. takie deszczowe fragmenty:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="color: rgb(102, 204, 204);"&gt;"a ten deszcz padał na kolana, padał na twarz&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(102, 204, 204);"&gt;padał do stóp jak w pewnym momencie życia wszyscy&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(102, 204, 204);"&gt;potem wstawali piękniejsi, blizny zostawały bliskim"&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;,&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;a tu trzeba letnie hity, gorące hity. Co zrobić, co zrobić.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W Ipodzie z boku deszczowe piosenki, jakbyście nie mieli czego słuchać...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/849143497125265187-4504800005149881886?l=breff.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://breff.blogspot.com/feeds/4504800005149881886/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=849143497125265187&amp;postID=4504800005149881886' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/849143497125265187/posts/default/4504800005149881886'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/849143497125265187/posts/default/4504800005149881886'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://breff.blogspot.com/2008/07/na-dworze-deszcz-ulewa.html' title='Na dworze deszcz, ulewa...'/><author><name>breff</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01263866683249766808</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-849143497125265187.post-8230519269841763277</id><published>2008-07-20T13:39:00.005+02:00</published><updated>2008-07-20T14:49:38.441+02:00</updated><title type='text'>Terror</title><content type='html'>Bardzo nie lubię być do czegoś zmuszany. Żyjemy jednak w takich czasach, że na wypas swoich owiec na swojej hali, baca musi mieć atest pasterza, wydany za opłatą (i z wielką łaską) przez jakiegoś urzędnika. Terror jest wszechobecny, podatki, quasi-podatki, ukryte podatki, akcyzy, pozwolenia itd. Jest też terror ekologiczny. Nie mówię tu o bandytach z Greenpeace'u, ale o takich akcjach jak np. "torby w pełni biodegradowalne" w supermarketach, gdzie nie można już dostać normalnej, darmowej reklamówki, tylko trzeba dać 60 gr czy złotówkę ekologicznej łapówki. Efekt jest taki, że ludzie, którzy wiedzą o takich akcjach, przynoszą sobie swoje torby. I bardzo dobrze, w tym przypadku korzyść dla środowiska jest największa, bo nie ma się w ogóle co degradować. Gorzej z tymi, którzy nie wiedzą, że takie coś zaczęło obowiązywać akurat w tym sklepie. Wtedy twoja złotówka idzie dla nich. A ekologię to oni mają w d#*ie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dobra, dość tej refleksji ogólnospołecznej. To tak tylko na marginesie (no frustrato!). Rzecz, o której chcę napisać jest dużo bardziej prozaiczna, dotyczy mianowicie chuligaństwa i chamówy. Jako człowiek wrażliwy nie mogę przejść nad tymi aberracjami do porządku dziennego. A wczoraj byłem dwukrotnym świadkiem dwukrotnej chamówy.&lt;br /&gt; Pierwsza miała miejsce na Art Akcji, czyli festiwalu tzw. "sztuki alternatywnej" (nad którą popastwię się następnym razem), gdzie doszło do wtargnięcia grupki znajomych - niestety - dresów na przedstawienie jakiegoś teatru młodzieżowego. Przez dobre 30 min. z tyłu sali dobiegały odgłosy bekania, gwizdy, głośne rozmowy i ogólnie rzecz biorąc, wszystkie rzeczy, których nie powinno się robić będąc w teatrze. Nie mogłem tego doprawdy zrozumieć. To, że spektakl był zły, nie dawało im wszelako powodu, żeby tak się zachowywać. Przyszły mi także do głowy myśli, że może to jest właśnie ta idea teatrów ulicznych: żeby przybliżać teatr gburom i prostakom i że jeśli choć jeden z tych dresów cokolwiek wyniesie z przedstawienia, to jest to więcej warte niż zadowolenie i napompowanie ego całej sali "dzieci emo". Może. W każdym razie - spory gwałt na mojej wrażliwości.&lt;br /&gt; Drugie żenujące zdarzenie miało miejsce 3 godziny później, podczas baletu w jednym z wadowickich barów. Otóż, jeden (numerycznie: 1) narąbany nastolatek sterroryzował cały lokal. Syczał jakoś dziwnie, język pokazywał, rzucał butelkami, więc każdy się bał, że to szajbus. Oprócz tego, poszła jeszcze plota, że on tam kiedyś będąc w Anglii zajechał jakiegoś typka nożem, przez co właśnie musiał wrócić do Polski. No to wszyscy przestraszeni, bo jak teraz się go wyrzuci, to on gotów kiedyś, jak będziemy się tego najmniej spodziewać, uderzyć nas np. cegłą w tył głowy i dobranoc. Jasne, że typowy klubowicz może mieć takie myślenie, ale ochroniarz jest w pracy i powinien go wyrzucić i upewnić się, że szajbus nie będzie chciał/mógł już do lokalu wrócić. Tak że spora żenada, jak mówię. Dobrze, że w końcu przyjechała Policja, ale też jakaś niekumata i, wyobraźcie sobie, puścili kolesia w spokoju do domu.&lt;br /&gt; Smutna konstatacja jest taka, że pierwsza grupa dresów będzie mi umilać mieszkanie w moim nowym lokum, bo to są przybłędy, które właśnie rezydują w tamtym rejonie, a psycho-nożownik jest na wolności i może tobie i tobie (i tobie też) rozbić na głowie butelkę, namiot albo bank.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;P.S. Przepraszam za nierówny styl: archaizowanie w paragrafie o teatrze i fraternizowanie się z rynsztokowym słownictwem w następnym, ale jestem rozchwiany emocjonalnie ;)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/849143497125265187-8230519269841763277?l=breff.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://breff.blogspot.com/feeds/8230519269841763277/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=849143497125265187&amp;postID=8230519269841763277' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/849143497125265187/posts/default/8230519269841763277'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/849143497125265187/posts/default/8230519269841763277'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://breff.blogspot.com/2008/07/terror.html' title='Terror'/><author><name>breff</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01263866683249766808</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-849143497125265187.post-667668914688100533</id><published>2008-07-17T13:44:00.005+02:00</published><updated>2008-07-17T14:40:41.583+02:00</updated><title type='text'>Polecam</title><content type='html'>Płyty "73 Touches" i "Place 54" francuskiego kolektywu &lt;a href="http://www.myspace.com/hocuspocushiphop"&gt;Hocus Pocus&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Już od dawna polecam - ale nadal bedę to robił - płytę Turnaua z piosenkami Przybory i Wasowskiego pt. "Cafe Sułtan" (z tym, że teraz jaram się piosenkami &lt;a href="http://djtwojstary.wrzuta.pl/audio/nMaxII5ryO/grzegorz_turnau_-_cafe_sultan_-_pod_twoim_oknem"&gt;"Pod Twoim Oknem"&lt;/a&gt; i &lt;a href="http://www.wrzuta.pl/audio/63fAbN7Pub/13_pejzaz_bez_ciebie"&gt;"Pejzaż Bez Ciebie"&lt;/a&gt;).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Żeby nie było, że jestem homo czy coś, to polecam też płytę Gurala nową. W całości nie wchodzi, ale poszczególne tracki dobre. &lt;a href="http://pl.youtube.com/watch?v=M2ApeEx_9e4&amp;amp;feature=related"&gt;Tu singiel jakby coś&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wyszła też epka Łony. Moim skromnym zdaniem nie jest najlepsza, ale to w końcu Łona, więc sprawdź to ziomku i ziomko. &lt;a href="http://pl.youtube.com/watch?v=V31q5YGtn48"&gt;Tu singiel jakby znów coś&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jeśli posiadłeś umiejętność czytania, to jakby ktoś jeszcze tego nie zrobił, polecam zapoznać się z Tomaszem Mannem i jego "Czarodziejską Górą". Jeślibyś już przeczytał tę książkę, wtedy zrób to po raz kolejny. Na pewno znajdziesz coś nowego.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jeśli wyjeżdżasz na wakacje, to jak obliczył dr Zbigniew Nowecki z Kliniki Nowotworów Tkanek Miękkich i Kości Instytutu Onkologii w Warszawie, będziesz potrzebował kilograma kremu z filtrem na każdy tydzień, żebyś mógł mówić o skutecznej ochronie przed szkodliwym promieniowaniem. Polecam też nakrycia głowy i odpowiedni ubiór w rejonach "zakleszczonych" (Mazury!). Uwaga: Minister Nieskrępowanej Przyjemności ostrzega też, że jeśli miałeś więcej niż pięciu partnerów, z którymi uprawiałeś seks oralny, jesteś 3,5-krotnie bardziej narażony na zachorowanie na raka jamy ustnej lub gardła, niż osoby, które nie miały takich kontaktów. Minister zaleca używanie prezerwatyw, ja polecam wstrzemięźliwość.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Notatka do siebie: polecam remontowanie mieszkania, głupcze; zakup roweru trekkingowego, bo się lato skończy; pisanie tekstów na "Madripoor" i opowiadania do płyty, a nie tylko myślenie jakie to fajne będzie i oryginalne; w ogóle skończ myśleć i rób coś!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/849143497125265187-667668914688100533?l=breff.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://breff.blogspot.com/feeds/667668914688100533/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=849143497125265187&amp;postID=667668914688100533' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/849143497125265187/posts/default/667668914688100533'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/849143497125265187/posts/default/667668914688100533'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://breff.blogspot.com/2008/07/polecam.html' title='Polecam'/><author><name>breff</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01263866683249766808</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-849143497125265187.post-8394804771926034650</id><published>2008-07-09T21:33:00.010+02:00</published><updated>2008-07-10T16:50:26.442+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wakacje pika-pika'/><title type='text'>Powrót do przyszłości</title><content type='html'>Drogi pamiętniku,&lt;br /&gt;no daj spokój, koniec szkoły, trzecie studia zakończyłem i co robić, co robić, co robić mam, dokąd prostymi drogami powiodą słusznie moje stopy i czy nie zabraknie mi sił, bo czas poplątał kroki, jest łagodny i beztroski, ma zielone kocie oczy tak samo jak ty. Wiesz, taka refleksja końcowa młodego, utalentowanego i wykształconego na zakręcie. No, ale ogólnie bardzo wesoło było na tym studenckim wyjazdowym finiszu: dużo śpiewu i piwa, mniej tańca, najmniej nauki. Dobrym motywem był na przykład nasz czynny udział w &lt;a href="http://pl.youtube.com/watch?v=IVMWI3SUVH0"&gt;brooklyńskiej radzie żydów&lt;/a&gt; o 4 nad ranem, co zobaczyć możecie m.in na niniejszych fotografiach:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://bp3.blogger.com/_LRmygNEB1zw/SHUguTJ3bCI/AAAAAAAAACI/MIi1ByD_0ME/s1600-h/Zdj%C4%99cie014.jpg"&gt;&lt;img style="cursor: pointer;" src="http://bp3.blogger.com/_LRmygNEB1zw/SHUguTJ3bCI/AAAAAAAAACI/MIi1ByD_0ME/s400/Zdj%C4%99cie014.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5221115322793684002" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://bp1.blogger.com/_LRmygNEB1zw/SHUhJYERRLI/AAAAAAAAACQ/5-0DSMdgCVM/s1600-h/Zdj%C4%99cie015.jpg"&gt;&lt;img style="cursor: pointer;" src="http://bp1.blogger.com/_LRmygNEB1zw/SHUhJYERRLI/AAAAAAAAACQ/5-0DSMdgCVM/s400/Zdj%C4%99cie015.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5221115787968857266" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;   Równie dobry był fakt mojej obecności na monodramie wybitnej, nie wiem jakiej, aktorki ukraińskiej. Oczywiście, przedstawienie w języku Tarasa Szewczenki. Czułem się trochę jak Chandler Bing na sztuce "Moja pierwsza miesiączka", ale w sumie jestem przyzwyczajony, bo często słucham wywodów kobiet, z których też nic nie rozumiem. Cóż, szkoda wracać, szkoda kończyć studia, zwłaszcza, że ostatni dzień tak cudownie słodko-mokry (czytelniku, nie słodź nigdy drewnianą łyżką, nie dawaj też posłodzić kobiecie, która mówi, że nie przesłodzi i zawsze zabieraj ze sobą parasol), że pojechałbyś na koniec świata, ata, ata, ata, ale &lt;a href="http://pl.youtube.com/watch?v=8v9yUVgrmPY"&gt;życie pisze słabe scenariusze&lt;/a&gt;, więc spal żółte kalendarze, żółte kalendarze spal, wróć do krainy marzeń, gdzie zawsze wiosna trwa.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;P.S. W powyższym tekście pojawiają się cytaty z piosenek "100 tysięcy jednakowych miast" Comy i "Żółte kalendarze" Piotra Szczepanika. Wszystkie prawa zastrzeżone, a co złego, to nie ja. Boże błogosław Antarktykę.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="text-decoration: underline;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;a href="http://slownik.you-and-me.pl/slowo/s%C5%82usznie.html" style="text-decoration: none; color: black;"&gt;&lt;span style="text-decoration: underline;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://slownik.you-and-me.pl/slowo/ty.html" style="text-decoration: none; color: black;"&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/849143497125265187-8394804771926034650?l=breff.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://breff.blogspot.com/feeds/8394804771926034650/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=849143497125265187&amp;postID=8394804771926034650' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/849143497125265187/posts/default/8394804771926034650'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/849143497125265187/posts/default/8394804771926034650'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://breff.blogspot.com/2008/07/powrt-do-przyszoci.html' title='Powrót do przyszłości'/><author><name>breff</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01263866683249766808</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://bp3.blogger.com/_LRmygNEB1zw/SHUguTJ3bCI/AAAAAAAAACI/MIi1ByD_0ME/s72-c/Zdj%C4%99cie014.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-849143497125265187.post-7777187621950812550</id><published>2008-06-29T17:47:00.003+02:00</published><updated>2008-06-29T18:11:41.555+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='malarstwo'/><title type='text'>Fanatycy kultury</title><content type='html'>O malarstwo! Najpiękniejsza ze sztuk. Mógłbym opowiadać o tobie całymi godzinami. Niestety dzisiaj dane mi było tylko przez chwilę. Stało się to na zajęciach, gdzie dostaliśmy wydruki obrazów, które następnie mieliśmy omówić. Trzeba było powiedzieć co to za typ obrazu, jaki styl, jakie techniki, czy to kompozycja otwarta czy zamknięta i takie tam. My z kolegą dostaliśmy do omówienia portret. Na początku trzeba było powiedzieć czy to jest "realizm" czy może "surrealizm". Mieliśmy najnormalniejszą na świecie babkę namalowaną od pasa w górę, ale kolega mówi, że jest to z całą pewnością surrealizm. "Dlaczego?" - pyta ktoś - "surrealizm jest wtedy, gdy obraz przedstawia coś niepodobnego do rzeczywistości. Jestem przekonana, że jest to realizm". "Nie, to jest surrealizm. Ten koń, który jest tu namalowany, wygląda dokładnie jak kobieta" - odpowiada kumpel. Idziemy dalej. "Czy to kompozycja otwarta czy zamknięta?" Mówię - "otwarta". "Nie, nie, zamknięta, to portret przecież" - przekonuje babka. Nie daję jednak za wygraną - "jest otwarta. Po prawej stronie poza kadrem jest drugi koń".&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/849143497125265187-7777187621950812550?l=breff.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://breff.blogspot.com/feeds/7777187621950812550/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=849143497125265187&amp;postID=7777187621950812550' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/849143497125265187/posts/default/7777187621950812550'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/849143497125265187/posts/default/7777187621950812550'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://breff.blogspot.com/2008/06/fanatycy-kultury.html' title='Fanatycy kultury'/><author><name>breff</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01263866683249766808</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-849143497125265187.post-2776122155883941165</id><published>2008-06-27T18:37:00.002+02:00</published><updated>2008-06-27T18:40:41.841+02:00</updated><title type='text'>Wakacyjnie</title><content type='html'>Zakończyłem pracę, pozostała jeszcze edukacja nieszczęsna. Zdałem też na kontraktowego, ale to nie jest raczej powód do chwalenia się. Teraz się zbieram, bo jutro na prawie 2 tyg. do Krakowa jadę i trzeba się przygotować. Miłego lipca.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Hiszpania!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/849143497125265187-2776122155883941165?l=breff.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://breff.blogspot.com/feeds/2776122155883941165/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=849143497125265187&amp;postID=2776122155883941165' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/849143497125265187/posts/default/2776122155883941165'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/849143497125265187/posts/default/2776122155883941165'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://breff.blogspot.com/2008/06/wakacyjnie.html' title='Wakacyjnie'/><author><name>breff</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01263866683249766808</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-849143497125265187.post-8708131714651630283</id><published>2008-06-22T23:51:00.002+02:00</published><updated>2008-06-22T23:58:49.796+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='los manos de Casillas'/><title type='text'>Viva Espańa!</title><content type='html'>Po wczorajszym dramacie czyli masakrze Holendrów w końcu dobra wiadomość: Hiszpanie wymęczyli półfinał. Grali słabo (Torres!), ale liczy się, że w końcu udało im się pokonać Włochów. Zobaczymy co będzie dalej bo Rosja jest w gazie, a na dodatek na pewno ma Hiszpanom coś do udowodnienia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dziwne rzeczy ostatnio się dzieją, bo mi wszystko wychodzi na opak. Na wianki się wybraliśmy do Krakowa, to się nam zagotowała woda w aucie i nie widziałem nawet łydki Jay Kay'a. Oprócz tego jakieś kwasy i inne niesnaski. A jak się dzisiaj przez pół godziny poczułem milionerem (przyszedł mi mail, że wygrałem milion ojro), to się szybko okazało, że to międzynarodowa szajka oszustów i szulerów. Pracuj se pan na to dalej w edukacji &lt;-- blaza&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/849143497125265187-8708131714651630283?l=breff.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://breff.blogspot.com/feeds/8708131714651630283/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=849143497125265187&amp;postID=8708131714651630283' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/849143497125265187/posts/default/8708131714651630283'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/849143497125265187/posts/default/8708131714651630283'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://breff.blogspot.com/2008/06/viva-espaa.html' title='Viva Espańa!'/><author><name>breff</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01263866683249766808</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-849143497125265187.post-6176276379587224916</id><published>2008-06-16T01:00:00.011+02:00</published><updated>2008-06-16T02:11:39.279+02:00</updated><title type='text'>Polemiki</title><content type='html'>Bardzo śmieszne rzeczy. Znalazłem w Internecie dużo polemik dotyczących lokalnych spraw. To bardzo dobrze, bo znaczy, że ktoś się jeszcze tym śmietnikiem interesuje. Myślałem, że wszyscy młodzi wyjechali do Anglii, siedzą w Krakowie, a już z całą pewnością mają w uchyłku jelita grubego to, co dzieje się w tym zapomnianym przez kulturę, ale pamiętanym przez Boga mieście.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.kwa24.pl/forum/index.php?c=1"&gt;http://www.kwa24.pl/forum/index.php?c=1&lt;/a&gt; &lt;a href="http://www.wadowice24.pl/index.php?option=com_fireboard&amp;amp;Itemid=38"&gt;http://www.wadowice24.pl/index.php?option=com_fireboard&amp;amp;Itemid=38&lt;/a&gt; &lt;a href="http://smdwad.blog.onet.pl/"&gt;http://smdwad.blog.onet.pl/&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ogólnie trochę starych pieniaczy (z moim "ulubionym" Thorem), ale też sporo nowych, np. potomek Zegadłowicza jakiś młody, który założył w Wadowicach młodzieżówkę PO. W życiu bym się do nich nie zapisał (nie tylko dlatego, że nie jestem młodzieżą), ale się w sumie cieszę, że się chce cokolwiek robić młodym, bo jak tak się patrzy na listy wyborcze, to widać, że dno totalne; czasem się pojawią jakieś osoby przed 30-tką, ale jak się tak człowiek wczyta, to widzi zaraz, że to jakieś córki, synowie ludzi od basenów, działaczy regionalnych itd. Słowem, nepotyzm legitymizowany demokratycznie, czy coś. Ostatnią osobą, która miała się wkręcić we władze był niejaki Barcik, koleś trochę starszy ode mnie, ale słuch po nim zaginął, nie wiem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wracając do tej obecnie aktywnej młodzieży, to ja się cieszę niezmiernie, co już napisałem, i życzę im sukcesów. Nawet ostatnio na radnego zagłosowałem na gościa, który tam teraz działa, choć w sumie dość niepoważny, no ale ważne, że młody, z ambicjami i spoza układów (wg mojej wiedzy). Na razie robią jakieś dziwne akcje w stylu "zaprośmy dalejlamę", ale i fajne opcje jak np. film o Tischnerze. Mam nadzieję, że nie popłyną w jakieś niuejdżowskie jazdy i nie będą wielorybów wrzucać z powrotem do morza, ale że będą się powoli stawać poważną alternatywą dla obecnego układu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Stary układ trzyma się dzielnie. Ja na polityce lokalnej i administrowaniu się nie znam, więc nie będę wydawał pochopnych sądów, ale z punktu widzenia jakichkolwiek atrakcji widzę, że stajemy się coraz bardziej zaściankowi. Jak widzę program tzw. Dni Wadowic, czyli zlepku cienkich imprez, które i tak są organizowane przez różne niezależne koła i stowarzyszenia, to mam ochotę się tam przejść i nakrzyczeć. Ale na kogo? Na sekretarkę?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Już Was uprzedzam z góry: jeśli ktokolwiek myśli, że będzie w tym roku Reggae Most (impreza, która miała się stać jakąśtam częścią alternatywnej promocji miasta i stałym punktem lata) na przyzwoitym poziomie muzycznym, to niech się puknie w głowę. Podaję prognozowane wytłumaczenia:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;1. W tym roku, nauczeni doświadczeniem, postanowiliśmy skupić się na promocji młodych, ambitnych, a już świetnych wykonawców, którzy często nie mają możliwości zaprezentowania swoich umiejętności. Uważamy, że warto dać im szansę! (wariant dla ludzi z dobrym sercem)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;2. W tym roku, nauczeni doświadczeniem, postanowiliśmy szerzej otworzyć się na kulturę alternatywną. Przy wtórze świetnych młodych kapel i soundsystemów, będziemy uczyć jak robić dready, malować na skórze i grać na bębnach. Odbędą się także warsztaty z żonglowania i fire show oraz pokazy capoeiry. Nie siedź w domu, najciekawsze rzeczy dzieją się w alternatywnym świecie! (wariant dla nonkomformistów i emo)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;3. W tym roku, nauczeni doświadczeniem, postanowiliśmy bardziej zbalansować naszą ofertę kulturalną. Z tego powodu miała miejsce bardzo kosztowna ekspozycją, którą oglądać można w Muzeum Miejskim. Na przestrzeni roku odbył się również szereg imprez, w tym koncertów, które z pewnością podobały się głównie młodszym mieszkańcom miasta. By jeszcze ich dopieścić, organizujemy dla nich pożegnanie lata pt. Reggae Most. Na festynie zaprezentują się zespoły wokalno-instrumentalne z okolic Wadowic. Serdecznie zapraszamy! (wersja półprawdziwa dla Twojej mamy i babci)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;4. W tym roku, nienauczeni niczym, postanowiliśmy odłożyć wszystko na ostatnią chwilę. Znów nie mamy pieniędzy, a wszystkie zespoły mają już zajęte terminy. Uwierzycie? W wakacje? Na miesiąc przed koncertem? Poza tym, mieliście w tym roku Happysad, no i Avocado! Pierwsze spotkanie wolontariatu na tydzień przez imrezą. Kochani, ratujcie! (wersja prawdziwa?)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Myślicie, że która z wersji będzie oficjalną?&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/849143497125265187-6176276379587224916?l=breff.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://breff.blogspot.com/feeds/6176276379587224916/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=849143497125265187&amp;postID=6176276379587224916' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/849143497125265187/posts/default/6176276379587224916'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/849143497125265187/posts/default/6176276379587224916'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://breff.blogspot.com/2008/06/polemiki.html' title='Polemiki'/><author><name>breff</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01263866683249766808</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-849143497125265187.post-5434388810036328987</id><published>2008-06-13T23:43:00.003+02:00</published><updated>2008-06-13T23:58:13.197+02:00</updated><title type='text'>Dajcie spokój</title><content type='html'>Ej, no ja też nie jestem zadowolony, że tylko zremisowaliśmy z Austrią i ja też sądzę, że Webb podjął złą decyzję, ale te obrazki z porównaniami do Hitlera, z napisami "twój dom już się pali" czy "sezon polowań na Howarda czas zacząć" plus jakieś nagrobki "1971-2008" to już jest spora żenada. Bez kitu ludzie. Graliśmy wielką kupę przez cały mecz. Pierwsza połowa to żałość - zamknęli nas i bawili się jak z dziećmi. No, a Austriacy to mają może dobrych kompozytorów, ale nie piłkarzy. To nie Brazylia.&lt;br /&gt;Holandia przed chwilą pięknie. Personalnie bardzo mocni, a w odróżnieniu od innych imprez, kiedy wewnętrznie byli zawsze w stanie permanentnej wojny (piłkarze z trenerem, fizjolog z masażystą, czarni z białymi, biali katolicy z białymi protestantami, czarni z Surinamu z czarnymi z Antyli itd. - wymyśl sobie jakąkolwiek konfigurację), tym razem wydają się być zgrani i zjednoczeni.&lt;br /&gt;Zobaczymy jutro jak moja Hiszpania:)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/849143497125265187-5434388810036328987?l=breff.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://breff.blogspot.com/feeds/5434388810036328987/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=849143497125265187&amp;postID=5434388810036328987' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/849143497125265187/posts/default/5434388810036328987'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/849143497125265187/posts/default/5434388810036328987'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://breff.blogspot.com/2008/06/dajcie-spokj.html' title='Dajcie spokój'/><author><name>breff</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01263866683249766808</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-849143497125265187.post-2937593817629993770</id><published>2008-06-11T12:23:00.003+02:00</published><updated>2008-06-11T12:26:38.714+02:00</updated><title type='text'>Jest bajer</title><content type='html'>Żeby umilić Wam siedzenie tu, dodałem odtwarzacz mp3. Będę do każdego posta dodawał po parę kawałków. Dzisiaj Chaka Khan, Sarah McLachlan, Gavin DeGraw, Prince i Jacksonowie. Bajer, no nie?&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/849143497125265187-2937593817629993770?l=breff.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://breff.blogspot.com/feeds/2937593817629993770/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=849143497125265187&amp;postID=2937593817629993770' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/849143497125265187/posts/default/2937593817629993770'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/849143497125265187/posts/default/2937593817629993770'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://breff.blogspot.com/2008/06/jest-bajer.html' title='Jest bajer'/><author><name>breff</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01263866683249766808</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-849143497125265187.post-8717152005315528228</id><published>2008-06-08T23:48:00.003+02:00</published><updated>2008-06-09T00:10:22.745+02:00</updated><title type='text'>Futbolowo</title><content type='html'>Znów się to stało. Zawsze - przynajmniej z nami - wygrywają Niemcy. Kurcze, w sumie nie wyglądało to tak tragicznie jak np. ostatni mecz z mistrzostw świata, choć wynik, niestety, gorszy. Zawsze mieliśmy gigantyczne problemy z organizacją gry, lukami między formacjami i takimi tam piłkarskimi niuansami, ale za to nadrabialiśmy twardością. Dzisiaj z kolei Niemcy zagrali dużo ostrzej, często udanie kontrowali i załatwili nas naszą bronią, można powiedzieć. Zawiedli mnie niestety Maciek Żurawski, który jest w ogóle moim ulubionym zawodnikiem reprezentacji, ale trzeba przyznać, że to już jego trzeci wielki turniej i za każdym razem zawodzi, a także Jacek Krzynówek, który z kolei przyzwyczaił nas, że zawsze gra na niezłym poziomie, ale od kogo jak od kogo, ale od zawodnika tak doświadczonego wymagalibyśmy, żeby dał przykład spokoju i opanowania, a zagrał mega nerwowo, piła mu co chwilę odskakiwała, wdawał się w beznadziejne dryblingi itd. Smolarek też nie pokazał niczego specjalnego, ale po prawdzie nie miał ku temu wielu okazji. Obrona bardzo niepewna. Pułapki ofsajdowe - żałość. Szkoda, że Beenhakker nie zdecydował się wziąć bardziej doświadczonych obrońców vide Głowacki, bo trzęsę cały portkami, co się może stać jeśli będzie musiał grać np. Kokoszka. Brakuje wartościowego zmiennika dla Krzynówka, brakuje snajpera, bo cała czwórka: Żurawski, Smolarek, Saganowski i Zahorski to są raczej cofnięci napastnicy, którzy potrzebują jednak sporo miejsca, a na takim turnieju o to miejsce jest trudniej niż w Grecji, pierwszej lidze angielskiej czy u nas na wykopkach. Z pozytywów, to na pewno Roger, który pokazał parę ciekawych zagrań i myślę, że warto by było dać mu szansę od początku meczu. O dziwo, Łobodziński, który miał parę ładnych rajdów, ale gasł z minuty na minutę. Boruc potwierdził tylko klasę, co mógł wybronić to wybronił. Dudka jak zawsze trochę głupich strat, ale i parę ładnych rozciągnięć gry. Lewandowski dobrze w odbiorze, ale na Boga, niech on nie strzela przy każdym kontakcie z piłką bliżej niż 40 metr. U nas w Polsce każdy zna się na piłce, więc nie będę mędrkował, ale może być dobrze w następnych meczach, bo momentami to się trzymało kupy i piłka ładnie - tak jakby "niepolsko" krążyła. No, ale Niemcury dużo lepsi: piłkarsko, taktycznie, kondycyjnie i mentalnie. Co zrobić. Nie tym razem.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/849143497125265187-8717152005315528228?l=breff.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://breff.blogspot.com/feeds/8717152005315528228/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=849143497125265187&amp;postID=8717152005315528228' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/849143497125265187/posts/default/8717152005315528228'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/849143497125265187/posts/default/8717152005315528228'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://breff.blogspot.com/2008/06/futbolowo.html' title='Futbolowo'/><author><name>breff</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01263866683249766808</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-849143497125265187.post-4403997590375678686</id><published>2008-06-08T02:24:00.002+02:00</published><updated>2008-06-08T02:31:26.845+02:00</updated><title type='text'>Myślę nad nową płytą</title><content type='html'>&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Ja&lt;/span&gt; 1:52:26&lt;br /&gt;teledysk se nakręcę chyba jak się golę&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Pani na "B"&lt;/span&gt;1:52:52&lt;br /&gt;a to o tym ta plyta?&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Pani na "B"&lt;/span&gt; 1:52:58&lt;br /&gt;:P&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Ja&lt;/span&gt; 1:53:11&lt;br /&gt;tak&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Ja&lt;/span&gt; 1:53:19&lt;br /&gt;tracklista&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Ja&lt;/span&gt; 1:54:28&lt;br /&gt;1. Golenie nóg feat. Mariah Carey&lt;br /&gt;2. Golenie pach feat. Ricky Martin&lt;br /&gt;3. Golenie rąk feat. Robin Williams&lt;br /&gt;4. Golenie jaj feat. Ciciolina&lt;br /&gt;5. Bonus: Golenie goleni&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Pani na "B"&lt;/span&gt; 1:55:24&lt;br /&gt;&lt;hahaha&gt; twoje poczucie humoru&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Pani na "B"&lt;/span&gt; 1:55:28&lt;br /&gt;powala&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Ja&lt;/span&gt; 1:56:00&lt;br /&gt;dzięki&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Ja&lt;/span&gt; 1:56:12&lt;br /&gt;oddech też&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Ja&lt;/span&gt; 1:56:15&lt;br /&gt;:P&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Pani na "B"&lt;/span&gt; 1:56:43&lt;br /&gt;kurcze glodna jestem&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Pani na "B"&lt;/span&gt; 1:57:01&lt;br /&gt;ide po cos do kuchni&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Ja&lt;/span&gt; 1:57:07&lt;br /&gt;ok&lt;/hahaha&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/849143497125265187-4403997590375678686?l=breff.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://breff.blogspot.com/feeds/4403997590375678686/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=849143497125265187&amp;postID=4403997590375678686' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/849143497125265187/posts/default/4403997590375678686'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/849143497125265187/posts/default/4403997590375678686'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://breff.blogspot.com/2008/06/myl-nad-now-pyt.html' title='Myślę nad nową płytą'/><author><name>breff</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01263866683249766808</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-849143497125265187.post-4742937421169945801</id><published>2008-06-03T19:13:00.006+02:00</published><updated>2008-06-03T23:46:42.668+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='piwo podwyżka poważka ważka'/><title type='text'>Łał</title><content type='html'>Szybki wpis. Jest kolejny cud ekipy Tuska. Ceny wystrzeliły jak Crystale w teledyskach Jaya-Z. Lane piwo już kosztuje 5,5 w lokalu na "R", a 6 zł w na "N". Inflacja powyżej 4 procent, paliwa drożeją, rząd nie zgadza się na obniżenie akcyzy, podpierając się rzekomym zdaniem KE, słowem: żenada. Wracając do piwa, to ból jest tym większy, że jest to jeden z podstawowych składników żywieniowych pokolenia wyżu lat '80.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie wiem dlaczego, ale w Wadowicach uważa się, że jesteśmy takim "małym krakówkiem". Mieszkania są dużo droższe niż np. w podobnej wielkości Andrychowie i Kętach, a nawet niż w eks-wojewódzkim Bielsku. Tak samo z innymi towarami. Szkoda, że zarabiamy pewnie średnio z 30% mniej niż w Krakowie. A Wy, po ile macie piwo?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zeby nie bylo, ze jestem niezespolowy. Drugi od prawej - Kal :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_LRmygNEB1zw/SEW7caHhA8I/AAAAAAAAABw/jkLfwrrR63M/s1600-h/rap_small.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://2.bp.blogspot.com/_LRmygNEB1zw/SEW7caHhA8I/AAAAAAAAABw/jkLfwrrR63M/s400/rap_small.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5207774640845423554" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/849143497125265187-4742937421169945801?l=breff.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://breff.blogspot.com/feeds/4742937421169945801/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=849143497125265187&amp;postID=4742937421169945801' title='Komentarze (7)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/849143497125265187/posts/default/4742937421169945801'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/849143497125265187/posts/default/4742937421169945801'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://breff.blogspot.com/2008/06/blog-post.html' title='Łał'/><author><name>breff</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01263866683249766808</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_LRmygNEB1zw/SEW7caHhA8I/AAAAAAAAABw/jkLfwrrR63M/s72-c/rap_small.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-849143497125265187.post-94558398853687178</id><published>2008-05-27T23:30:00.005+02:00</published><updated>2008-05-28T00:16:56.572+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='apel'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='odezwa'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='orędzie'/><title type='text'>Koniec maja</title><content type='html'>" Czas zap#$*ala jak nawijał Lee Majors.&lt;br /&gt;Ciekawe, kiedy mieć będę pracę i pager..." (Smarki Smark, &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Kawałek o życiu&lt;/span&gt;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na razie mam mieszkanie. Lokacja: centrum, rozmiar: trochę większy niż mój obecny pokój, stan: przedzawałowy. Muszę nakupić dużo pierdółek z IKEI, bo wtedy będzie sprawiać wrażenie, że jest zadbane. Dobrze by było również dostać jakiś posag (baba też się przyda - do ogarniania) czy coś, bo na razie słabo to widzę finansowo. No chyba, że zaprosisz mnie na koncert. Prostytuuję się nawet na dożynkach i weselach, czytelniku.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Aha, mała uwaga: muszę napisać sprawozdanie z praktyk. Jeśliby znalazł się tutaj jakiś nauczyciel chętny do pomocy, to bardzo proszę o radę jak się to robi. To, czyli sprawozdanie pisze. O robienie innego "tego" nauczycieli nie podejrzewam.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;+ dziś niezły numer: zaproponowano mi zagranie supportu przed Firmą. Taa, dobrze, że nie przed walką Popka.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Uwaga: śmieszne!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://pl.youtube.com/watch?v=b6Gdg9hhOas"&gt;http://pl.youtube.com/watch?v=b6Gdg9hhOas&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/849143497125265187-94558398853687178?l=breff.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://breff.blogspot.com/feeds/94558398853687178/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=849143497125265187&amp;postID=94558398853687178' title='Komentarze (7)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/849143497125265187/posts/default/94558398853687178'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/849143497125265187/posts/default/94558398853687178'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://breff.blogspot.com/2008/05/koniec-maja.html' title='Koniec maja'/><author><name>breff</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01263866683249766808</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-849143497125265187.post-8328058533501690925</id><published>2008-05-22T23:07:00.004+02:00</published><updated>2008-05-22T23:30:10.309+02:00</updated><title type='text'>Real znów wielki</title><content type='html'>Trochę mi zeszło zanim to obwieściłem, ale niech będzie: Real Madryt mistrzem Hiszpanii w sezonie 2007/2008! Słowem, król wrócił na tron. Po 4 latach posuchy, to już drugi z rzędu tytuł mistrzowski wywalczony przez klub z Madrytu. Nie wiem jak wy, ale ja się np. bardzo cieszę, czemu wyraz dałem zakupując koszulinę z minionego sezonu. Oczywiście mojego ulubionego zawodnika, najlepszego prawego obrońcy świata (spróbuj się kłócić!), Sergio Ramosa.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_LRmygNEB1zw/SDXi0usvWZI/AAAAAAAAABg/Zgt2JgyNRtE/s1600-h/real+tyl.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://1.bp.blogspot.com/_LRmygNEB1zw/SDXi0usvWZI/AAAAAAAAABg/Zgt2JgyNRtE/s320/real+tyl.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5203314340013234578" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;News z obozu świeżo upieczonych mistrzów: za 10 mln euro kupiony został młody argentyński środkowy obrońca Ezequiel Garay. Ładnie, szczególnie, że zimą krążyły pogłoski, że poszedł do srarcelony. Za 18 mln. Wydaje mi się, że może powtarzać się sytuacja sprzed paru lat, tyle, że teraz wygląda to odwrotnie: opromieniony sławą mistrza i posiadający dobrą atmosferę Real przyciąga zawodników, natomiast upokorzona Barca nie wydaje im się być atrakcyjnym miejscem dla rozwoju kariery. Nie przeszkadza mi to wcale :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Udanego długiego weekendu życzę.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/849143497125265187-8328058533501690925?l=breff.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://breff.blogspot.com/feeds/8328058533501690925/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=849143497125265187&amp;postID=8328058533501690925' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/849143497125265187/posts/default/8328058533501690925'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/849143497125265187/posts/default/8328058533501690925'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://breff.blogspot.com/2008/05/real-znw-wielki.html' title='Real znów wielki'/><author><name>breff</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01263866683249766808</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_LRmygNEB1zw/SDXi0usvWZI/AAAAAAAAABg/Zgt2JgyNRtE/s72-c/real+tyl.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-849143497125265187.post-7818163742641568530</id><published>2008-05-19T21:34:00.000+02:00</published><updated>2008-05-19T22:13:36.686+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='gwóźdź'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='żółć'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='gżegżółka'/><title type='text'>Nareszcie koncertowo</title><content type='html'>Przegapiłem największe wydarzenie w Wadowicach od czasu przyjazdu Benedykta XVI, czyli gościnny występ Iwana (Ivana?) Komarenki, ale za to lansowałem się w środkowej Polsce. Saint Systemowo, choć bez Kuby1200, za to z moim jah laptokiem, więc disko jak się patrzy. Była okazja zapodania nawet 'Białego Misia' na riddimie My Baby, za co dostałem z kolei należny szacunek od barmana. Przy okazji podaję dobre hasło: "ide ściągnąć kreskę za bar"; świeże, piotrkowskie. Zimna, twarda pizza + miłe towarzystwo (pozdrawiam J. i M.), to od dziś eksponaty Piotrkowa T. w muzeum mojej pamięci.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Widzieliście rozpiskę Dni Wadowic? Czy tylko ja mam poczucie żenuy?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Aha, specjalnie dla psychofanów - filmiki z Deesela na słupskich juwenaliach:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://pl.youtube.com/watch?v=XaZl5czjVw4"&gt;http://pl.youtube.com/watch?v=XaZl5czjVw4&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://pl.youtube.com/watch?v=jsPurLNF71Q"&gt;http://pl.youtube.com/watch?v=jsPurLNF71Q&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://pl.youtube.com/watch?v=mfT2kevbjjg"&gt;http://pl.youtube.com/watch?v=mfT2kevbjjg&lt;br /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/849143497125265187-7818163742641568530?l=breff.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://breff.blogspot.com/feeds/7818163742641568530/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=849143497125265187&amp;postID=7818163742641568530' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/849143497125265187/posts/default/7818163742641568530'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/849143497125265187/posts/default/7818163742641568530'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://breff.blogspot.com/2008/05/nareszcie-koncertowo.html' title='Nareszcie koncertowo'/><author><name>breff</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01263866683249766808</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-849143497125265187.post-3209734150304576602</id><published>2008-05-15T11:24:00.000+02:00</published><updated>2008-05-15T11:32:32.526+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='rower'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='lizak'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='łódka'/><title type='text'>Zmiany</title><content type='html'>"Najwyższa pora na zmiaanyyy, ale o tym musicie zdecydować samiii" jak śpiewał Grizlee z EWR. Nowy mam blog, którego ubóstwo wizualne rozwala mi serce, będę miał nową pracę, przeprowadzam się itd. itd. Wiary i "orientacji" nie planuję na razie zmieniać, ale kto wie, hehe.&lt;br /&gt;Muszę się też reaktywować nagrywkowo, były plany by Fundamental odpalić na nowo, ale na razie projekt osiadł na mieliźnie; w wakacje na bank będę coś próbował pośpiewać, bo teksty mam i "przyjemny głos" też, to grzechem by było tego nie wykorzystać.&lt;br /&gt;W tym tygodniu z sound systemem jedziemy gdzieś - zawsze zapominam nazw miast - chyba do Piotrkowa Trybunalskiego. Ksywkę sobie muszę wymyślić nową do tego rege...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/849143497125265187-3209734150304576602?l=breff.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://breff.blogspot.com/feeds/3209734150304576602/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=849143497125265187&amp;postID=3209734150304576602' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/849143497125265187/posts/default/3209734150304576602'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/849143497125265187/posts/default/3209734150304576602'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://breff.blogspot.com/2008/05/zmiany.html' title='Zmiany'/><author><name>breff</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01263866683249766808</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-849143497125265187.post-8142677288605085410</id><published>2008-05-14T08:55:00.000+02:00</published><updated>2008-05-14T00:24:26.311+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='nic specjalnego'/><title type='text'>Pierwszy post</title><content type='html'>No zobaczymy jak to tu będzie działać i czy jest bezpiecznie. Choć przed trollami najlepiej się uchronić nie wystawiając się na ich widok;)&lt;br /&gt;Aha, miałem napisać coś o estetyce, ale przez te wszystkie perturbacje nie miałem głowy. Obiecuję, że się poprawię. A dla wszystkich "sępów miłości" zamieszczam fajną piosenkę - dowód, że da się pisać o różnych rzeczach. Nawet filozofii :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://pl.youtube.com/watch?v=2p0DuQV_XyY"&gt;http://pl.youtube.com/watch?v=2p0DuQV_XyY&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kurde, szkoda, że się tu nie da tak tego ładnie wkleić jak na Wordpressie. A może się da...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/849143497125265187-8142677288605085410?l=breff.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://breff.blogspot.com/feeds/8142677288605085410/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=849143497125265187&amp;postID=8142677288605085410' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/849143497125265187/posts/default/8142677288605085410'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/849143497125265187/posts/default/8142677288605085410'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://breff.blogspot.com/2008/05/wiadomo-prbna.html' title='Pierwszy post'/><author><name>breff</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01263866683249766808</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry></feed>
