czwartek, 19 marca 2009

Wielki Brat nie tylko słucha, on daje nam słuchać

Dzisiaj w pełni zdałem sobie sprawę z ogromu manipulacji. Stało się to w jednej z prac. Stoję sobie, kseruję cośtam. Nagle dociera do mnie, że nucę coś pod nosem. Z głośnika maleńkiego radia dobiega kiepski wokal Grzegorza S. (znanego także jako G. Skawiński) okraszony jeszcze gorszymi akompaniamentem zespołu K. (nowa, cudowna i zupełnie oryginalna nazwa starego Kombi*). Mija minuta, dalej nucę. Druga, trzecia, fajna piosenka, wchodzi mi. Mało tego. Okazuje się, że znam cały tekst na pamięć. A przecież nie słucham w ogóle radia, a w telewizji oglądam tylko programy informacyjne! (no dobra, i Dzień Dobry TVN do porannej kawy) Co jest?

A na powyższe pytanie odpowiada Mes:



Fajną sprawą jest na przykład profilowane radio w gg. Czasem słucham polskiego hip hopu i polskiego reggae. A skoro ja, to pewnie i część użytkowników. No, a jest ich przecież sporo. Tak więc jest nadzieja, bracia i siostry. Ona podobno umiera ostatnia.

*wszystko jest zaszyfrowane i na pewno nigdy się nie domyślicie co leciało

4 komentarze:

_gn pisze...

genialnie powiedziane =)

nk pisze...

A ja słyszałam, że matką głupich jest. Ale mam problemy ze słuchem;)

nalef pisze...

Niby sensownie Mesio gada, ale jak siedzę w robocie a jego świeżutki, pseudotimbalandowski numer "Jak to ?!", leci pomiędzy wspomnianym Kombi a Candy girl, to Mes jakby nie było uczestniczy w tym samym syfie, który opisuje.

breff pisze...

No niby Ty byś nie chciał lecieć na Zetce czy w RMF-ie? Ja bardzo. Uważam, że wykonawca powinien odpowiadać za to czy robi dobrą czy złą muzykę, a nie gdzie go grają. Im więcej ludzi słucha dobrej muzyki tym lepiej. A Timbaland robi dobry pop, moim zdaniem.