Jako, że jestem znany z bardzo dużej aktywności podróżniczej, wybrałem się w długi weekend na Krym. Mentalnie. Oto zapiski z podróży zatytułowane przewrotnie "Stypy akermańskie".
Myśl nurza się w przejrzystości i jak łódka kiwa;
Śród przekleństw powodzi, łyk chłodnego piwa,
Tam rozkosz wlewana rękami barmanów.
Już mrok zapada, czuję mego serca bicie,
Szukam na sali gwiazd, przewodniczek łodzi;
Tam z dala błyszczy klejnot? ma jutrzenka wchodzi?
Błysnął flesz, to weszła gwiazda miasta Wadowice.
Stójmy! – jak cicho! – słyszę strzępy rozmowy,
Której by nie uchwyciło ucho najdzielniejsze;
Słyszę, kędy alkohol rozpala nam głowy,
Kędy wąż smukłą kibić prezentuje wdzięcznie.
W takiej ciszy! – gdzie nastrój zapadł grobowy,
Słyszę głos jej – Nie, kolego, nic z tego nie będzie.
