poniedziałek, 16 czerwca 2008

Polemiki

Bardzo śmieszne rzeczy. Znalazłem w Internecie dużo polemik dotyczących lokalnych spraw. To bardzo dobrze, bo znaczy, że ktoś się jeszcze tym śmietnikiem interesuje. Myślałem, że wszyscy młodzi wyjechali do Anglii, siedzą w Krakowie, a już z całą pewnością mają w uchyłku jelita grubego to, co dzieje się w tym zapomnianym przez kulturę, ale pamiętanym przez Boga mieście.

http://www.kwa24.pl/forum/index.php?c=1 http://www.wadowice24.pl/index.php?option=com_fireboard&Itemid=38 http://smdwad.blog.onet.pl/

Ogólnie trochę starych pieniaczy (z moim "ulubionym" Thorem), ale też sporo nowych, np. potomek Zegadłowicza jakiś młody, który założył w Wadowicach młodzieżówkę PO. W życiu bym się do nich nie zapisał (nie tylko dlatego, że nie jestem młodzieżą), ale się w sumie cieszę, że się chce cokolwiek robić młodym, bo jak tak się patrzy na listy wyborcze, to widać, że dno totalne; czasem się pojawią jakieś osoby przed 30-tką, ale jak się tak człowiek wczyta, to widzi zaraz, że to jakieś córki, synowie ludzi od basenów, działaczy regionalnych itd. Słowem, nepotyzm legitymizowany demokratycznie, czy coś. Ostatnią osobą, która miała się wkręcić we władze był niejaki Barcik, koleś trochę starszy ode mnie, ale słuch po nim zaginął, nie wiem.

Wracając do tej obecnie aktywnej młodzieży, to ja się cieszę niezmiernie, co już napisałem, i życzę im sukcesów. Nawet ostatnio na radnego zagłosowałem na gościa, który tam teraz działa, choć w sumie dość niepoważny, no ale ważne, że młody, z ambicjami i spoza układów (wg mojej wiedzy). Na razie robią jakieś dziwne akcje w stylu "zaprośmy dalejlamę", ale i fajne opcje jak np. film o Tischnerze. Mam nadzieję, że nie popłyną w jakieś niuejdżowskie jazdy i nie będą wielorybów wrzucać z powrotem do morza, ale że będą się powoli stawać poważną alternatywą dla obecnego układu.

Stary układ trzyma się dzielnie. Ja na polityce lokalnej i administrowaniu się nie znam, więc nie będę wydawał pochopnych sądów, ale z punktu widzenia jakichkolwiek atrakcji widzę, że stajemy się coraz bardziej zaściankowi. Jak widzę program tzw. Dni Wadowic, czyli zlepku cienkich imprez, które i tak są organizowane przez różne niezależne koła i stowarzyszenia, to mam ochotę się tam przejść i nakrzyczeć. Ale na kogo? Na sekretarkę?

Już Was uprzedzam z góry: jeśli ktokolwiek myśli, że będzie w tym roku Reggae Most (impreza, która miała się stać jakąśtam częścią alternatywnej promocji miasta i stałym punktem lata) na przyzwoitym poziomie muzycznym, to niech się puknie w głowę. Podaję prognozowane wytłumaczenia:

1. W tym roku, nauczeni doświadczeniem, postanowiliśmy skupić się na promocji młodych, ambitnych, a już świetnych wykonawców, którzy często nie mają możliwości zaprezentowania swoich umiejętności. Uważamy, że warto dać im szansę! (wariant dla ludzi z dobrym sercem)

2. W tym roku, nauczeni doświadczeniem, postanowiliśmy szerzej otworzyć się na kulturę alternatywną. Przy wtórze świetnych młodych kapel i soundsystemów, będziemy uczyć jak robić dready, malować na skórze i grać na bębnach. Odbędą się także warsztaty z żonglowania i fire show oraz pokazy capoeiry. Nie siedź w domu, najciekawsze rzeczy dzieją się w alternatywnym świecie! (wariant dla nonkomformistów i emo)

3. W tym roku, nauczeni doświadczeniem, postanowiliśmy bardziej zbalansować naszą ofertę kulturalną. Z tego powodu miała miejsce bardzo kosztowna ekspozycją, którą oglądać można w Muzeum Miejskim. Na przestrzeni roku odbył się również szereg imprez, w tym koncertów, które z pewnością podobały się głównie młodszym mieszkańcom miasta. By jeszcze ich dopieścić, organizujemy dla nich pożegnanie lata pt. Reggae Most. Na festynie zaprezentują się zespoły wokalno-instrumentalne z okolic Wadowic. Serdecznie zapraszamy! (wersja półprawdziwa dla Twojej mamy i babci)

4. W tym roku, nienauczeni niczym, postanowiliśmy odłożyć wszystko na ostatnią chwilę. Znów nie mamy pieniędzy, a wszystkie zespoły mają już zajęte terminy. Uwierzycie? W wakacje? Na miesiąc przed koncertem? Poza tym, mieliście w tym roku Happysad, no i Avocado! Pierwsze spotkanie wolontariatu na tydzień przez imrezą. Kochani, ratujcie! (wersja prawdziwa?)

Myślicie, że która z wersji będzie oficjalną?

4 komentarze:

kris pisze...

ej brefu, a moze sam bys sie wzial za organizowanie a nie tylko krytykwal?

breff pisze...

Ja wiem, że papier wszystko zniesie i że łatwo krytykować, ale po pierwsze: nie ja biorę za to kasę (tak jakbyś napisał, że "ten Breff to nie umie nauczyć mojego dziecka angielskiego", a ja bym odpowiedział "to sam je zacznij uczyć"), a po drugie: wiem o czym piszę, bo trochę jeździłem po koncertach i festiwalach rege. Tak się po prostu nie robi.

nk pisze...

Ojej. To się moi uczniowie nie ucieszą. Na tych wszystkich mostach to dawno nie byłam (ostatni raz jakieś 3 lata temu?), ale jakoś nie żałuję. (no chyba, że spontanu DSLa w zeszłym roku:P) Jeśli w tym roku most będzie niewypałem to się jakoś szczególnie nie zdziwię (o ile będzie).

A tak ot - nasi są na najlepszej drodze do kolejnej wtopy. Życie?
No to zostaje kibicować pomarańczowym...

siora pisze...

a widzisz. bo w wck wszyscy są strasznie zapracowani, tak bardzo, że jak się wyjdzie z jakąś własną inicjatywą, to nie są w stanie nawet odpisać na maila. Dziwne, nie?
A wolontariat jest dziś, teraz właśnie. I tylko dlatego, że za dwa tygodnie jest art akcja i trzeba znaleźć kogoś, kto będzie nosił kamienie i dla wygłodniałych kanapki. :)